- To okazja, by się spotkać w rolniczym gronie, porozmawiać i oderwać się od codziennych prac, dziś czujemy się wyróżnieni, docenieni, jest satysfakcja z pracy - zaznaczali liczni gospodarze na gali finałowej akcji Rolnik Roku 2018, Gospodynie i Gospodarze Wiejscy, Agro-Biznes i Firma Przyjazna Rolnikowi. Wydarzenie miało miejsce w niedzielę, 7 października w Targach Kielce.

Finał konkursów organizowanych przez Echo Dnia i Urząd Marszałkowski Województwa Świętokrzyskiego przy partnerstwie wszystkich instytucji związanych z rolnictwem po raz siódmy stał się miejscem emocji, wzruszeń i zabawy.

Rolnik Roku 2018 Roman Popis z Obic w gminie Morawica w powiecie kieleckim, jak się zobowiązał dwa lata temu, dwukrotnie powiększył areał i hodowlę bydła opasowego. Dziś gospodaruje na 200 hektarach, a obory liczą 100 sztuk. A ze sceny podkreślał, że praca jest bardzo ciężka. - Dopiero teraz dociera do mnie, ile sił, potu, łez, trzeba było wylać, żeby osiągnąć ten sukces i jestem z tego naprawdę dumny. Gdyby przyszło mi ponowne stanąć przed wyborem, jaką drogę wybrać, odpowiedziałbym "tak, ale pod warunkiem, że z Tą Osobą" - zwrócił się do żony, Beaty. - Dba o dom, obejście, pracuje przy zwierzętach, ale przede wszystkim łączy rodzinę przy wspólnym posiłku, dziękuję Ci moja żono.

- Praca rolnika nie jest łatwa, to nieustanny rozwój, zmiany w uprawach, kalkulowanie, co się opłaci. Niestety niczego się nie da przewidzieć, decyzja okazuje się trafiona bądź nie już po jej realizacji. Bywa na prawdę ciężko, ale dziś mamy dzień zabawy, to bardzo cenne. Spotkaliśmy się w rolniczym gronie, z gospodyniami możemy oderwać się od tych codziennych spraw - mówili Małgorzata i Wojciech Chmielowie ze Starych Kichar w gminie Dwikozy, którzy zajęli drugie miejsce w województwie i pierwsze w powiecie sandomierskim w akcji Rolnik Roku 2018.

- Prezentacje dzisiejszych laureatów pokazują, jak szeroka jest nasza branża, specyficzna i wymagająca. Forma, jaką prowadzi Echo Dnia, znakomicie ukazuje działalności na świętokrzyskiej ziemi - mówił europoseł Czesław Siekierski, przewodniczący unijnej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi. - 15 lat obecności w Unii Europejskiej zmieniło obraz polskiego rolnictwa i wsi. Wtedy obawialiśmy, że zaleje nas żywność zza granicy. Dziś Polska jest liczącym się eksporterem. Eksportujemy towary rolno-spożywcze za 27 miliardów, importujemy za 20 miliardów złotych i nadal mamy nadwyżki - mówił europoseł Siekierski. Europoseł uspokajał, że dopłaty bezpośrednie dla rolników będą na podobnym poziomie. - Środki na rozwój obszarów wiejskich będą na podobnym poziomie. Musimy mieć świadomość, że mogłoby być dużo lepiej, ale Polska staje na obrzeżach Unii Europejskiej. Brak dialogu, brak zrozumienia, brak umiejętności dogadywania się powoduje, że zastanawiamy się, czy nie ma obawy, że Polska może wyjść z Unii. Musimy mieć świadomość tego, jak wiele dokonuje się na wspólnym europejskim rynku, gdzie jest wolny przepływ towarów, usług. Mamy wiele osiągnięć w rolnictwie, dzięki Unii Europejskiej. Miejmy nadzieję, że wszystko się uporządkuje, że nasze świętokrzyskie rolnictwo będzie równało do najlepszych - zaznaczał europoseł Czesław Siekierski.

- Dziś wiele osób ze zdumieniem patrzy na rolników, którzy wchodzą na scenę i odbierają laury. To są ludzie pewni siebie, prawdziwi przedsiębiorcy, którzy zarządzają kilkudziesięcioma, czy kilkuset hektarami, mają stada trzody, czy bydła liczone w setkach sztuk. Organizują wiele różnych działalności, tak by mieć alternatywne źródła dochodu - zaznaczał marszałek województwa świętokrzyskiego Adam Jarubas. - Świętokrzyskie zmienia się tak, jak zmienia się wieś i jak zmienia się rolnictwo. Dziś słowa "jestem rolnikiem, jestem ze wsi" brzmią dumnie.

I opinie marszałka województwa potwierdzały się w odpowiedziach uczestników akcji Rolnik Roku 2018 na pytania, dlaczego wybrali taką pracę i jakie widzą jej plusy. Każdy z naszych laureatów podkreślał przywiązanie do ziemi. Czują się rolnikami z krwi i kości, więc wybór był oczywisty. -Przeszedłem poważną operację kardiologiczną. Ale nie widzę siebie w innej pracy. Lekarz mi powiedział, że mogę pracować, byle by tylko nie ponad siły. Na szczęście mam pomoc, rodziny, braci i sióstr, sąsiada - mówi Bogusław Kornalski ze Starego Węgrzynowa w gminie Słupia Jędrzejowska, laureat szóstego miejsca w województwie świętokrzyskim w akcji Rolnik Roku.

Siłę kobiet wielokrotnie podkreślała poseł Marzena Okła- Drewnowicz, która przewodniczy Świętokrzyskiej Radzie Wojewódzkiej Kół Gospodyń Wiejskich. - Widać ją szczególnie dzisiaj, kiedy udało się zebrać tyle fantastycznych grup w jednym miejscu. Panie śpiewają na ludową nutę, kucharzą wedle tradycyjnych receptur, ale przede wszystkim organizują i uczestniczą w wielu wydarzeniach w regionie. Są podporą i oprawą wielu uroczystości - mówi posłanka.

- Już dziś nie wyobrażamy sobie, żeby nie działać w zespole. Jest to dodatkowe zajęcie, trzeba wszystkie obowiązki domowe, zawodowe, gospodarskie tak zorganizować, by wyjść z domu na spotkanie. Ale daje nam wielką radość, zwłaszcza, że widzimy, że nasza praca jest potrzebna w naszej gminie i że nasze występy, śpiewacze i obrzędowe się podobają - mówią szef grupy Domaszowanki, zwycięskiej w akcji Gospodynie i Gospodarze Wiejscy 2018, Edward Papież oraz członkinie Ewa Papież i Anna Salwierak.

Z kolei laureaci akcji Agro-Biznes 2018 łączą działalność typowo rolniczą z przetwórczą i biznesową. - Pracy jest bardzo dużo, w samym gospodarstwie, przy obróbce ryb, w pensjonacie przy agro-turystach, ze sprzedażą... Tak się musimy organizować, by wszystko było dopilnowane. Żadnej części nie może "odpuścić", to są "naczynia połączone", na sukces składa się suma solidnego wykonania wszystkich tych obowiązków - mówili nam Grzegorz i Teresa Wójciccy, właściciele Gospodarstwa Rybackiego i pensjonatu Jesionowy Dworek, które zwyciężyło w konkursie. Laureaci trzeciego miejsca, czyli właściciele firmy Gabi przetwórstwo mięsa w Klimontowie w powiecie jędrzejowskim, Waldemar i Gabriela Ostrowscy zaznaczali, że bazują przede wszystkim na trzodzie z własnej hodowli. - Rocznie utrzymujemy stado około dwóch i pół tysiąca sztuk. Jest sporo pracy, ale wiemy, że mamy świetnej jakości mięso do produkcji wędlin - powiedział pan Waldemar.

Profesjonalizm to podstawa działania także Grzegorza Przysuchy i Karoliny Szałas, którzy wspólnie prowadzą w Sandomierzu Proinvest doradztwo inwestycyjne, czyli Firmę Przyjazną Rolnikowi 2018. - Zdajemy sobie sprawę, że dobrze przez nas poprowadzony wniosek o dotacje unijne, to czyjeś spełnione marzenia i rozwój gospodarstwa - mówili.

Podczas gali finałowej nie brakło dyskusji przy stołach zastawionych daniami regionalnymi przygotowanymi przez laureatki akcji Gospodynie i Gospodarze Wiejscy oraz tanecznej zabawy przy ludowych przyśpiewkach. Zobaczcie na zdjęciach.

ZOBACZ LAUREATÓW AKCJI, ZDJĘCIA I WIDEO Z GALI: