Gigantyczna awantura na sesji o budowę galerii Korona - nowe fakty

Agata Kowalczyk
Zamiast wyjaśnień i odpowiedzi w sprawie ekspresowego wydania pozwolenia na budowę galerii Korona w Kielcach były emocjonalne wypowiedzi i obrażanie radnych przez zastępcę prezydenta Kielc Czesława Gruszewskiego na czwartkowej sesji Rady Miasta. Były przeprosiny, ale niesmak pozostał.

Radni lewicy przygotowali w imieniu całej Rady Miasta stanowisko w sprawie wydania przez prezydenta Kielc pozwolenia na budowę galerii Korona z rygorem natychmiastowego wykonania. Zażądali wycofania jej w związku uchyleniem decyzji środowiskowej przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze.
Robert Siejka, przewodniczący radnych lewicy pytał także, kto poniesie koszy przebudowy układu komunikacyjnego wokół galerii. Przypomniał, że zarząd województwa świętokrzyskiego wyraził negatywną opinię o przygotowanej koncepcji przebudowy dróg.

Radni innych opcji politycznych także mieli mnóstwo pytań.
- Nie wiemy, jakie zastrzeżenia miało Samorządowe Kolegium Odwoławcze do decyzji środowiskowej i jakie przesłankami kierował się prezydent stosując rygor natychmiastowej wykonalności pozwolenia na budowę. Stosuję się go, gdy jest zagrożone zdrowie czy ważny interes społeczny. Nie widzę tych przesłanek przy budowie obiektu komercyjnego - stwierdził Jarosław Karyś, przewodniczący klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości.

Jan Gierada (niezrzeszony) pytał, dlaczego takiego trybu nie stosuje się wobec normalnych ludzi, którzy latami czekają na pozwolenia budowane na przykład na ulicy Mokrej. - Dlaczego w tej sprawie jest taki pośpiech? To rodzi różne wątpliwości. Nie ulega wątpliwości, że komuś zależy na pośpiechu. Jest to kościół, bo on będzie czerpał pożytki z tej inwestycji - poinformował.

O szczegółowe przedstawienie przepisów, z których prezydent skorzystał przy wydawaniu decyzji prosili radni Platformy Obywatelskiej.

Tylko Jarosław Machnicki (Platforma Obywatelska) miał wątpliwości, co do stanowiska przygotowanego przez radnych. - Dokument jest pełen sprzecznych myśli i nie widzę powodu głosowania nad nim dzisiaj- stwierdził.

Na wątpliwości radnych odpowiadał zastępca prezydenta Kielc, Czesław Gruszewski. - Usłyszałem w radiu swoje nazwisko wypowiadane przez pana Siejkę i zarzut, że podpisałem tajne porozumienie z inwestorem Korony. Radny nie wie, co to jest tajny dokument. Nie wie także, że każdy ma dostęp do decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Ktoś ma wątpliwości i nie robi nic, aby je wyjaśnić, tylko czeka na sesje, żeby zrobić spektakl. Ma pan prawo do informacji i niech pan z niego skorzysta.
Zaapelował do radnego Siejki: - Warto być przyzwoitym... Pan podpisał donos na mojego poprzednika, a sąd go uniewinnił. Czas go przeprosić - dodał

- Nigdy w życiu na nikogo nie składałem donosu, jestem radym drugiej kadencji a nie trzeciej jak powiedział prezydent. Nie byłem radnym, gdy do sądu trafiła sprawa pana poprzednika. A odpowiedzi na postawione pytania powinniśmy otrzymać na sesji, a w pana wypowiedzi one nie padły - skwitował radny Siejka.

Wypowiedzią prezydenta byli zbulwersowani także inni radni. - Zadajemy pytania i mamy prawo otrzymać odpowiedzi tu na sesji i nie w buńczucznej formie. Czuję się urażony - stwierdził radny Karyś.
- Przepraszam wszystkich radnych i pana Siejkę, za swoją wypowiedź. Była zbyt emocjonalna niż zamierzałem - zreflektował się prezydent Gruszewski.

I wyjaśnił, że umowy z inwestorem wynika, że koszty przebudowy dróg pokryje on po połowie z miastem. - A opinia sejmiku nie jest dla nas wiążąca. Możemy ją wziąć po uwagę albo nie, rozważając co jest lepsze dla miasta.

Radny Karyś dalej pytał, co się stanie, jeśli w pozwolenie na budowę zostanie uchylone przez wyższą instancje. - Wszelkie skutki finansowe inwestor wziął na siebie. To zapewnienie jest na piśmie - wyjaśnił prezydent.

Radni domagali się odczytania decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego, chcieli się dowiedzieć czy jest ona w ratuszu i kto ją widział. Urzędnicy przedstawiali różne wersji. W końcu Andrzej Kędra, dyrektor Wydziału Architektury i Urbanistyki rozwiał wątpliwości. - Wszystkie dokumenty dotyczące tej sprawy znajdują się w SKO. Decyzja nie może być odczytana na sesji, bo jest tajna. Może ją udostępnić tylko organ, który ją wydał - wyjaśnił. - Państwo przyjmując miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego zdecydowaliście, że galeria powstanie w tym miejscu. Inwestor musi otrzymać pozwolenie na budowę, nie możemy go odmówić - przypomniał.

Po czterogodzinnej dyskusji radni złagodzili stanowisko lewicy i przygotowali nową jego wersję, w której napisali, że wydanie decyzji środowiskowej budzi wiele zastrzeżeń, a wydanie pozwolenia budowlanego było przedwczesne. Tę wersję poparło 11 radnych (z Prawa i Sprawiedliwości oraz lewicy), 8 przeciw (Porozumienie Samorządowe), 6 wstrzymało się od głosu (Platforma Obywatelska), a Krzysztof Słoń nie głosował.

Wideo

Komentarze 33

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
ToRo

No i dziś w Echu napisali, że dyr. Kędra skłamał mówiąc, że decyzja SKO jest tajna. Oświadczenie w tej sprawie wydało samo SKO.
Nieźle wtopił....

P
Pis anty
1. Decyzje SKO nie mają klauzuli tajności, w kpa nie ma w ogóle instytucji tajności decyzji. Decyzja jest jawna i można ją odczytać wszytskim zainteresowanym bez zgody SKO. 2.Skoro SKO uchyliło decyzję środowiskową to wszystkie akta tej sprawy wracają do organu który wydał zaskarżoną decyzję - Prezydenta Miasta Kielce.Tak stanowią przepisy kodeksu postępowania administracyjnego.I tyle w tym temacie.

Pan Kędra wie lepiej niż w kodeksie zapisali.W latach 90 tych miał chyba jakiś proces karny za jakieś "tajne' przydziały mieszkań.Sąd był wtedy na ul.Jana Pawła (teraz NFZ)i tam był widywany w charakterze oskarżonego.Kończył w tym czasie studia to przecież wie lepiej-no nie!
Y
Yglo
Głos z ratusza. Jakby prosto spod palców Artura Hajdorowicza. To żałosne, że aby Kielczanie uwierzyli, że sprawa jest czysta a Urząd taki dobry musicie wspomagać się forum Echa....

A widzisz - a ja z ratuszem nie mam nic wspólnego. Co - nie możesz uwierzyć, że właśnie takie zdanie może mieć zwykły Kielczanin? Jestem za liberalnym rynkiem i liberalnymi zasadami, a Ty jeśli chcesz kogokolwiek przekonać do swoich racji, to zamiast pomówień o związki z ratuszem, lepiej użyłbyś jakiś rzeczowych argumentów.
G
Gość
Schlebianie? Nie powiedziałbym - przynajmniej nie w takim sensie jak większość to rozumie. O Galerii Korona (wtedy jeszcze jako: Galeria IX Wieków) usłyszeliśmy w połowie 2006 roku. Wtedy prace projektowe były już dość zaawansowane - zakładam, że wszystko na poważnie zaczęło się w 2004 lub 2005 roku. Przez te lata inwestor pośrednio sam z siebie, pośrednio na prośbę miasta opracowywał kolejne projekty (aktualny - czwarty - jest zdecydowanie najlepszy ze wszystkich). Dla mnie było to bardzo miłym zaskoczeniem - wskazywało, że inwestor chce zbudować coś porządnego, niebanalnego i otwarty jest na sugestie ze strony miejskich urzędników. Rzadko się to zdarza - zazwyczaj inwestujący w galerię handlową ma w nosie opinię miasta (proszę spojrzeć choćby na Plaza Lublin, która zupełnie nie pasuje do otoczenia śródmieścia Lublina i jest budynkiem po prostu brzydkim). Tu było inaczej.

Inaczej było też jeśli chodzi o "społeczną otoczkę inwestycji". W Kielcach tzw. lobby kupieckie jest wyjątkowo silne. Nigdy nie zastanawiało Was czemu w naszym mieście nie ma do tej pory centrum handlowo-rozrywkowego z prawdziwego zdarzenia (dotychczasowa Galeria Echo zdecydowanie takim nie była)? Podczas gdy w innych miastach większych i podobnej wielkości takich centrów od dawna jest dość dużo. Właśnie z tego powodu. Z powodu zbiorowej kupieckiej histerii, która towarzyszy choćby zapowiedzi tego typu inwestycji. Z tej okazji podnosi się mnóstwo demagogicznych haseł nie mających zazwyczaj żadnego pokrycia w rzeczywistości. Przy okazji procesu inwestycyjnego Galerii Korona najczęściej pojawiały się następujące dwa hasła:
1) Nie chcemy tu hipermarketu! ----> I tak oto "rekiny gospodarcze" mylą centrum handlowe z hipermarketem. Hipermarketu w Galerii Korona nie będzie. Nie wiem, tak trudno to zakodować czy po prostu niektórym wygodnie jest walczyć tym nieprawdziwym sloganem.
2) Nie chcemy kolejnego centrum handlowego w centrum Kielc! ----> Proszę się zatrzymać i zastanowić czy w centrum Kielc istnieje jakieś centrum handlowe. Nie ma ani jednego - tym bardziej bezczelne jest używanie słowa "kolejnego" w tym sloganie. A i trzymając się formalnych ram śródmieścia Kielc (limesem dla niego będzie z tej strony IX Wieków Kielc) Galeria Korona nie powstaje "w centrum", ale "przy centrum".

Wracając do "otoczki społecznej" inwestycji. Wiadome było, że kupcy z Sienkiewicza będą protestować. W sensie takim czysto ludzkim doskonale ich rozumiem. Część protestuje by się utrzymać na ulicy Sienkiewicza, część broni swojego bezstresowego funkcjonowania na rynku bez większej konkurencji. To oczywiste, że protestują. Tak samo jak oczywiste być powinno końcowe zwycięstwo wolnego rynku. Nie po to obalaliście, ojcowie nasi, komunę, aby teraz ktoś miał dyktować całemu miastu gdzie będzie robić zakupy. Z tej perspektywy rozumiem decyzję pana W.L. w sprawie GK. W Polsce mamy taki system administracyjny jaki mamy. Przepisy prawa są w wielu kwestiach nielogiczne i wręcz szkodliwe dla inwestorów. Wystarczy odrobina zaciekłości oraz wolnego czasu (i nie trzeba właściwie wydawać na to żadnych pieniędzy - co jest skandaliczne) i parę - paręnaście ludzi jest w stanie blokować przy udziale sądów każdą inwestycję przez całe dziesięciolecia. Pierwszy lepszy przykład z ostatnich tygodni to inwestycja w Warszawie - tzw. wieżowiec Libeskinda. Zamiast pięknego budynku w Warszawie przez miesiące (lata?) straszyć będzie szkielet. Wystarczyło paru zawistnych (i chciwych?) mieszkańców budynku sąsiadującego z placem budowy.

I na koniec tego wywodu, wracając do schlebiania jednemu inwestorowi oraz "trzymania" innych w zadku. Chciałbym mianowicie przypomnieć o rewitalizacji śródmieścia Kielc. Właściwie każda z uliczek zostanie wybrukowana, "stworzony" zostanie fantastyczny klimat. Przecież korzystają z tego także kupcy, nie wnosząc w te inwestycje żadnego swojego bezpośredniego wkładu. A dzięki miastu aż miło będzie częściej przychodzić na spacery do centrum i częściej zaglądać do ich sklepików (o ile poprawi się asortyment, ceny i godziny otwarcia).

Głos z ratusza. Jakby prosto spod palców Artura Hajdorowicza. To żałosne, że aby Kielczanie uwierzyli, że sprawa jest czysta a Urząd taki dobry musicie wspomagać się forum Echa....
G
Gość
Słuchaj kupczyku wolę już dokładać towar w galeii za 700 zlotych , niż zapieprzać za 700 u leniwych i zepsutych kupczyków z Sienkiewki - weźcie soię nieroby do porządnej pracy , a nie narzekajcie na konkurencję - zaznaczam że żyjemy w wolnym kraju , a czasy waszej dominacji się już dawno skończyły

chodzisz po galeri i nawet nie wiesz ze ci z siekiewicza mają sklepy w Tesco,byle co zjesz i jeszcze wieksze byle co piszesz
K
Kolo
Schlebianie? Nie powiedziałbym - przynajmniej nie w takim sensie jak większość to rozumie. O Galerii Korona (wtedy jeszcze jako: Galeria IX Wieków) usłyszeliśmy w połowie 2006 roku. Wtedy prace projektowe były już dość zaawansowane - zakładam, że wszystko na poważnie zaczęło się w 2004 lub 2005 roku. Przez te lata inwestor pośrednio sam z siebie, pośrednio na prośbę miasta opracowywał kolejne projekty (aktualny - czwarty - jest zdecydowanie najlepszy ze wszystkich). Dla mnie było to bardzo miłym zaskoczeniem - wskazywało, że inwestor chce zbudować coś porządnego, niebanalnego i otwarty jest na sugestie ze strony miejskich urzędników. Rzadko się to zdarza - zazwyczaj inwestujący w galerię handlową ma w nosie opinię miasta (proszę spojrzeć choćby na Plaza Lublin, która zupełnie nie pasuje do otoczenia śródmieścia Lublina i jest budynkiem po prostu brzydkim). Tu było inaczej.

Inaczej było też jeśli chodzi o "społeczną otoczkę inwestycji". W Kielcach tzw. lobby kupieckie jest wyjątkowo silne. Nigdy nie zastanawiało Was czemu w naszym mieście nie ma do tej pory centrum handlowo-rozrywkowego z prawdziwego zdarzenia (dotychczasowa Galeria Echo zdecydowanie takim nie była)? Podczas gdy w innych miastach większych i podobnej wielkości takich centrów od dawna jest dość dużo. Właśnie z tego powodu. Z powodu zbiorowej kupieckiej histerii, która towarzyszy choćby zapowiedzi tego typu inwestycji. Z tej okazji podnosi się mnóstwo demagogicznych haseł nie mających zazwyczaj żadnego pokrycia w rzeczywistości. Przy okazji procesu inwestycyjnego Galerii Korona najczęściej pojawiały się następujące dwa hasła:
1) Nie chcemy tu hipermarketu! ----> I tak oto "rekiny gospodarcze" mylą centrum handlowe z hipermarketem. Hipermarketu w Galerii Korona nie będzie. Nie wiem, tak trudno to zakodować czy po prostu niektórym wygodnie jest walczyć tym nieprawdziwym sloganem.
2) Nie chcemy kolejnego centrum handlowego w centrum Kielc! ----> Proszę się zatrzymać i zastanowić czy w centrum Kielc istnieje jakieś centrum handlowe. Nie ma ani jednego - tym bardziej bezczelne jest używanie słowa "kolejnego" w tym sloganie. A i trzymając się formalnych ram śródmieścia Kielc (limesem dla niego będzie z tej strony IX Wieków Kielc) Galeria Korona nie powstaje "w centrum", ale "przy centrum".

Wracając do "otoczki społecznej" inwestycji. Wiadome było, że kupcy z Sienkiewicza będą protestować. W sensie takim czysto ludzkim doskonale ich rozumiem. Część protestuje by się utrzymać na ulicy Sienkiewicza, część broni swojego bezstresowego funkcjonowania na rynku bez większej konkurencji. To oczywiste, że protestują. Tak samo jak oczywiste być powinno końcowe zwycięstwo wolnego rynku. Nie po to obalaliście, ojcowie nasi, komunę, aby teraz ktoś miał dyktować całemu miastu gdzie będzie robić zakupy. Z tej perspektywy rozumiem decyzję pana W.L. w sprawie GK. W Polsce mamy taki system administracyjny jaki mamy. Przepisy prawa są w wielu kwestiach nielogiczne i wręcz szkodliwe dla inwestorów. Wystarczy odrobina zaciekłości oraz wolnego czasu (i nie trzeba właściwie wydawać na to żadnych pieniędzy - co jest skandaliczne) i parę - paręnaście ludzi jest w stanie blokować przy udziale sądów każdą inwestycję przez całe dziesięciolecia. Pierwszy lepszy przykład z ostatnich tygodni to inwestycja w Warszawie - tzw. wieżowiec Libeskinda. Zamiast pięknego budynku w Warszawie przez miesiące (lata?) straszyć będzie szkielet. Wystarczyło paru zawistnych (i chciwych?) mieszkańców budynku sąsiadującego z placem budowy.

I na koniec tego wywodu, wracając do schlebiania jednemu inwestorowi oraz "trzymania" innych w zadku. Chciałbym mianowicie przypomnieć o rewitalizacji śródmieścia Kielc. Właściwie każda z uliczek zostanie wybrukowana, "stworzony" zostanie fantastyczny klimat. Przecież korzystają z tego także kupcy, nie wnosząc w te inwestycje żadnego swojego bezpośredniego wkładu. A dzięki miastu aż miło będzie częściej przychodzić na spacery do centrum i częściej zaglądać do ich sklepików (o ile poprawi się asortyment, ceny i godziny otwarcia).

Brawo , jedna z nielicznych znakomitych i prawdziwych wypowiedzi na powyższy temat, w 100 % popieram wszystko co tutaj jest napisane. A co do kupczyków i księgarzy z Sienkiewki to osobiście uważam że to zakała naszego kieleckiego społeczeństwa.
Y
Yglo
Trzeba być pijanym albo głupim żeby nie zauważyć przekrętu i niewiarygodnego wręcz uporu władz miasta i schlebiania temu jednemu inwestorowi, wszystkich innych mając w zadku.

Schlebianie? Nie powiedziałbym - przynajmniej nie w takim sensie jak większość to rozumie. O Galerii Korona (wtedy jeszcze jako: Galeria IX Wieków) usłyszeliśmy w połowie 2006 roku. Wtedy prace projektowe były już dość zaawansowane - zakładam, że wszystko na poważnie zaczęło się w 2004 lub 2005 roku. Przez te lata inwestor pośrednio sam z siebie, pośrednio na prośbę miasta opracowywał kolejne projekty (aktualny - czwarty - jest zdecydowanie najlepszy ze wszystkich). Dla mnie było to bardzo miłym zaskoczeniem - wskazywało, że inwestor chce zbudować coś porządnego, niebanalnego i otwarty jest na sugestie ze strony miejskich urzędników. Rzadko się to zdarza - zazwyczaj inwestujący w galerię handlową ma w nosie opinię miasta (proszę spojrzeć choćby na Plaza Lublin, która zupełnie nie pasuje do otoczenia śródmieścia Lublina i jest budynkiem po prostu brzydkim). Tu było inaczej.

Inaczej było też jeśli chodzi o "społeczną otoczkę inwestycji". W Kielcach tzw. lobby kupieckie jest wyjątkowo silne. Nigdy nie zastanawiało Was czemu w naszym mieście nie ma do tej pory centrum handlowo-rozrywkowego z prawdziwego zdarzenia (dotychczasowa Galeria Echo zdecydowanie takim nie była)? Podczas gdy w innych miastach większych i podobnej wielkości takich centrów od dawna jest dość dużo. Właśnie z tego powodu. Z powodu zbiorowej kupieckiej histerii, która towarzyszy choćby zapowiedzi tego typu inwestycji. Z tej okazji podnosi się mnóstwo demagogicznych haseł nie mających zazwyczaj żadnego pokrycia w rzeczywistości. Przy okazji procesu inwestycyjnego Galerii Korona najczęściej pojawiały się następujące dwa hasła:
1) Nie chcemy tu hipermarketu! ----> I tak oto "rekiny gospodarcze" mylą centrum handlowe z hipermarketem. Hipermarketu w Galerii Korona nie będzie. Nie wiem, tak trudno to zakodować czy po prostu niektórym wygodnie jest walczyć tym nieprawdziwym sloganem.
2) Nie chcemy kolejnego centrum handlowego w centrum Kielc! ----> Proszę się zatrzymać i zastanowić czy w centrum Kielc istnieje jakieś centrum handlowe. Nie ma ani jednego - tym bardziej bezczelne jest używanie słowa "kolejnego" w tym sloganie. A i trzymając się formalnych ram śródmieścia Kielc (limesem dla niego będzie z tej strony IX Wieków Kielc) Galeria Korona nie powstaje "w centrum", ale "przy centrum".

Wracając do "otoczki społecznej" inwestycji. Wiadome było, że kupcy z Sienkiewicza będą protestować. W sensie takim czysto ludzkim doskonale ich rozumiem. Część protestuje by się utrzymać na ulicy Sienkiewicza, część broni swojego bezstresowego funkcjonowania na rynku bez większej konkurencji. To oczywiste, że protestują. Tak samo jak oczywiste być powinno końcowe zwycięstwo wolnego rynku. Nie po to obalaliście, ojcowie nasi, komunę, aby teraz ktoś miał dyktować całemu miastu gdzie będzie robić zakupy. Z tej perspektywy rozumiem decyzję pana W.L. w sprawie GK. W Polsce mamy taki system administracyjny jaki mamy. Przepisy prawa są w wielu kwestiach nielogiczne i wręcz szkodliwe dla inwestorów. Wystarczy odrobina zaciekłości oraz wolnego czasu (i nie trzeba właściwie wydawać na to żadnych pieniędzy - co jest skandaliczne) i parę - paręnaście ludzi jest w stanie blokować przy udziale sądów każdą inwestycję przez całe dziesięciolecia. Pierwszy lepszy przykład z ostatnich tygodni to inwestycja w Warszawie - tzw. wieżowiec Libeskinda. Zamiast pięknego budynku w Warszawie przez miesiące (lata?) straszyć będzie szkielet. Wystarczyło paru zawistnych (i chciwych?) mieszkańców budynku sąsiadującego z placem budowy.

I na koniec tego wywodu, wracając do schlebiania jednemu inwestorowi oraz "trzymania" innych w zadku. Chciałbym mianowicie przypomnieć o rewitalizacji śródmieścia Kielc. Właściwie każda z uliczek zostanie wybrukowana, "stworzony" zostanie fantastyczny klimat. Przecież korzystają z tego także kupcy, nie wnosząc w te inwestycje żadnego swojego bezpośredniego wkładu. A dzięki miastu aż miło będzie częściej przychodzić na spacery do centrum i częściej zaglądać do ich sklepików (o ile poprawi się asortyment, ceny i godziny otwarcia).
G
Gość

Jeśli decyzja SKO objęta jest klauzulą tajności, to po prostu trzeba wykazać , w przeciwnym razie ma miejsce dezinformacja i sprawa kwalifikuje się do prokuratury.

e
emila

1. Decyzje SKO nie mają klauzuli tajności, w kpa nie ma w ogóle instytucji tajności decyzji. Decyzja jest jawna i można ją odczytać wszytskim zainteresowanym bez zgody SKO. 2.Skoro SKO uchyliło decyzję środowiskową to wszystkie akta tej sprawy wracają do organu który wydał zaskarżoną decyzję - Prezydenta Miasta Kielce.Tak stanowią przepisy kodeksu postępowania administracyjnego.I tyle w tym temacie.

G
Gość

Właśnie targnęła mną wiadomość że przekazano piękną działkę przy Paderewskiego dla PUK-u pod UWAGA!!! kolejną HALĘ TARGOWĄ!!! O żesz ..... jedno z niewielu już zielonych miejsc w mieście pójdzie pod kolejny szajs...
Nie dziwię się ludziom - młodym, wykształconym, dobrze zarabiającym, że wieją z Kielc - miasto staje się ohydnym, nieprzyjaznym tworem, gdzie nie można nawet z dzieckiem wyskoczyć na rower do parku bo lada chwila wszystko zaleje beton.
Kiedy nastanie koniec wizjonera W.L.????????

J
Joan

Ludzie drodzy!!
Tu nie chodzi o to, żeby nie budować w ogóle ale tak, jak w innych przypadkach - żeby zrobić to z poszanowaniem zasad prawa i innych osób, w szczególności sąsiadów przyszłej Galerii.
Trzeba być pijanym albo głupim żeby nie zauważyć przekrętu i niewiarygodnego wręcz uporu władz miasta i schlebiania temu jednemu inwestorowi, wszystkich innych mając w zadku.
Jakieś szeptane narady w kącie na sesji, jakieś majaczenie o tajnych (?!!!) decyzjach SKO, brak odpowiedzi na pytania radnych. No do cho\ery oni nas robią w lolo jak nic. Jeśli to czysta sprawa to czemu w niej tyle niedomówień i tajemnic??!! Ano dlatego, że ma się wrażenie że wcale czysta nie jest!!
Gdyby wszystko było cacy te decyzje nie byłyby uchylone!!! Organy odwoławcze nie podejmują tak pochopnie decyzji bo wiszą nad nimi sądy!!

o
olo
Jak centrala nie zaakceptowała kandydatury Siejki na prezydenta Kielc, bo jest mało aktywny, to nagle dostał chęci do rozrób. Najlepiej niech się oflaguje i zrobi strajk głodowy przed budującą się galerią! Jakbyśmy patrzyli na paru przygłupów, typu Siejka, Grudziński, to bylibyśmy sto lat za murzynami.

Ale ty jesteś baran.Niedługo się obudzisz w koju na klatce.To są ich ostatnie momenty,bo już nic nie ma.To jest LUBATORNADO.A ty baranie spij na tej klatce schodowej..
A
Ażkar
Właściciele dorożek też swego czasu protestowali przeciwko "ohydnym, zabierającym pracę samochodom". Tak samo robotnicy przeciwko maszynom w fabrykach. I mamy ciąg dalszy. Kupczyki wiedzą, że nie mają szans konkurować z GK (bo i niby czym? jakością towarów? dobrymi cenami? czy może ładnymi, klimatyzowanymi wnętrzami?) to i próbują kijem historię zawracać i niechajże trwa komuna dalej. Przecież najłatwiejszy sposób na kasę to nie dać potencjalnemu klientowi możliwości wyboru. Nie będzie GK - będą tylko kupczyki, a nie wszystkim się chce na zakupy jeździć do Krakowa czy Wa-wy.

Teraz czekam tylko aż zaczną się protesty przeciwko modernizacji DT Katarzyna. Przecież to też będzie nowoczesny, ładny obiekt z, prawdopodobnie, samymi markowymi sklepami. A nie daj Boże jak tam EMPIK umyśli sobie swój salon otworzyć. Toż by była przecież "nieuczciwa konkurencja firmy, która podatki wywozić będzie z Kielc". Swoją drogą dziwię się panu G.G., bo on sobie już chyba taką pozycję na rynku księgarskim wyrobił, że żadna galeria mu niestraszna. No chyba, że chodzi o protest dla samego protestu.

Super 100% Racji ale dla luziku to tylko dodam że przed IIwojną Światową jak leciał samolot to ludziska mówili że Pan Jezus na krzyżu leci Ciekawe co zrobi pan G.G bo jak ostatnio czytałem to w niektórych krajach Afrykańskich ,dzieci do szkoły zamiast książek i zeszytów to noszą notebooki.
G
Gość
Właściciele dorożek też swego czasu protestowali przeciwko "ohydnym, zabierającym pracę samochodom". Tak samo robotnicy przeciwko maszynom w fabrykach. I mamy ciąg dalszy. Kupczyki wiedzą, że nie mają szans konkurować z GK (bo i niby czym? jakością towarów? dobrymi cenami? czy może ładnymi, klimatyzowanymi wnętrzami?) to i próbują kijem historię zawracać i niechajże trwa komuna dalej. Przecież najłatwiejszy sposób na kasę to nie dać potencjalnemu klientowi możliwości wyboru. Nie będzie GK - będą tylko kupczyki, a nie wszystkim się chce na zakupy jeździć do Krakowa czy Wa-wy.

Teraz czekam tylko aż zaczną się protesty przeciwko modernizacji DT Katarzyna. Przecież to też będzie nowoczesny, ładny obiekt z, prawdopodobnie, samymi markowymi sklepami. A nie daj Boże jak tam EMPIK umyśli sobie swój salon otworzyć. Toż by była przecież "nieuczciwa konkurencja firmy, która podatki wywozić będzie z Kielc". Swoją drogą dziwię się panu G.G., bo on sobie już chyba taką pozycję na rynku księgarskim wyrobił, że żadna galeria mu niestraszna. No chyba, że chodzi o protest dla samego protestu.

to chyba najtrafniejsza i najmądrzejsza opinia jaką tutaj przeczytałem POPIERAM W 100%
Y
Yglo

Właściciele dorożek też swego czasu protestowali przeciwko "ohydnym, zabierającym pracę samochodom". Tak samo robotnicy przeciwko maszynom w fabrykach. I mamy ciąg dalszy. Kupczyki wiedzą, że nie mają szans konkurować z GK (bo i niby czym? jakością towarów? dobrymi cenami? czy może ładnymi, klimatyzowanymi wnętrzami?) to i próbują kijem historię zawracać i niechajże trwa komuna dalej. Przecież najłatwiejszy sposób na kasę to nie dać potencjalnemu klientowi możliwości wyboru. Nie będzie GK - będą tylko kupczyki, a nie wszystkim się chce na zakupy jeździć do Krakowa czy Wa-wy.

Teraz czekam tylko aż zaczną się protesty przeciwko modernizacji DT Katarzyna. Przecież to też będzie nowoczesny, ładny obiekt z, prawdopodobnie, samymi markowymi sklepami. A nie daj Boże jak tam EMPIK umyśli sobie swój salon otworzyć. Toż by była przecież "nieuczciwa konkurencja firmy, która podatki wywozić będzie z Kielc". Swoją drogą dziwię się panu G.G., bo on sobie już chyba taką pozycję na rynku księgarskim wyrobił, że żadna galeria mu niestraszna. No chyba, że chodzi o protest dla samego protestu.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3