Gimnazjaliści dostali od marszałka nietypowy prezent - "Pamiętnik Dawida Rubinowicza"

Marek Maciągowski
Adam Jarubas, marszałek województwa świętokrzyskiego: - Wspomnienia pisane ręka nastolatka, który obserwuje tragizm wojny, dają takie bardzo mocne humanistyczne przesłanie: abyśmy wszyscy dzisiaj zastanawiali się, jak budować świat bez nienawiści, tolerancyjny, otwarty jeden na drugiego.
Adam Jarubas, marszałek województwa świętokrzyskiego: - Wspomnienia pisane ręka nastolatka, który obserwuje tragizm wojny, dają takie bardzo mocne humanistyczne przesłanie: abyśmy wszyscy dzisiaj zastanawiali się, jak budować świat bez nienawiści, tolerancyjny, otwarty jeden na drugiego.
Każdy gimnazjalista województwa świętokrzyskiego otrzymał na początku roku szkolnego egzemplarz "Pamiętnika Dawida Rubinowicza" - żydowskiego chłopca z Krajna. Dlaczego właśnie tę książkę?

Marszałek województwa świętokrzyskiego Adam Jarubas, który zdecydował się sfinansować wydanie, uzasadnia swoją decyzję krótko: - To książka, która każe zastanowić się nad tym, do czego prowadzą nienawiść i nietolerancja.

KIM BYŁ?

Dawid Rubinowicz to żydowski chłopak z Krajna. W szkolnym zeszycie piękną polszczyzną, którą wyniósł z małej szkoły w świętokrzyskiej wsi, opisał swoje życie w Krajnie i Bodzentynie zanim wraz z innymi Żydami trafił do komory gazowej w Treblince. Jego zapiski są szczere i proste, przez co w pełni oddają grozę okupacyjnych dni. Dawid urodził się w 1927 roku w Kielcach. Mieszkał z rodziną w Krajnie, gdzie jego rodzice mieli wiejską mleczarnię, to znaczy robili masło i sery, które potem sprzedawali w Kielcach. Rodzina nie była bogata. Wiodła spokojne, wiejskie życie. Do czasu, aż przyszli Niemcy.

W 1939 roku Dawid poszedł jeszcze do szkoły, do siódmej klasy. Potem żydowskim dzieciom i Polakom, którzy ukończyli 14 lat, nie wolno było już tam chodzić. Wiosną 1940 roku zaczął pisać pamiętnik - swoje spostrzeżenia i myśli o tym, co dzieje się wokół niego. Jego zapiski to dziś bezcenne świadectwo życia dziecka na okupowanej świętokrzyskiej wsi. Pamiętnik Dawida, znaleziony w Bodzentynie, został wydany w formie książki. Zaraz potem przetłumaczyły go wydawnictwa amerykańskie, angielskie, francuskie, niemieckie. Był wydany nawet w Japonii i Australii. Jest znany i drukowany na świecie. W niektórych krajach jest nawet szkolną lekturą. Zapiski 15-letniego chłopca z Krajna zostały uznane za niezwykle cenne i rzadkie bezpośrednie świadectwo przeżyć żydowskiego dziecka w czasie okupacji. U nas z trudem do świadomości społecznej przebija się ich znaczenie. Dlaczego? Czyżby tylko dlatego, że napisał je Żyd?

ŚLADEM DAWIDA

Notatki Dawida rozpoczynają się 21 marca 1940 roku, zaś ostatni wpis pochodzi z 1 czerwca 1942 roku. Uderzają w nich trafność spostrzeżeń i mądrość ocen. Kiedy przed laty rozmawiałem z żyjącą jeszcze Florentyną Krogulec, która w szkole w Krajnie uczyła Dawida, powiedziała, że ojciec Dawida był inteligentnym człowiekiem, dbał o wykształcenie dzieci. Żydowskie dzieci w Krajnie uczyły się dobrze.
"Przez całą wojnę uczę się sam w domu. Gdy sobie przypomnę, jak chodziłem do szkoły to mi się do płaczu zbiera. A dzisiaj muszę być w domu, nigdzie nie wychodzić" - pisze Dawid. To chyba najlepiej świadczy o tym, że lubił krajeńską, polską szkołę.
Gdy Florentyna Krogulec przeczytała zarządzenie, komu nie wolno chodzić do szkoły, Dawid wybiegł z tornistrem z klasy. Za nim wybiegł Franciszek Białogoński. Nauczycielka wyszła za nimi. Zobaczyła, że stoją na podwórku objęci i płaczą. - Podeszłam do nich, objęłam ich i popłakałam się razem z nimi - opowiadała mi Florentyna Krogulec.

Rubinowicze przed wywózką do Bodzentyna sprzedali dom i przyszli się pożegnać z panią Florentyną. W Bodzentynie zamieszkali przy ulicy Kieleckiej 13. Ich życie było coraz trudniejsze, aż 21 września 1942 roku, w żydowskie święto Jom Kippur, wyruszyli w ostatnią drogę - do Suchedniowa, a stamtąd do Treblinki.
Po Dawidzie zostały pamiętniki, zeszyty z zapiskami, które stemplował pieczątką z gumki z nazwiskiem i adresem, dzięki czemu nie pozostały bezimienne.

PRZYPOMNIEĆ DAWIDA

Postać Dawida chce przypomnieć Towarzystwo Dawida Rubinowicza z Bodzentyna. Organizuje dni jego imienia, w czasie których mówi się o tym, jak wiele zła przynosi nietolerancja. W projektach uczestniczą dzieci i młodzież z Bodzentyna. Przygotowano już spektakl teatralny, wystawiony w zabytkowej zagrodzie Czernikiewiczów, który powstał na podstawie jego pamiętnika.
- Ludzie po spektaklu płakali, dziękowali za pokazanie historii, o których nie mieli pojęcia - mówiła Dorota Anyż, która razem z mężem wyreżyserowała spektakl na podstawie pamiętników Dawida.

Były także spacery śladem Dawida. Dzięki zaangażowaniu księdza proboszcza Leszka Sikorskiego i burmistrza Marka Kraka udało się oczyścić z chwastów i krzaków zarośnięty żydowski cmentarz w Bodzentynie. W następnym roku wydano w Bodzentynie wspomnienia bodzentynianki Gołdy Szachter, była wystawiona sztuka na podstawie jej przeżyć. W tym roku w programie dni będzie między innymi konferencja "Jak uczyć o holokauście?". Nawiązane zostały kontakty z dawnymi żydowskimi mieszkańcami Bodzentyna. To bardzo dużo.

GDZIE JEST PAMIĘTNIK?

Bodzentyńskie Towarzystwo Dawida Rubinowicza chciało odzyskać pamiętniki Dawida. Przecież zostawił je on tutaj, w domu Antoniego Wacińskiego. Tu zostały odnalezione na strychu w latach pięćdziesiątych, a ówczesny sekretarz gminy Artemiusz Wołczyk odczytał je w miejscowym radiowęźle. Wówczas do Bodzentyna przyjechała dziennikarka Maria Jarochowska, która otrzymała zeszyty Dawida i przygotowała pierwsze wydanie "Pamiętników...". Obiecała oryginalne zeszyty zwrócić, ale nigdy do Bodzentyna nie wróciły. W 1960 roku pamiętnik ukazał się drukiem w wydawnictwie Książka i Wiedza. Wstęp napisał Jarosław Iwaszkiewicz, a posłowie - Maria Jarochowska. Po wydaniu pamiętników o Dawidzie zrobiło się głośno. Przyjeżdżali dziennikarze. Był tu nawet niemiecki reżyser zainteresowany nakręceniem filmu.

- Marzy nam się ekspozycja oryginału w Bodzentynie lub Kielcach - mówi Stefan Rachtan, prezes Towarzystwa Przyjaciół Bodzentyna, zięć Artemiusza Wołczyka. Ma w domu korespondencję, jaką Artemiusz Wołczyk prowadził z Marią Jarochowską, prosząc o zwrot pamiętników. Nic to nie dało.
- Sam pokazywałem pamiętnik dzieciom, gdy uczyłem w szkole podstawowej. To było pięć zeszytów. Warto, żeby wróciły - mówi Stefan Rachtan. Próbował odnaleźć pamiętniki, skontaktował się z synem dziennikarki. Okazało się, że oryginałów już w Polsce nie ma. Zostały wywiezione za granicę. Jak i gdzie - syn dziennikarki nie ujawnił.

PRZESTROGA I WYZWANIE

Pamiętniki Dawida są proste i szczere. Nie mógł ich napisać nikt inny, jak chłopak mocno związany ze świętokrzyską wsią. Potrafił opisać burzę, zbieranie jagód w lesie, ale też wielkie cierpienie swoje i swojej rodziny. Dawid nie oskarża najeźdźcy, opisuje tylko przerażający świat wojny, która burzy normalne życie spokojnej wsi, zmusza do tułaczki, sprowadza strach i śmierć. Chłopak jest zaszczuwany, pozbawiany praw, coraz częściej głodny, coraz trudniej mu żyć. Przez to jego pamiętniki oskarżają, tym mocniej, bo wszystko, o czym pisze Dawid, znajduje potwierdzenie w faktach. Jeszcze na jeden fakt warto zwrócić uwagę. Obraz wsi świętokrzyskiej, jaki kreśli Dawid, jest barwny, krytyczny, ale pozytywny.

W książce, którą otrzymali świętokrzyscy gimnazjaliści, znalazły się też szkice o historii odkrycia pamiętników i losie Żydów podczas okupacji. Dołączony został również list marszałka Adama Jarubasa i kurator Małgorzat Muzoł w którym piszą: "Dzisiaj, 1 września 2010 roku dostajecie do domowych i szkolnych bibliotek dzienniki Dawidka Rubinowicza z przesłaniem, aby urwany wątek stał się dla Was - architektów przyszłości - nie tylko przestrogą, ale przede wszystkim wyzwaniem, by tworzyć przyszłość, w której nigdy nie będzie miejsca na nienawiść i nietolerancję".

Wideo

Komentarze 22

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Marta
Gimnazjalisci z Łubnic jeszcze nie dostali żadnych książek, więc czemu piszą- świętokrzyscy gimazjaliści.

książki były spakowane i opisane dla każdej szkoły. to że Wasza szkoła się nie zgłosiła, a książki czekają na Karczówce to nie wina marszałka.
S
SATALA

Bzdura wcale nie wszyscy gimnazjaliści dostali te książki. Czyżby panie Marszałku to był przedsmak kiełbasy wyborczej?

B
Bartek

Jak tak ich lubi to niech wydaje za swoje pieniądze a nie szasta publicznym groszem, gdy są głodne dzieci i zrujnowani powodzianie. Chce się przypodobać obcym a na swoich d... wypina.

M
MISIA
Zeszyty by dali, a nie głupią książkę o żydkach. Kogo to interesuje?

A wogole to czytałas?
Najpierw przeczytaj dziewczyno a pozniej sie wypowiadaj!!!

Po przeczytaniu tego pamietnika moge powiedziec ze jest ciekawy i interesujacy....
m
mariusz

jeżeli wszystcy gimnazjaliści woj.świętokrzyskiego dostali tą książkę to gimnazjum w Bliżynie nie leży w w\w woj. dla pana marszałka

a
adei

Mój syn dostał, na początku się trochę podśmiewał ale potem przeczytał i bardzo się przejął. Zażyczył sobie innych książek o tej tematyce. Wieczorem słyszałam jak dyskutował z koleżanką z klasy która też była w trakcie lektury więc z pewnością nie jest tak że nikt tego nie czyta. Szczerze mówiąc sama nie kupiłabym mu takiej książki bo nie miałabym nadziei że się czymś tak smutnym i mało cool zainteresuje, a tak, odbyliśmy kilka ciekawych rozmów.
A co do tego na co pieniądze, ja tam pilnuję żeby ze swoich dać odpowiednio dużo na takie cele jakie uważam za słuszne.

J
Joasia

Zeszyty by dali, a nie głupią książkę o żydkach. Kogo to interesuje?

K
KLARA

Należalo przekazać pieniądze pani RENACIE na ratowanie jej życia, a nie na wydawnictwo bzdetów.

d
domka

Teraz poszłam do trzeciej gimnazjum i dostałam tą książkę... xd I nawet tego nie czytam, nie lubię tego rodzaju książek. ; p

g
gooosccc

Moja siostra chodzi do gimnazjum nr 5 w Kielcach i także nic nie dostała ;/

l
lolek

Gimnazjalisci z Łubnic jeszcze nie dostali żadnych książek, więc czemu piszą- świętokrzyscy gimazjaliści.

e
er

Jarubas Ty Witosowi w tle nie dorastasz donikąd ! Jesteś SUPERKARIEROWICZ ! Napisz kogo masz w Echo Dnia ? Może zatrudniłeś kogoś z rodziny i dlatego takie pochwały w gazetach !

w
wer

Mariola Jarubas wydaje projekty unijne, które zatwierdza jej mąż - Adam Jarubas. W Pacanowie wybrał na Dyrektora Bajki w Pacanowie 28 letnią dziennikarkę Gazety Wyborczej. Bardzo lobbuje na rzecz Kierownika w Oblęgorku Panią Sienkiewicz - powiązaną z Gazetą Wyborczą i PO. Ten Jarubas powinien dostać czerwoną kartę, PSL również - zdradził ideały chłopskie. Powodzianie On ma Was w du***, celowo przypomina o konflikcie polsko-żydowskim, popiera Gazetę Wyborczą - przeforsował Panią Kępczyk - dziennikarkę GW na Dyrektora w Pacanowie. Dzięki takiemu działaniu co 2 dni jest w Gazecie Wyborczej i Echu Dnia. Nie można być patriotą i samorządowcem za 30 srebrników !!!!!!

b
bol

My rozumiemy,my współczujemy,ale na boga p jarubas,zajmij się rodakami,to nasze dzieci są w potrzebie,są ofiary powodzi,również w twoim rejonie,idzie zima,jest kryzys.Coś złego się z tobą dzieje!!!Zadaje pytanie kto to sfinansował?Widzimy,my z twoich okolic,że coraz bardziej jesteś HAJ WAJ.Smierdzi nam nepotyzmem i korupcją.Wywołujesz temat Polsko-zydowski,celowo?prowokujesz?

f
felek

Zastanówcie się na ideą wydania tej książki, którą w bardzo prosto i zrozumiale opisał red. Maciągowski.To jest najważniejsze. A Jarubasowi dajcie spokój. Wreszcie mamy Marszałka, z którego możemy być dumni.Zółć, którą wylewacie w internecie zamieńcie na coś pozytywnego dla otoczenia, albo dla siebie. Pamiętajcie negatywna energia zabija przede wszystkim tego kto ją wysyła

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3