Gospodynie i Gospodarze Wiejscy 2017: - Nam nie straszne żadne wyzwania

Marzena Ślusarz
(Od lewej) Antosia, Amelka, Bartek i Julcia uwielbiają pierogi przygotowane przez gospodynie z koła w Występach. Dziewczynki są także najmłodszymi członkiniami grupy.
(Od lewej) Antosia, Amelka, Bartek i Julcia uwielbiają pierogi przygotowane przez gospodynie z koła w Występach. Dziewczynki są także najmłodszymi członkiniami grupy. Dawid Łukasik
Mogą, chcą i działają. 16 pań z Koła Gospodyń Wiejskich Występy w gminie Krasocin w powiecie włoszczowskim aż pali się do pracy. Są pełne pomysłów i zapału i nie straszne im są żadne wyzwania. W konkursie Echa Dnia Gospodynie i Gospodarze Wiejscy 2017 zajęły pierwsze miejsce w województwie. Odkrywamy, czym ujęły czytelników i podbiły serca kapituły.

Je do akcji nie trzeba nakłaniać. Kiedy dowiedzą się o ciekawym festynie, bądź konkursie, pierwsze podnoszą rękę do góry. A słysząc słowa uznania ze strony mieszkańców i mając wsparcie od wójta gminy Krasocin, tylko bardziej chcą! Tu jedna napędza drugą, a lokomotywą całego pociągu jest przewodnicząca Danuta Wójcik, która żadnych wyzwań się nie boi.

Koło Gospodyń Wiejskich Występy oraz wójt Ireneusz Gliściński (z lewej), radny Dariusz Frączek i najmłodsi (od lewej) Bartek, Julia, Amelka i Antosi
Koło Gospodyń Wiejskich Występy oraz wójt Ireneusz Gliściński (z lewej), radny Dariusz Frączek i najmłodsi (od lewej) Bartek, Julia, Amelka i Antosia. Dawid Łukasik

Tradycja przez... internet
Koło Gospodyń Wiejskich powstało na początku 2015 roku. - Widzieliśmy, jak takie grupy zmieniają sąsiednie wsie, chcieliśmy by i na naszej coś się zadziało. Uznaliśmy, że to dobry wzór. Pierwszy krok zrobiła Danuta Trybek, która wtedy była radną gminy z naszej wsi. Osoba o wielkim sercu skupiła wokół siebie kilka dziewczyn, które nakreśliły charakter koła - przypomina przewodnicząca. Praca pań oparta jest na tradycji, ale nie stronią od nowoczesności. Wychodząc z założenia, że ludowość i folklor skupiają i łączą pokolenia, tworzą i korzystają z okazji do spotkań i integracji. Jednym z pierwszym zadań, które panie wspominają z uśmiechem było wicie wieńca na gminne dożynki w 2015 roku. - Posiłkowałyśmy się umiejętnościami mamy jednej z członkiń i... internetem - zdradza Ewa Frączek. – Ale pierwsze koty za płoty. Potem już nam szło coraz lepiej. Aż wreszcie uwiły wieniec, który trafił na Ogólnopolskie Dożynki Jasnogórskie i XXV Krajową Wystawę Rolniczą w Częstochowie 2016. – W pierwszych miesiącach działalności zajmowałyśmy trzecie miejsca w konkursach, w drugim roku – drugie, a w tym już tylko pierwsze – mówi Nina Kochańska.

Z powodzeniem brały udział we włoszczowskim festynie „Runo leśne”, czy „Moje Wielkie Polskie Wesele” w Hucie Szklanej w powiecie kieleckim. Podczas obydwu wydarzeń otrzymały nagrody za najpiękniejsze stoisko. – Największym naszym sukcesem jest tytuł przyznany nam w akcji Echa Dnia Gospodynie i Gospodarze Wiejscy 2017. Nie spodziewałyśmy się tylu głosów od czytelników i pochwał od kapituły – mówią panie. Ale udział w konkursach to nie wszystko. Uczestniczą w licznych imprezach na terenie województwa. Brały udział w Dniu Rodzica w szkole w Bukowej, we Włoszczowskiej Familiadzie z okazji Dnia Dziecka, Festynie Rodzinnym w sąsiednim Skorkowie, dożynkach, w święcie myśliwych, leśników i jeźdźców na II Hubertusie Ziemskim w Podzamczu, Wojewódzkim Święcie Ludowym we Włoszczowie. Na każdą imprezę przygotowują piękne stoisko. A co na nim jest? – A czego nie ma! – zachwala wójt gminy Krasocin Ireneusz Gliściński. – Są i pyszne ciasta w klimacie imprezy, ozdoby wykonane z drewna, szyszek, papieru, nalewki… Panie mają mnóstwo pomysłów, a wszystkie widać na stoisku – zaznacza.

Ciasto a'la runo leśne to specjalność Joanny Domagały.
Ciasto a'la runo leśne to specjalność Joanny Domagały.

Praca koła to nie tylko działalność folklorystyczna. W świetlicy jest prowadzona nauka języka angielskiego dla dzieci i młodzieży. – Mieszkańcy zgłaszali, że chcieliby by ich pociechy mieli tu, blisko domów, takie zajęcia. Więc są – mówi skromnie odpowiedzialna za przedsięwzięcie Danuta Wójcik, jednocześnie sołtys Występ. Ale wracajmy do tradycyjnej działalności koła…
Najbardziej panie dumne są ze stoiska, jakie przygotowały na Targi Runa Leśnego we Włoszczowie. Były dania z grzybami, a nawet ciasto, które wyglądało jak leśne runo – udekorowane słodkimi grzybami i żurawiną, a przygotowała je zastępca Joanna Domagała. Z drewna zrobiły tortownicę, karmnik, nawet… rower.

Przestrzeń na pasje
– To dzieła Marioli, która uwielbia majsterkować. Wiertarka, gwóźdź, młotek to jej ulubione zabawki – zdradza pani Danuta. A sama wykonawczyni mówi skromnie, że po prostu lubi takie prace. – W domu trudno by było znaleźć powód, by zbić drewniany bicykl. A działalność w kole gospodyń daje szansę na realizację własnych marzeń i pasji. Sprawia mi to wiele radości, to jest zupełnie inna sfera życia, oderwanie od codziennych obowiązków – wyjaśnia Mariola Frączek. Każda z gospodyń poza działalnością w kole, wykonuje swój zawód, bądź współprowadzi gospodarstwo rolne. – Pracuję w ośrodku pomocy społecznej. Poczułam chęć, by zdziałać coś więcej, by tworzyć. Tutaj się jednoczymy, uczymy się jedna od drugiej czegoś nowego. To wszystko daje mi po prostu radość, zwłaszcza z tego, że coś zrobimy i to się komuś podoba – mówi Anna Zimna. – Kobiety takie, jak ja, które zajmują się domem i gospodarstwem, potrzebują gdzieś wyjść, oderwać się od obowiązków, których jest bardzo dużo. Trudno by mi było funkcjonować bez koła - dodaje Lidia Hajduk.

Utalentowane autorki dekoracji (od lewej) Ewa Frączek, Mariola Frączek i Katarzyna Konieczna.
Utalentowane autorki dekoracji (od lewej) Ewa Frączek, Mariola Frączek i Katarzyna Konieczna.

Druga rodzina
- Dziś już jesteśmy zgrane i zżyte ze sobą. Jesteśmy dla siebie jak druga rodzina – podkreśla przewodnicząca Danuta Wójcik, która też jest kołem napędowym grupy. Jak zdradzają gospodynie, pani Danusia ma mnóstwo pomysłów i energii, organizuje, dzieli obowiązki i… godzi. – Tupnie nogą kiedy trzeba, przywoła do porządku. To jest bardzo fajne, bo dzięki temu trzymany się razem - zaznacza Monika Szczepanik. I chodzi do... Urzędu Gminy. – Tak, pani Danuta jest częstym gościem. Za każdym razem zgłasza pomysł i prosi o pomoc. Przyznam, że tak pełnemu chęci do działania, tak aktywnemu kołu trudno odmówić. Zawsze staram się pomóc – wyjaśnia wójt gminy Krasocin Ireneusz Gliściński. – Pierwsze dzwonią, że gdzieś chcą jechać i staram się ten transport zapewnić.

Gospodynie potwierdzają, że na pomoc włodarza można liczyć. – W ogóle odczuwamy duże wsparcie mieszkańców Występ. Słowa uznania, czasem gratulacje, gesty pomocy. Przed dożynkami odbieram liczne telefony z informacjami, gdzie jakie zboże rośnie byśmy mogły zerwać kłosy do wieńca. A jeden z prywatnych przedsiębiorców z naszej wsi udostępnia nam nawet dodatkowe busy, to pan Zbyszek Klimczyk. Bardzo dziękujemy każdemu za okazane wsparcie – mówi Danuta Wójcik. – Kiedy czujemy, że tak się podoba nasza praca, to nam się bardziej chce działać. Od ludzi płynie ogromna energia.

Najtrudniejszy czas
- Założycielka koła chciała byśmy działali. Danusia Trybek zmarła kilka miesięcy po zorganizowaniu pierwszych kilku osób. To był najtrudniejszy dla nas czas. Była wspaniałą osobą, pełną serdeczności. Nie było w Występach osoby, która nie uroniłaby łzy. Ale musieliśmy się zebrać i iść dalej. Koło to było jej marzenie – wspomina przewodnicząca.

Do ciast i... gwoździ
Na pewno byłaby dumna ze swych koleżanek, bo panie żadnych zadań się nie boją. W tym roku odważyły się stanąć na scenie i zaśpiewać. – Po raz pierwszy przed publicznością wystąpiłyśmy na dożynkach. Bardzo się stresowałyśmy. Miałyśmy tylko trzy próby, ale się udało - opowiadają. Wykorzystują wszystkie swoje talenty, upór i pracowitość. Wszystkie pieką i gotują, robią nalewki. – Bigos, kapusta z grochem, czy z grzybami, paszteciki z mięsem, łazanki, smalec ze swojskim chlebem i oczywiście pierogi są wyborne, spośród ciast również każde jest chwalone – opowiadają panie. Talentem Marioli Frączek, jak już wiemy, jest robienie ozdób z drewna, gwoździ i śrub, a przy okazji – z zawodu fryzjerka pięknie czesze koleżanki. Dekoracje to także specjalność Katarzyny Koniecznej, Ewy Frączek i Anny Zimnej. Robią cudne ozdoby z szyszek, papieru kwiatów. Nina Kochańska pięknie szydełkuje. - Na pewno wśród nas wyróżnia się Kasia. Jest osobą bardzo uzdolnioną manualnie. Ma talent i pomysły. Jest bardzo skromna, ale my musimy ją docenić – podkreśla Joanna Domagała, zastępca przewodniczącej. Pani Asia dba o cały PR koła, dzięki niej o działaniach gospodyń dowiaduje się szerokie grono czytelników. Wrzuca zdjęcia i informacje na portale społecznościowe, powiadamia o tym, gdzie były i jakie sukcesy odniosły.

Napędzają... mieszkańcy
- Dziękuję paniom za to, że tak ładnie i tak szybko wpisały się w promowanie gminy Krasocin. Wspaniałym ukoronowaniem tych kilku lat działalności był sukces w konkursie Echa Dnia. Jestem dumny, że w Występach mamy takie rozwojowe, takie energiczne i z zapałem działające koło. Dzięki gospodyniom gmina Krasocin jest wszędzie rozpoznawalna i na pewno będziemy starali się pomagać jeszcze więcej. W końcu za wojewódzki sukces nagroda się należy – zapewnił wójt Gliściński, a my już wiemy, że tą nagrodą będzie aparat.

Wsparciem służy także radny Dariusz Frączek, radny gminy, na którego głowie są prace budowlane. Trwa bowiem remont świetlicy w Występach, w której koło ma swoją siedzibę. Panie będą pracowały w dużej i odpowiednio wyposażonej kuchni. Wokół budynku zostanie przygotowany plac. Gospodynie mając takie wsparcie, mogą z powodzeniem realizować plany.
- Zawsze staramy się tak przygotować stoisko, by efekt zadowalał. Robimy wszystko, by smakowało i wyglądało perfekcyjnie. A im bardziej się podoba, im więcej otrzymujemy pozytywnych odpowiedzi na nasze działania, tym bardziej nas to motywuje i chcemy więcej. Tu, w kole, czujemy się szczęśliwe, to jest nasze miejsce – mówią panie z Koła Gospodyń Występy, zdobywczynie tytułu Gospodynie i Gospodarze Wiejscy 2017 w Świętokrzyskiem.

A w najbliższych planach mają koncert kolęd i pastorałek, do którego już się solidnie przygotowują.

Wideo

Dodaj ogłoszenie