Grzegorz Szulc opowiada o występach w Koronie Kielce i o Młodzieżowych Mistrzostwach Świata w boksie

Jaromir Kruk
W latach 1987-1993 Grzegorz Szulc występował w piłkarskim zespole Korony Kielce. Fot. Kamil Bielaszewski
W latach 1987-1993 Grzegorz Szulc występował w piłkarskim zespole Korony Kielce. Pobyt w Kielcach wspomina bardzo miło, bo zagrał wiele fajnych spotkań, strzelił sporo goli, no i poznał swoją żonę, która chodziła do I LO im. Stefana Żeromskiego. Tym razem pojawił się w stolicy regionu świętokrzyskiego przy okazji Młodzieżowych Mistrzostw Świata w boksie, na których aktywna jest firma Guard, którą reprezentuje.

Guard zainstalował w Hali Legionów urządzenia do dezynfekcji i sterylizacji powietrza. To sprzęt najwyższej jakości, który docenia się coraz bardziej nie tylko w naszym kraju. – Firma działa od 2007 roku, ja jestem w niej od jesieni 2020 i cały czas się uczę, rozwijam w tej dziedzinie – mówi Grzegorz Szulc.

ZOBACZ>>> Córka byłego piłkarza Korony Grzegorza Szulca gra na perkusji i śpiewa. Utwory jej zespołu słychać w kilku stacjach radiowych

Na Mistrzostwach Świata w Boksie sprzęt Guarda może się wykazać, już zyskał spore uznanie, bo korzystanie z niego przynosi konkretne efekty. – Teraz trzeba bacznie zwracać uwagę na powietrze, środowisko i korzystanie z naszych projektów może każdemu wyjść wyłącznie na dobre – podkreśla Szulc, który zawsze z sentymentem wraca do Kielc. – W tym mieście spędziłem najlepszy okres w moim życiu. Poznałem żonę, urodził mi się syn, zagrałem parę niezłych spotkań dla Korony – wspomina Szulc. Kiedyś trafił dwa razy z Bronią Radom, i to oba gole padły głową, choć był jednym z najniższych na boisku. Gdy pod Radomiem zatrzymała go policja w celu kontroli jeden z funkcjonariuszy patrzył w gazetę w relację prasową z tego spotkania. – Drugi miał mój dowód i przeczytał, że nazywam się Szulc. Jego kolega się zorientował. Musiał pan to zrobić Broni? – zapytał. I powiedzieli, żebym jechał dalej – opowiada Grzegorz Szulc, który cały czas imponuje sportową sylwetką. Niezapomniane mecze Pucharu Polski z Ruchem Chorzów, Zagłębiem Lubin, ŁKS Lubin, boje w drugiej lidze, kibice Korony – to pozostanie w pamięci wychowanka Skry Częstochowa na zawsze. Szulc wciąż utrzymuje kontakty z kolegami, z którymi grał w żółto-czerwonych barwach.

– Najczęściej rozmawiam z Andrzejem Fendrychem, Sławomirem Wojtasińskim, Darkiem Gawlikiem. Dzięki portalom społecznościowym, szczególnie profilowi Korona, jakiej już nie ma widzę co się dzieje u innych byłych zawodników – mówi Szulc, który zapisał się złotymi zgłoskami w dziejach kieleckiego klubu, a także Krisbutu Myszków, gdzie potem powędrował. Szulc był autorem pierwszego gola w dziejach tej drużyny w dawnej drugiej lidze, na drugim poziomie rozgrywkowym. Po zakończeniu kariery trenował parę zespołów z niższych klas, piastował stanowisko wiceprezesa związku piłkarskiego z Częstochowy. Teraz piłkę ogląda głównie w telewizji.

Polacy najaktywniejsi w Europie

Wideo

Dodaj ogłoszenie