Hałaśliwa i „wybuchowa” pikieta w MAN Bus Starachowice. Coraz ostrzejsze zapowiedzi związkowców (ZDJĘCIA)

Kazimierz Cuch

Wideo

Zobacz galerię (38 zdjęć)
W piątek, w MAN Bus Starachowice odbyła się druga pikieta związkowa, jako forma kolejnego protestu, przeciw słabemu –zdaniem związkowców - postępowi negocjacji o podwyżki płac w zakładzie. Padły mocne słowa, groźne zapowiedzi, stanowcze żądania.

Pikieta została zorganizowana przez Komisję Międzyzakładową Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność” w MAN Bus, PKC Group i APLEONA. Uczestnicy pikiety, po pierwszej zmianie, zebrali się najpierw na przyzakładowym parkingu, a następnie przemaszerowali chodnikiem pod biurowiec główny MAN Bus. Podczas przemarszu niesiono flagi związkowe, transparenty „Solidarności”, używano gwizdków i trąbek. Pod biurowcem rzucano petardy, palono race.

Przed biurowcem Jan Seweryn, przewodniczący wspomnianej komisji „Solidarności”, przedstawił stan rozmów płacowych. W jego ocenie, za marną podwyżkę pracodawca stawia takie żądania, które dla pracowników i związkowców są nie do przyjęcia. Jego zdaniem, za poprzednich zarządów firma MAN Bus Starachowice była dobrym zakładem. Jej kierownictwo dogadywało się ze związkowcami. Jego zdaniem, teraz w firmie jest dyktat.

Przewodniczący bardzo krytycznie ocenił stosunek zarządu firmy do Społecznej Inspekcji Pracy, szczególnie w kwestii wyjaśniania okoliczności wypadków przy pracy w zakładzie. Pod koniec wystąpienia zapraszał na pikietę przedstawicieli kierownictwa firmy, bezskutecznie.

Poparcie związkowe

Tym razem pikieta miała bezpośrednie poparcie, poprzez udział w pikiecie, Zarządu Regionu Świętokrzyskiego „Solidarności”, oświatowej Solidarności ze Starachowic, Delegatury Solidarności w Starachowicach, związkowców z zakładu PREMA z Kielc, Huty Ostrowiec, starachowickich związkowców z Zakładu Energetyki Cieplnej, Odlewni Polskich.

Przewodniczący odczytał pisma popierające starachowickie protesty od związkowców kilku zakładów przemysłu motoryzacyjnego w Polsce (Poznań, Słupsk, Niepołomice). „Solidarność” w MAN domaga się, aby w roku 2021powyżka w kwocie 200 złotych weszła w życie od stycznia, a nie tak jak to oferuje pracodawca od 1 lipca. Dla „Solidarności” nie do przyjęcia jest odpracowywanie dni przestojowych w ciągu zaledwie dwóch miesięcy na dwie, a nawet na trzy zmiany, w połączeniu z pracą w godzinach nadliczbowych.

Ogólnopolski protest o MAN?

Na zakończenie akcji protestacyjnej przewodniczący Jan Seweryn, zapowiedział, że jeżeli ta druga pikieta nie zmieni postawy Zarządu firmy to związek rozpatrzy inne, bardziej stanowcze i bardziej dotkliwe formy protestu.

Zabierający po nim głos Waldemar Bartosz, przewodniczący Regionu Świętokrzyskiego „Solidarności” trochę dwuznacznie, ale sugerował nawet ogólnopolski strajk solidarnościowy.

W pikiecie wzięło udział kilkaset osób. Tylko pojedyncze osoby nosiły maseczki.

Dotychczasowa praktyka sporów związkowców z Zarządem firmy MAN Bus Starachowice pokazuje, że po różnych formach protestu, po różnych zawirowaniach, ostatecznie dochodziło do porozumienia stron. Lecz wtedy, kto inny stał na czele władz firmy. Teraz związkowcy „Solidarności” spotykają się na negocjacjach przede wszystkim z kierownikiem zakładu w Starachowicach, Mehmetem Sermetem, a następnie prezesem Münürem Yavuzem.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Bardzo dobrze niech cisną ten zarząd bo to już się robi legalny obóz pracy...2500 na 3 grupie...trzeci świat...

Dodaj ogłoszenie