Hania Terlecka z Kielc trafiła na blok operacyjny. "Teraz wszystko w rękach Boga"

Paulina Baran
Paulina Baran
Maleńka Hania Terlecka z Kielc znów musiała zostać uśpiona, ponieważ pilnie trzeba było wymienić jej port naczyniowy. Strach był ogromny ale na szczęście wszystko się udało.

W sobotę rano na profilu "Wielka walka małej Hani" pojawił się wzruszający wpis. Wyjątkowy był dlatego, że napisano go z perspektywy małego, chorego dziecka, niewinnej Hani, która obserwuje, co teraz dzieje się w okół niej. Dziewczynka jest bardzo zmęczona, bo ciągle wymiotuje, ostatnio przeszła zabieg wymiany portu w główce ale potwornie martwi się o swoich rodziców, ponieważ wie, jak oni przeżywają jej straszną chorobę. "Kochani potrzebuje was teraz bardzo w modlitwie, bo wiecie teraz wszystko w rękach Boga. Dzięki wam jestem... tu gdzie jestem. Jeszcze raz wam dziękuję. Wasza Hania " - w tai sposób kończy się w pis na profilu "Wielka walka małej Hani".

Poniżej w całości publikujemy przesłanie małej wojowniczki:
Cześć Ciocie i Wujkowie! Cześć Armio! Tu ja, Wasza Hania
Wybaczcie, że dawno się do was nie odzywałam, ale dużo się u mnie dzieje. Skończyłam pierwszy cykl chemii i dziś dostałam chemię uzupełniającą, 15-minutową. Mama chciała mi zrobić jakieś fajne zdjęcie dla Was, ale wiecie co muszę troszkę odpocząć i nabrać sił, te ostatnie dni dały mi się we znaki. Zwłaszcza ta ciężka chemia, po której ciągle wymiotuję, wszystko mnie bardzo boli i nie mogę jeść... Lubię to moje mleczko wiecie? I daję radę wypić je sama! Ale mija chwila i wszystko wymiotuję... Dziś sami widzicie - dostaję mnóstwo kroplówek. Ale to są witaminki, jedzonko i mleczko, to mnie trochę wzmocni, bo ostatnimi czasy nic nie mogłam zjeść, ostatnio dużo przeszłam... Znowu mamusia płakała, martwiła się, bo musieli mi poprawić port naczyniowy i w końcu go wymienić. Więc znowu musieli mnie uśpić... i ten blok operacyjny... Mój tatuś i mamusia bardzo tego nie lubią. Udają przede mną, że są silni, ale ja wiem... ja widzę i czuję... jak już mnie biorą na blok to całkowicie się rozklejają, całują mnie w czółko i mówią do mnie, że czekają tu na mnie... Ja jak zwykle dałam radę! Bo wiecie, ja jestem waleczna, nie poddam się! Teraz odpoczywam sobie i wiecie co? Dużo osób mnie tu odwiedza! Przychodzi rehabilitant - muszę się zmotywować i zacząć ćwiczyć, bo moje ciałko odmówiło posłuszeństwa. Ale mój tatuś mówi, że wszystko małymi kroczkami - najpierw pokonamy tego dziada raka, a potem zajmiemy się resztą! No i przychodzi jeszcze do mnie pan od aromaterapii, masuje mi nóżki. Przyniósł ostatnio zapach taki na zmysły, a mama mówi "jejku jak ja nie lubię lawendy!" Hihi, to było zabawne! Ale mama była dzielna, dała radę! W końcu to dla mnie na odprężenie. O! I jeszcze pani od zabaw była u mnie!!Ale wiecie, na razie ja mało jestem zainteresowana. Jestem trochę w swoim świecie, ale chcą ze mną pracować. A mama ciągle mi czyta dużo książek po angielsku! Może się czegoś nauczę i mojej siostrzyczce Martynce pokaże jak wrócę!
Kochani potrzebuje was teraz bardzo w modlitwie, bo wiecie teraz wszystko w rękach Boga. Dzięki wam jestem... tu gdzie jestem. Jeszcze raz wam dziękuję. Wasza Hania

Dwa lata w kolejce do lekarza

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3