Hodowcy trzody z powiatu włoszczowskiego piszą i apelują do ministra rolnictwa o dopłaty do stada podstawowego

Marzena Ślusarz
- Dotowane są stada krów, owiec, kóz. Apeluję do ministra  o dopłaty dla trzody - mówi hodowca Edward Zając.
- Dotowane są stada krów, owiec, kóz. Apeluję do ministra o dopłaty dla trzody - mówi hodowca Edward Zając.
Rozpacz, ręce opadają - takimi słowami hodowcy trzody chlewnej z powiatu opisują sytuację na rynku wieprzowiny. Ślą apele do szefa resortu rolnego, by wprowadził dopłaty do stada podstawowego, wpłynął na szybszą redukcję dzików i zahamował import.

Powiat włoszczowski należy do czołówki pod względem produkcji trzody chlewnej w regionie. Wedle danych Świętokrzyskiego Oddziału Regionalnego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa liczba stad wynosi 413, a sztuk - 20 597. -W ostatnim czasie z utrzymywania trzody zrezygnowały mniejsze gospodarstwa. Podczas kontroli związanych z bioasekuracją zanotowaliśmy takich jedenaście - przekazuje Paulina Wiewióra, powiatowy lekarz weterynarii .

Mniejsze gospodarstwa wycofały ze względu na koszty bioasekuracji, zaś te duże stoją w obliczu potężnego załamania na rynku wieprzowiny, a nawet bankructwa. Rolnicy zwracają uwagę na dwa najważniejsze problemy - afrykański pomór świń oraz import prosiąt i mięsa.

APEL O DOPŁATY DO STADA

- Problemem jest brak stada podstawowego trzody chlewnej w gospodarstwach, które zabezpieczyłoby rolników przed zalewem importowanych prosiąt i warchlaków. Zagraniczne firmy wkraczają na nasz rynek i dyktują nam warunki. Ratunkiem dla nas byłoby wsparcie w utrzymaniu stada podstawowego to znaczy loch, nie tylko na sprzedaż prosiąt, ale również na produkcję w cyklu zamkniętym. Tym sposobem stalibyśmy się mniej zależni od zagranicznych hodowców - apeluje w liście do ministra rolnictwa Edward Zając z miejscowości Kolonia Łapczyna Wola w gminie Kluczewsko, jego stado liczy 300 tuczników i 30 loch. - Dziś dotowane jest utrzymanie stada krów, owiec, a nawet kóz. Trzoda chlewna pozostawiona jest na łaskę i niełaskę rynku - zaznacza.

Wielkim kłopotem jest nie tylko pozyskanie prosiąt, ale i sprzedaż odchowanych świń. Rolnicy czekają na terminy sprzedaży, są one odwlekane nawet o kilka tygodni. Jeśli już się uda sprzedać, to po bardzo niskich cenach - nawet 3,60 za kilogram. - Takie stawki to rozpacz. Produkować się nie opłaca. Ja mam szczęście, bo mam uczciwego odbiorcę, ale nie każdy ma takie możliwości. Ludzie tracą majątek na czekaniu na termin skupu - zaznacza Edward Zając.

Zdzisław Wójcik, rolnik z Przybyszowa w gminie Moskorzew i członek zarządu Świętokrzyskiej Izby Rolniczej zaznacza, że te stawki są o minimum 1,50 złotego za niskie. Zwraca uwagę, że rynek polski jest zalewany przez mięso importowane, stąd problem ze sprzedażą. - Produkcja polska stanowi 50, 60 procent rynku - wyjaśnia. - Jeśli nie będzie interwencji ze strony rządu, my nie będziemy mieli po co produkować. My dbamy o chów, dostarczamy znakomitej jakości mięso. Dlatego apelujemy do rządu o reakcję na zbyt duży import - mówi działacz izby rolniczej. - Wystąpiliśmy już kilkakrotnie o dopłaty do stada podstawowego. Łatwo policzyć, że przy takiej liczbie gospodarstw w kraju, pomoc kosztowałaby 150 - 200 milionów w skali roku. To nie jest dużo, a pozwoliłoby na zachowanie rodzimej produkcji i zahamowanie nieuczciwego importu i cen. Rolnicy duńscy, niemieccy mają inny system dopłat niż my i dziś nie jesteśmy wstanie z nimi konkurować. Bez takich dopłat, bez pomocy, sprawa skończy się klęską dla rodzimych hodowców trzody - podkreśla.

ASF STRASZY

Zdzisław Wójcik dodaje, że potrzebne są też wzmożone działania w związku z wirusem ASF. -Rolnik jest tu najmniej winny. Nie wiemy, co przynosimy w paszy z pola, czy kupionej. Konieczny jest większy odstrzał dzików - wyjaśnia.

Dzik, u którego wykryto wirusa został potrącony przez auto w końcu października tuż przy wschodniej granicy Świętokrzyskiego, strefę ochronną wprowadzono w pięciu gminach powiatów sandomierskiego i opatowskiego. - My robimy wszystko, by wirus do nas nie dotarł, dostosowaliśmy się do wymogów zabezpieczenia gospodarstw przed ASF, jakie narzucili na nas ministerstwo rolnictwa i weterynaria. I uważam, że w roznoszeniu choroby najmniejsza wina jest rolnika. Głównym wektorem jest dzik, nie jesteśmy wstanie sprawdzić, czy pasza, którą zwozimy z pola jest wolna od wirusa, nie wiemy jak jest z paszą, którą kupujemy. A przecież musimy zwierzętom podawać żywność - tłumaczy Zdzisław Wójcik apelując o zwiększony odstrzał dzików, większą ochronę ze strony rządu, badanie pasz.

Jarosław Mikołajczyk, łowczy okręgowy Polskiego Związku Łowieckiego w Kielcach przekazuje, że myśliwi postępują zgodnie z nałożonymi wytycznymi. Od kwietnia do grudnia odstrzelono 2394 sztuk dzików w całym okręgu, do którego zalicza się powiat. Do końca marca mają doprowadzić do stanu 1 dzik na tysiąc hektarów. Jak nam przekazał Robert Bąk, łowczy okręgowy Polskiego Związku Łowieckiego w Tarnobrzegu, któremu podlegają tereny objęte strefą ochronną - powiaty opatowski i sandomierski, od momentu wykrycia wirusa u dzika, myśliwi spotęgowali działania na tym terenie. W listopadzie odstrzelili to 102 sztuki. A od początku sezony, czyli od 1 kwietnia pozyskali 366 sztuk na terenie opatowskiego i 183 - sandomierskiego.

POLECAMY RÓWNIEŻ:




Na te psy musisz mieć pozwolenie urzędnika! To groźne zwierzęta!


Prezenty dla dzieci na Mikołajki 2018. TOP 10



Rzadko widujesz te znaki drogowe. Lepiej przypomnij sobie, co oznaczają!



Najlepsze seriale 2018 roku. Jaki wybrać na wieczór? Zobacz najciekawsze




Śladami słynnych filmów i seriali - miejsca, które trzeba odwiedzić! [GALERIA]



Plastik i śmieci zalewają Ziemię? Zobacz niezwykłe zdjęcia z kosmosu


ZOBACZ TAKŻE: FLESZ. SKLEPY WYCOFUJĄ SIĘ ZE SPRZEDAŻY ŻYWYCH KARPI

Źródło:vivi24

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

D
Duszek

Ten tzw. hodowca mógłby trzymać swoje wnuki na ubój

G
Gość

Rolnicy nie będą protestować jeżeli dostaną za swoją prace tyle ile się należy ale w miastach ludzie zapłacą kilka razy więcej za żywność i co następny stan wojenny?

t
talib,.

Chłop jest potęga i basta.A co miejscowe żreta.

G
Gość

chłopy chcą PRL ?

mało im eurokołchoza z dopłatami i 150 zł KRUS ?

g
gość

Trzeba protestować na drogach , pisanie nic nie da

 

Ź
Ździchu

Słodziaki -:)

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3