Honduras zagra z Brazylią o finał IO

Przemysław Mirek
Przemysław Mirek
Quito wpisał się na listę strzelców w pierwszym meczu przeciwko Algierii
Quito wpisał się na listę strzelców w pierwszym meczu przeciwko Algierii Leo Correa
Na środę zaplanowano półfinałowe mecze turnieju olimpijskiego w piłce nożnej. W pierwszym, z gospodarzami zmierzy się ekipa Hondurasu, w której występuje były zawodnik Wisły Kraków - Romell Quioto.

Faworytem tego starcia są oczywiście Brazylijczycy. W ich składzie największą gwiazdą jest występujący w FC Barcelonie Neymar, a pomagają mu m.in Marquinhos (PSG), Rafinha (FC Barcelona), czy Felipe Anderson (Lazio). O podopiecznych Rogerio Micale nie można powiedzieć jednak, że przechodzą turniej jak burza. W pierwszych dwóch meczach grupowych bezbramkowo remisowali i dopiero trzeci mecz dał im awans do fazy pucharowej. W ćwierćfinale przeciwko Kolumbii pierwsze trafienie zanotował Neymar, a drugiego gola dołożył Luan, który wspólnie z Gabrielem Barbosą jest najlepszym strzelcem zespołu (dwa trafienia).

Dla Hondurasu już sama możliwość walki o medale jest sporym sukcesem. Zawodnicy Jorge Luisa Pinto w grupie pokonali Algierię, zremisowali z Argentyną i z drugiego miejsca awansowali do dalszej fazy. Tam okazali się lepsi od Korei Południowej. Teraz ich celem będzie zatrzymanie Neymara i spółki.

- Wiele wiem na temat Neymara i jesteśmy przygotowani, żeby go zatrzymać - deklaruje szkoleniowiec Hondurasu. - Nasz zespół jest mentalnie gotowy na ten mecz. Wiemy, że brazylijscy fani będą wspierać swój zespół przez 90 minut, ale poradzimy sobie z tym. Szanuję brazylijski futbol, ale dzisiaj nie wygra on jedynie przez kolor koszulek czy wsparcie fanów - mówi Pinto.

W barwach Hondurasu polscy kibice mogą znać Romella Quioto, który w sezonie 2012/2013 grał w Wiśle Kraków. Nie był to jednak dla niego udany epizod. Wystąpił zaledwie w dziewięciu meczach ligowych i dwóch w PP, a jedyne dwa trafienia zanotował w Młodej Ekstraklasie. Wsławił się natomiast faulem na Łukaszu Piątku, za który został zdyskwalifikowany na pięć meczów.

Teraz Quioto ma pewny plac w drużynie olimpijskiej swojego kraju. Wystąpił w każdym meczu turnieju, a zmieniony został tylko raz - w 86. minucie meczu z Argentyną, kiedy na tablicy widniał korzystny wynik. To on strzelił pierwszą bramkę dla Hondurasu na tych igrzyskach - w 12. minucie przeciwko Algierii - a w turnieju zanotował także dwie asysty.

- Wciąż tworzymy historię, ale musimy z pokorą kontynuować naszą pracę. Jest to piękny moment dla nas, bo mecz z Koreą był trudny, ale nie mamy czasu na świętowanie, bo przed nami kolejny krok- mówił po awansie do półfinału Quioto.

Honduraski dziennik "La Prensa" uważa, że ćwierćfinałowy mecz był najlepszym w wykonaniu Quioto na tych igrzyskach. "Jego szybkość jest niesamowita", "Brazylijczycy porównywali go do Usaina Bolta" - komplementuje zawodnika dziennik. Quioto tylko się uśmiecha. - Ten zespół nie ma granic, a my będziemy walczyć do ostatniej chwili - mówi.

Początek spotkania o 18 polskiego czasu.

Trzy godziny później na stadion w Sao Paulo wybiegną zawodnicy Niemiec i Nigerii. W olimpijskiej drużynie naszych zachodnich sąsiadów oglądać można Maxa Meyera z Schalke, Matthiasa Gintera z Borussii Dortmund, a także Larsa Bendera i Juliana Brandta z Bayeru Leverkusen. Niemcy mają chyba najsilniejszy personalnie skład igrzysk z prawdopodobnym królem strzelców imprezy (Serge Gnabry - 6 goli, Nils Petersen - 5). Czy Nigeria się im przeciwstawi? Przekonamy się około 23.

Sportowy24.pl w Małopolsce

Wideo

Materiał oryginalny: Honduras zagra z Brazylią o finał IO - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie