Malowniczo położone Hucisko jest oazą życia dla ponad 700 mieszkańców. Zewsząd otaczają je lasy, czyste powietrze, są zakłady produkcyjne, w których liczni pracują. Coraz więcej się dzieje dla poprawy komfortu codziennego funkcjonowania i integracji. Sami czują, że razem można więcej i wspólnie kreują ścieżki rozwoju.
To co ujmuje w mieszkańcach, to wizja zagospodarowania przestrzeni nie tylko pod aktualne potrzeby, ale z uwzględnieniem historii.

Dwustuletnie dzieje

- Wioska powstała w latach 1826-28, z ziem przydzielonych przez właściciela huty w Duraczowie najlepszym robotnikom. Było ich sześciu o nazwiskach Jedynak, Młodawski, Nowak, Kusztal, Dąbrowski i Kowalczyk. Wtedy była tu puszcza, więc wybierali teren najłatwiejszy do wykarczowania. Jak się osiedlili, to założyli małą hutę i nad rzeczką coś wytapiali. Tak ukształtowała się wioska - opowiada Henryka Dąbrowska, wieloletnia dyrektor szkoły w Hucisku, która na emeryturze zebrała informacje i opisała historię Huciska.

- W 1864 przebywający tu walczący w Powstaniu Styczniowym, zostawili pieniążki na zbudowanie przy drodze kamiennego krzyża. Do dziś przy ulicy Kieleckiej krzyż jest i przypomina o powstańcach - opowiada pani Henryka.

Kolejne lata przyniosły rozwój wsi, który znacząco zakłóciły wojny. W czasie drugiej wieś w potężnej części została spalona, a liczni mieszkańcy byli wywożeni na Syberię i do obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu. Ci, którzy zostali, mieszkali w domkach drewnianych, czy lepiankach krytych słomą. -Jeszcze ukazem carskim powstał tak zwany gęsietnik ze studnią, która jest żywicielką naszej wsi. W 1948 była taka straszna susza, że ratowała życie i nam, i okolicznym wsiom - wspomina pani dyrektor. - Utrzymajcie studnię,niech będzie pamiątką tamtych lat dla potomnych.

Po wojnie ruszyły budowy dróg i szkoły, założono radiofonię. - Światło po raz pierwszy zabłysnęło w 1955 roku - mówi.

Zmiana sołtysa

Jak przyznają sami mieszkańcy, od lat Hucisko rozwijało się dość powoli, panował wręcz marazm, choć potrzeby były znaczące. Zmiany zasadnicze nastąpiły na wiosnę, kiedy sołtysem został 38-letni Paweł Bartosiński. To właśnie w młodości, pracowitości i pomysłowości młodego włodarza wsi mieszkańcy pokładają nadzieję.

Z werwą działa Koło Gospodyń Wiejskich Zapiecek.
Z werwą działa Koło Gospodyń Wiejskich Zapiecek.

Koło na start

Na dobry początek ku obudzeniu wsi i integracji mieszkańców w pierwszej kolejności zostało reaktywowane koło gospodyń wiejskich. 35 pań i panów wybrało dla grupy nazwę Zapiecek. - Mamy wiele celów, przede wszystkim integracja mieszkańców, organizacja wydarzeń dla nich, przypominanie dawnych tradycji, przede wszystkich kulinarnych, i niesienie pomocy charytatywnej - mówi Honorata Bartosińska, wiceprzewodnicząca koła. W tym roku już udało się pomóc charytatywnie dwukrotnie, a w planach jest przygotowanie Szlachetnej Paczki. Z sołtysem w lipcu zorganizowali festyn na terenie koło danej szkoły, na który mieszkańcy bardzo linie przybyli. Okazało się, że był jednym z największych w całej gminie. Gospodynie częstowały pierogami, ciastami, nawet pieczonym dzikiem.

W planach koła jest organizacja kolejnych wydarzeń, jak dzień dziecka i mamy na wiosnę. - A jeszcze teraz wraz z sołtysem i mieszkańcami chcemy na tym placu przygotować i ubrać choinkę, oświetlić by w Hucisku na święta zrobiło się kolorowo i wesoło - zaznacza pani Honorata.

Hucisko tętni życiem

Z podziwem i wielką przychylnością na zmiany ostatnich miesięcy w Hucisku patrzy Dorota Łukomska, burmistrz gminy Stąporków. - Koło Zapiecek działa bardzo aktywnie, integruje mieszkańców. Widać, że młody, aktywny sołtys gromadzi wokół siebie społeczeństwo i motywuje - zaznacza pani burmistrz.

W ostatnich latach gmina wyremontowała budynek po szkole. - Powstało 12 mieszkań socjalnych i dwupoziomowa świetlica, na jednym piętrze siedzibę ma własnie koło gospodyń wiejskich - mówi Dorota Łukomska. W świetlicy odbywają się spotkania mieszkańców, a na boisku obok festyny i inne wydarzenia.

Nad organizacją wydarzeń i  inwestycji czuwa sołtys - Paweł Bartosiński (w górnym prawym zdjęciu), a w ich realizacji wspiera sołectwo burmistrz gminy
Nad organizacją wydarzeń i inwestycji czuwa sołtys - Paweł Bartosiński (w górnym prawym zdjęciu), a w ich realizacji wspiera sołectwo burmistrz gminy Stąporków Dorota Łukomska.

- Mieszkańcy są zadowoleni, że w sołectwie coś zaczęło się dziać, czuję wiele dobrych emocji, liczni sami podkreślają, że wieś zaczyna tętnić życiem, a dzięki udziałowy w konkursie Mistrzowie Agro udało nam się ciekawie nasze sołectwo i gminę wypromować. Sukces w województwie i obecność w finale krajowym zdecydowanie budzi radość - podkreśla sołtys Paweł Bartosiński.

Nadzieje na więcej

Pozytywne nastroje motywują do kolejnych wyzwań i działań. W planach jest reaktywacja studni „u stoku”, powstanie tu altana i miejsce na grilla, remont placu zabaw, odnowienie dawnego krzyża. - W budżecie gminy na przyszły rok zostały już zagospodarowane fundusze na remont studni i terenów obok - zaznacza burmistrz Dorota Łukomska. - Chcielibyśmy też połączyć ulicę Fabryczną w Hucisku ze Stąporkowem i dokończyć budowę chodnika- dodaje burmistrz. Jak podkreśla sołtys, na wsparcie przy remoncie albo wymianie chodników liczy na współpracę ze starostwem powiatowym w Końskich. - Podjąłem rozmowy z wicestarostą panem Wiesławem Skowronem. Mam nadzieję, że uda się nam porozumieć - mówi Paweł Bartosiński.

Hucisko w finale kraju

Sołectwo Roku 2019 bierze udział w finale krajowym akcji Mistrzowie Agro 2019. Głosowanie trwa na portalu echodnia.eu/mistrzowieagro. Każdy, kto chce je wesprzeć, może wysłać sms o treści FSO.9 na numer 72355.

ZOBACZ TAKŻE:
Mistrzowie Agro 2019 w każdym powiecie. Oto laureaci [ZDJĘCIA, WIDEO]