Igrają ze śmiercią. Skarżyscy kierowcy robią niewiarygodnie głupie rzeczy

Mateusz Bolechowski
Mateusz Bolechowski
Kierująca tym autem kobieta cudem uniknęła śmierci...
Ignorują znaki, szlabany i czerwone światło... sami proszą się o nieszczęście. Tylko w ostatnich dniach w Skarżysku były co najmniej dwa takie przypadki

Do wypadków na przejazdach kolejowych dochodzi w całej Polsce. O konieczności zachowania ostrożności do znudzenia przypominają policjanci, kolejarze prowadzą kampanię "Bezpieczny przejazd. Zatrzymaj się i żyj". Jak się okazuje, do niektórych kierowców nie trafiają żadne argumenty. Żeby zaoszczędzić chwilę, gotowi są ryzykować życie swoje i pasażerów. W ostatnich dniach hitem internetu jest zdjęcie, wykonane przez kierowcę w Skarżysku - Kamiennej na przejeździe na drodze prowadzącej z Rejowa na osiedle Skałka.

Czerwone, osobowe auto wjechało na przejazd w ostatniej chwili - szlaban zamknął mu się przed nosem. Po chwili tuż za nim przemknął pociąg Świętokrzyskich Przewozów Regionalnych. Właśnie ten moment uchwycił anonimowy autor zdjęcia. - Za kierownica oczywiście kobieta - skwitował internauta. Pani, która uniknęła śmierci, prawdopodobnie nie uniknie mandatu. - Zajmujemy się tą sprawą, zabezpieczyliśmy nagranie z monitoringu przejazdu - informuje Damian Szwagierek ze skarżyskiej policji. Dodajmy, siedem lat temu właśnie na tym przejeździe doszło do tragedii. Ford fiesta wjechał na tory (bramki były podniesione), wprost pod pociąg. Zginęła jedna osoba.

Opisany powyżej przypadek Skarżyszczanki nie jest, jak się okazuje, jednostkowy. Od naszego czytelnika otrzymaliśmy kolejne zdjęcie, zrobione na przejeździe na drodze krajowej nr 42 między Skarżyskiem i Bliżynem. Kierujący srebrnym autem (prawdopodobnie oplem astra) nie przejął się migającymi, czerwonymi światłami i wjechał na przejazd. Za nim szlaban się zamknął. Znów chwila oczekiwania i przed maską auta przemyka towarowy skład. Szczęśliwie, nie dochodzi do tragedii.

Aspirant Damian Szwagierek przypomina, że przy przekraczaniu torów kierowca ma obowiązek zachowania szczególnej ostrożności. - Dla własnego dobra trzeba stosować się do znaków i sygnałów świetlnych. Nawet, jeśli przejazd jest otwarty, trzeba dobrze się rozejrzeć. Pamiętajmy, że szlabany obsługuje albo człowiek, który może zasłabnąć lub popełnić błąd, albo maszyna. A każde urządzenie może kiedyś zawieść - tłumaczy policjant.

ŁADNIEJSZA STRONA SPORTU. ZOBACZ NAJPIĘKNIEJSZE ŚWIĘTOKRZYSKIE SPORTSMENKI

ZOBACZ TAKŻE:Do zobaczenia - filmy na święta

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Proszę nie obrażać kierowców. To nie kierowcy, ale małpy, którym przez pomyłkę dano samochody. Kierowca tak nie jeździ. A przy okazji - gdzie w tym kraju jest policja? Podobno na święta obiecywano ich więcej, a przejechałem wczoraj dwa województwa i nie widziałem ani jednego radiowozu. To jak mają małpy przestrzegać przepisów, skoro nikt tego nie pilnuje?

Dodaj ogłoszenie