Jacek Kiełb: - Dziękuję kibicom z młyna

Dorota Kułaga
Jacek Kiełb dał świetną zmianę w meczu z Legią. Zdobył trzecią, jak się okazało, zwycięską bramkę dla Korony.
Jacek Kiełb dał świetną zmianę w meczu z Legią. Zdobył trzecią, jak się okazało, zwycięską bramkę dla Korony. Dorota Kułaga
Zwycięską bramkę dla Korony Kielce w meczu z Legią Warszawa zdobył Jacek Kiełb. To było trzecie trafienie gospodarzy, którzy pokonali mistrza Polski 3:2.

- Najważniejsze jest zwycięstwo. Rośnie serducho niesamowicie po takim meczu. Wierzę, że następne mecze też takie będą, nie będziemy schodzić z tego wysokiego poziomu – mówił popularny „Ryba”.

To dziesiąty z rzędu mecz Korony bez porażki, a ósmy z rzędu w lidze. Passa niesamowita. – O to chodziło. Podtrzymaliśmy swoją passę, a przerwaliśmy dobrą serię Legii. Nie byliśmy faworytem, a wygraliśmy. Wiedzieliśmy, że Legia przyjeżdża po zwycięstwo. Źle zaczęliśmy mecz, ale później zeszło z nas ciśnienie, zaczęliśmy dobrze grać i mamy bardzo ważne trzy punkty. Po tym zwycięstwie wzrosło jeszcze nasze morale – dodał Jacek Kiełb.

- Zawsze mecze z Legią w Kielcach były widowiskowe. Może dlatego tylu kibiców przychodzi, bo podobają się te spotkania. Jest dużo bramek, emocji. Przy stanie 2:2 chyba nawet sami nie wierzyliśmy, że tak się dobrze skończy ten mecz. Zdobyliśmy bramkę na 3:2 i wygraliśmy, moim zdaniem zasłużenie – powiedział strzelec zwycięskiego gola.

Został on owacyjnie powitany, gdy wchodził na boisko. Kibice skandowali „Jacek Kiełb, Jacek Kiełb!”. – Chciałem za to bardzo gorąco podziękować chłopakom z młyna, zawsze mogę na nich liczyć. Nawet wtedy, kiedy mi nie idzie, kiedy wchodzę z ławki. Zawsze mam wsparcie. Za to dziękuję. Staram się odwdzięczać bramkami, bo tylko w taki sposób mogę. Jeszcze raz dziękuję za wsparcie – podkreślił.

Bardzo ucieszyła go zdobyta bramka. – Dla mnie była bardzo ważna, bo zdobyta dla córki. Oczywiście, koledzy zapomnieli, żeby zrobić dla mnie kołyskę. Już powiedziałem im parę słów na ten temat w szatni (śmiech). Szkoda, że nie pamiętali o kołysce. Ale naprawdę jestem bardzo szczęśliwy. Jak wychodziłem z domu, to żona powiedziałam, żeby zdobył bramkę. I udało się – powiedział Jacek Kiełb.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie