Jakie wino w tym roku? Zdradzają sandomierscy winiarze [SONDA]

Małgorzata Płaza
Wino Regelt, duma Sywii Paciury, zdobyło w tym roku  aż trzy medale.
Wino Regelt, duma Sywii Paciury, zdobyło w tym roku aż trzy medale. Małgorzata Płaza
Niektóre wina właśnie fermentują, inne są już po fermentacji. To bardzo ważny czas dla winiarzy, decyduje bowiem o jakości trunków. Młodego wina, między innymi z Winnicy nad Jarem Sylwii i Mateusza Paciurów, będzie można popróbować już za tydzień, podczas sandomierskiego święta beaujolais nouveau.

Pod czujnym okiem winiarza
W Winnicy nad Jarem w Złotej koło Sandomierza owoce zostały zebrane już półtora miesiąca temu. Wyjątkowo wcześnie. Zdecydowanie wcześniej niż w ubiegłym roku.
- 2 października ostatnie owoce przewieźliśmy do piwnicy. Zdążyliśmy przed załamaniem pogody, jakie nastąpiło zaraz potem. Winogrona były bardzo dobrej jakości, z dużą zawartością cukru. Gdybyśmy nie zdążyli przed deszczem, owoce nie byłyby już tak zdrowe, co odbiłoby się na smaku wina – wyjaśnia Sylwia Paciura.
Intensywna praca odbywa się teraz w piwnicy. Win, które znajdują się w kilku wielkich metalowych kadziach, trzeba stale doglądać, bacznie śledzić cały proces fermentacji, sprawdzać temperaturę, wąchać, czy nie powstają nieprzyjemne aromaty. W piwnicy trzeba być codziennie. - Jeśli chcemy zrobić wino półwytrawne albo półsłodkie, to dochodzi jeszcze próbowanie, ponieważ to my decydujemy o tym, na jakim poziomie przerwać fermentację. Trzeba wychwycić odpowiedni moment, aby wszystko było zharmonizowane, a cukier resztkowy, który chcemy pozostawić, współgrał z kwasowością wina – tłumaczy nam Sylwia Pa-ciura.

Wino na medal
W tym sezonie w Winnicy nad Jarem powstaną sprawdzone już kupaże. – Ludzie przyzwyczaili się między innymi do Regenta, delikatnej Odessy i aromatycznego Couvee. Dlatego powielamy nasze receptury i sprawdzony styl wina – podkreśla Sylwia Paciura.

Za dwa, trzy lata, kiedy zaczną owocować posadzone w tym sezonie dwie dodatkowe odmiany, wtedy prawdopodobnie pojawią się nowe wina.

Państwo Paciurowie są szczególnie zadowoleni z Regelta. To wino czerwone wytrawne, a zarazem delikatne w smaku, o niskiej kwasowości, delikatnie tylko zaznaczonych taninach. W tym roku zdobyło trzy medale – złoty 25. Wino Forum, złoty w konkursie EnoExpo, a także brązowy w międzynarodowym konkursie w Tuchowie, który towarzyszył Konwentowi Polskich Winiarzy.
- Mówi się, że polscy winiarze powinni bazować na białych odmianach i produkować przede wszystkim białe wino, ponieważ lepiej się udaje. My przeczymy tej opinii - mówi Sylwia Paciura.

Ponadto o złoty medal w konkursie Galicja Vitis otarło się Rose - wino różowe półsłodkie. Co decyduje o sukcesie? Jak tłumaczy Sylwia Paciura, oprócz wiedzy i “sposobu” na wytworzenie wina, znaczenie ma siedlisko, ponieważ ono w dużym stopniu wpływa na jakość owoców. - Nasza winnica ma idealne wręcz położenie. Nawet w gorszym roku nam udaje się zrobić dobre wino – stwierdza pani Sylwia.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

r
racjonalny

Już to kiedyś pisałem. Ale widzę że z uporem maniaka redakcja (redaktor w kooperacji...) drąży temat !. Winami zajmuje się wokół Sandomierza jakieś 4-5rodzin!, Żyje z tego-chyba żadna  nich mając inne źródła. Promowani są "po wszystkich odpustach "przez wszystkie możliwe redakcje instytuje!!!, nawet kiedyś targi winiarskie ( o zgrozo) były obok targów "jabcarskich" w Sandomierzu. Idąc do sedna - czy ktoś się k..wa zajmie normalnymi rolnikami którzy żyją z roli a nie hobbystami???.
Czy ktoś pisze o zagłębiu kwiatowym-hryzantemy, wiosną kwiaty ozdobne (całe wioski tylko z tego żyją!) - ktoś promuje to pisze o tym, nie kó..wa - wino od hobbystów!!! co 2-gi miesiąc.
Opamiętajcie się ludzie. To nie średniowiecze w którym winnice porastały wokół Sandomerza. Tu ludzie ciężko pracują "na roli" i według mnie powinno się im pomóc a nie promować co rusz pasje 4-5 rodzin!!!.

S
Sprzątaczka

Oni z tym winem to tak na poważnie? Ja rozumiem, gdyby to była reklama, gdzie się trochę przesadza, ale artykuł i to nie w rubryce satyrycznej? Kupiłam kiedyś wino spod Sandomierza , spróbowałam i powiem krótko  - "szczyny Maryny". O cenach nie będę dyskutować, bo kto zabroni biednemu bogato żyć? :)

G
Gość

nie umiem robić bimbru

a wypada się nauczyć

 

Antek

r
rambit666

za wytrawnego sikacza,który w dobrym sklepie kosztuje 20 zł,żądają 50-60 zł! idźcie na Starówkę w Sandomierzu do sklepów i zobaczcie ceny,nawet po sezonie,nalepka na butelce droższa od wina,np. miody pitne 70-90 zł...kogo na to stać?! i jeszcze unia ich dotuje..

Dodaj ogłoszenie