Jan Nowicki oczarował publiczność. W kościele świętego...

    Jan Nowicki oczarował publiczność. W kościele świętego Jakuba czytał dzieło francuskiego noblisty

    Zdjęcie autora materiału

    Michał Leszczyński

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Jan Nowicki oczarował publiczność. W kościele świętego Jakuba czytał dzieło francuskiego noblisty
    1/26
    przejdź do galerii

    ©Michał Leszczyński / polskapress.pl

    W sobotę wieczorem w krużganku klasztoru kościoła świętego Jakuba w Sandomierzu aktor Jan Nowicki czytał fragmenty powieści „Colas Breugnona” autorstwa Romaina Rolanda, francuskiego pisarza, zdobywcy w 1915 roku literackiej Nagrody Nobla.

    Było to kolejne spotkanie z cyklu „P(r)oza miasta”. Miało być „Czytanie na trawie” na dziedzińcu klasztoru. Z powodu deszczowej aury, spotkanie przeniesiono do krużganku.

    Spotkanie rozpoczęło się rozmową „Poza Pozą - między prozą biograficzną a biografią”. Uczestniczyli w niej: amerykański profesor John Mattesson, w 2008 roku uhonorowany nagrodą Pulitzera w dziedzinie biografii za książkę „Wygnani z raju: historia Louisy May Alcott i jej ojca”) oraz doktor habilitowany Paweł Jędrzejko.
    Panowie dyskutowali na temat dobrej biografii. - Biograf jest pisarzem piszącym pod przysięgą - mówił profesor Matteson, który też uchylał rąbka tajemnicy, w jaki sposób dam stworzył biografię Louisy May Alcott. Mówił, aby zrozumieć relację córka - ojciec wzorował się na relacjach z własną córką. - Bo przecież są to bardzo podobne problemy wychowawcze - przekonywał. Louisa May Alcott żyła w XIX wieku. Była amerykańską pisarką, jedna z pionierek literatury kobiecej i powieści dla dziewcząt w Stanach Zjednoczonych. Do jej najważniejszych dzieł należy zaliczyć „Małe kobietki”.

    Rozmowy na temat biografii były wstępem do czytania przez Jana Nowickiego powieści Romaina Rollanda „Colas Breugnona” wydanej po raz pierwszy w 1919 roku. Napisana została w formie rodzaju pamiętnika tytułowego Colasa Breugnona, którego postać wzorowana była na pradziadku pisarza, Boniardzie. O aranż muzyczny zadbał Marek Stryszowski, współtwórca kultowego zespołu „Laboratorium”

    Czytaj treści premium w Echu Dnia Plus Świętokrzyskim

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Wideo

    Galerie zdjęć

    Polecamy

    Miss i Mister Studniówki 2019| Głosowanie zakończone

    Miss i Mister Studniówki 2019| Głosowanie zakończone