Jest nowa droga z Rosochów do Przeuszyna, ale rolnikom się nie podoba [WIDEO, zdjęcia]

Michał Kolera
Michał Kolera

Wideo

Zobacz galerię (13 zdjęć)
W ostatnich dniach w Rosochach w gminie Opatów, które graniczą z gminą Ćmielów w powiecie ostrowieckim, robotnicy ukończyli budowę nowej drogi. Niektórzy z okolicznych rolników są jednak bardzo rozczarowani tą inwestycją. Dlaczego?

Droga gminna łącząca Rosochy w gminie Opatów z Przeuszynem w gminie Ćmielów stała się ostatnio przedmiotem sporu. Nie powinno tak być, bo niedawno Urząd Gminy i Miasta Opatów położył na niej nowy asfalt. Jednak niektórym rolnikom bardzo nie podoba się świeżo ukończona inwestycja.

Do swojego gospodarstwa zaprosili nas Mariola i Andrzej Kwiatkowie. Małżeństwo mieszka w Przeuszynie, który znajduje się przy samej granicy dwóch powiatów, po ostrowieckiej stronie, w gminie Ćmielów. Uprawiają zboże i zajmują się prasowaniem słomy.

Rolnicy: Droga jest niedobra

- Nowa droga ma 3,5 metra szerokości asfaltu, plus 70 centymetrów pobocza po obu stronach. Wcześniej była tu droga polna, która miała minimum siedem metrów. Mimo, że położono nową nawierzchnię, jest gorzej niż było. Inwestycja miała poprawić bezpieczeństwo, a pogorszyła je. Zgłaszaliśmy to do zastępcy burmistrza Opatowa, pisaliśmy do samego burmistrza i nic. Powiedzieli, że na trzech i pół metrach można się samochodami osobowymi minąć. Zaprosiliśmy ich, żeby to zrobili, ale jakoś nikt nie przyjechał. Ponadto droga jest podwyższona, co jeszcze pogarsza sprawę. Nie ma szans, żeby w czasie żniw ciężkie, załadowane po brzegi przyczepy rolnicze mogły się tutaj minąć. Tą drogą są też transportowane buraki. Wielotonowe samochody po prostu się tutaj powywracają - mówi Andrzej Kwiatek z gminy Ćmielów.

- W tej chwili rolnicy nie jeżdżą furami i końmi. My na przykład wozimy słomę. Sama przyczepa ma 13 metrów długości. Plus ciągnik z dyszlem to jest wszystkiego razem siedemnaście metrów. Na tej drodze w żniwa panuje spory ruch. Jak mamy działać, kupić sobie krótkofalówki? Nie mamy innego wyjścia, bo kiedy zjadą się na tej szosie dwa traktory z przyczepami, to co będzie? Który kierowca jest w stanie z przyczepą cofnąć na przykład sto metrów? To gigantyczny kłopot - mówi Mariola Kwiatek.

- W tej chwili zasiany jest tam rzepak, nie widać, że nawierzchnia ma spore podwyższenie i jest duży spadek. Ktoś, kto ciężką maszyną będzie chciał się wyminąć, albo zarwie to pobocze, albo wpadnie do rowu. W zeszłym roku nasza gmina na swoim odcinku ułożyła nam drogę. Zrobili 4,5 metra i to jest wystarczające. Te kilkadziesiąt centymetrów oznacza sporą różnicę. Szkoda, że się tak nie stało po opatowskiej stronie, bo czekaliśmy na tę drogę ponad 50 lat - dodaje Mariola Kwiatek. - Gdybyśmy wiedzieli wcześniej, że będzie taka sytuacja, to zareagowalibyśmy. To spore rozczarowanie dla nas - uzupełnia.

Burmistrz: Inni są zadowolni

O sprawie mówi Grzegorz Gajewski, burmistrz Opatowa - Ta droga jest drogą gminną, która ma 3,5 metra. Na taką drogę dostaliśmy dofinansowanie unijne. Do tej pory budowaliśmy drogi właśnie w takim standardzie. Zresztą nie jest tak, że wszyscy mieszkańcy są niezadowoleni, bo dostałem także wiele telefonów od mieszkańców Rosochów, że są bardzo szczęśliwi z powodu tej inwestycji. Przy całym szacunku dla tych państwa, my budujemy drogi pod potrzeby mieszkańców naszej gminy, a nie pod mieszkańców gminy Ćmielów - mówi Grzegorz Gajewski.

- Poszerzenia tej drogi, ani żadnych zjazdów na pewno nie będzie. Prawdopodobieństwo wymijania się dwóch trzymetrowych pojazdów jest żadne. 2,55 metra szerokości ciągnika to maksimum, a jeśli ma przyczepę specjalną, to trzy metry jest dopuszczalne dopiero po uzyskaniu zezwolenia kategorii drugiej. To pojazd nienormatywny, poruszający się po drogach epizodycznie, pod którego budowanie drogi byłoby chore. Uważam, że poza jednym gospodarstwem, mieszkańcy okolicy są zadowoleni z tej inwestycji. Nie jest to droga przelotowa na Ćmielów, bo taka, o statusie powiatowym, wiedzie od Opatowa przez Przeuszyn. Nie wyobrażam sobie, żeby mieszkańcy gminy Ćmielów dyktowali nam, jakie drogi miałyby być budowane u nas, choć nie jest oczywiście tak, że zamykamy się na mieszkańców innych gmin - dodaje Grzegorz Gajewski.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

przecież tam jest spory uskok z asfaltu na to pobocze, to jest niedokończone i pinb to odebrał?? chyba jednak ktos urzędnikowi postawi zarzut z art 231kk ...ED niech informuje daje o sprawie i fuszerkach przy wydawaniu pieniędzy państwowych

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3