Kielecka droga do uniwersytetu - kalendarium (zdjęcia)

    Kielecka droga do uniwersytetu - kalendarium (zdjęcia)

    opracował Piotr BURDA

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Kieleckie juwenalia z 1978 roku. Korowód idzie przez dzisiejszą ulicę Paderewskiego.

    Kieleckie juwenalia z 1978 roku. Korowód idzie przez dzisiejszą ulicę Paderewskiego. ©archiwum UJK

    42-letnia historia kieleckiej uczelni zatrzymuje się 1 października 2011 roku. To, co się działo przez te minione lata, zmierzało do uzyskania tytułu uniwersytetu.
    Kieleckie juwenalia z 1978 roku. Korowód idzie przez dzisiejszą ulicę Paderewskiego.

    Kieleckie juwenalia z 1978 roku. Korowód idzie przez dzisiejszą ulicę Paderewskiego. ©archiwum UJK

    [galeria_glowna]
    Od 1979 roku uczelnia nosi imię Jana Kochanowskiego. archiwum UJK

    Wyjazdy do Bukowiny obfitowały w wiele atrakcji, nie tylko narciarskich.

    Prezentujemy kalendarium tych wydarzeń. Może w tej historii nie ma wszystkich najważniejszych, bo trudno je wymienić na kilku stronach. To kalendarium pokazuje jednak jak przez 42 lata zmieniała się uczelnia i jak zmieniał się świat.

    19 czerwca 1969

    Rozporządzeniem Rady Ministrów z 19 czerwca powołano w Kielcach Wyższą Szkołę Nauczycielską.
    Pierwszym rektorem został docent doktor Tadeusz Malinowski. Uczelnia składała się z trzech wydziałów: Humanistycznego, Matematyczno-Przyrodniczego i Pedagogicznego. Pierwsza inauguracja roku akademickiego miała miejsce w kinie Romantica. Studia rozpoczęło 249 studentów.

    1970

    W styczniu, w Bukowinie Tatrzańskiej zorganizowano pierwszy obóz narciarski dla 30 studentów nauczania początkowego z wychowaniem fizycznym. Tradycja wyjazdów narciarskich do Bukowiny przetrwała do dziś. Studenci jeździli też na praktyki robotnicze. Odbywali je w trzech zakładach: sadach doświadczalnych w Lipowej, Kieleckim Przedsiębiorstwie Robót Inżynieryjnych i zakładach przemysłu owocowo-warzywnego w Bodzentynie. To ostatnie miejsce praktyk jest wręcz kultowe. Smak wina bodzentyńskiego do dziś pozostał w pamięci wielu. Okazuje się, że nasi studenci mieli też udział w produkcji tego trunku.

    1973

    Piotr Jaroszewicz, ówczesny premier, podpisał rozporządzenie zmieniające nazwę uczelni. Od 1 października nosi ona nazwę Wyższa Szkoła Pedagogiczna. Kielecka WSP jako jedna z pierwszych polskich uczelni wprowadza obowiązkowe zajęcia z wychowania fizycznego. Pracownicy naukowi Instytutu Geografii wyjeżdżają do Afganistanu. To były lepsze czasy na wycieczki w tamtą część świata. Dziś trudno sobie wyobrazić naukowy wyjazd do Afganistanu.

    1976

    W kwietniu na uczelni obradowała grupa PAMIR, składająca się z wybitnych radzieckich fizyków jądrowych. Razem z polskimi naukowcami zastanawiali się nad oddziaływaniami jądrowymi bardzo wysokich energii. A był to kolejny rok technologicznego wyścigu. Na Marsie lądował amerykański Viking, w kosmos leciał radziecki Sojuz. Takie spotkania miały wtedy szczególny charakter. Miesiąc później na juwenaliach zagrała gwiazda tamtych lat - Skaldowie.



    Kieleckie juwenalia z 1978 roku. Korowód idzie przez dzisiejszą ulicę Paderewskiego. archiwum UJK

    Zespół naszej uczelni na VII Akademickie Mistrzostwa Polski Wyższych Szkół Pedagogicznych w koszykówce kobiet, rozgrywane w maju 1976 roku.
    (fot. archiwum UJK)

    1978

    Zaczęła się budowa gmachu Wydziału Matematyczno-Przyrodniczego przy ulicy Świętokrzyskiej. Minęły 33 lata, a przy ulicy Świętokrzyskiej nadal trwa budowa i kompleks uczelni stale się powiększa. W sierpniu do Pakistanu udała się ekspedycja uczelniana, badająca tamtejsze pustynie.

    1979

    Wyższa Szkoła Pedagogiczna otrzymuje imię Jana Kochanowskiego. To był prezent na dziesięciolecie istnienia. Coraz mocniej krytykowano władze, miała miejsce pierwsza pielgrzymka Jana Pawła II. Jan Kochanowski to najlepszy patron na tamte czasy. Lata minęły, a Jan Kochanowski nadal jest świetnym patronem. Nikomu nie przyszło do głowy, żeby go zmieniać. Były za to próby zabrania tego imienia. Pięć lat temu w Radomiu narodził się pomysł utworzenia uniwersytetu Jana Kochanowskiego. Doszło nawet do spięcia pomiędzy radomską posłanką Marzeną Wróbel a jej partyjnym kolegą z Prawa i Sprawiedliwości Przemysławem Gosiewskim. Poseł Gosiewski wybił radomianom ten pomysł z głowy.

    1980

    W nowym roku akademickim rozpoczęto pięcioletni cykl studiów. Do tego czasu studia trwały cztery lata. W akademikach przy ulicy Śląskiej rozpoczął nadawanie radiowęzeł akademicki. Najczęściej grano wtedy utwory zespołu ABBA, który był u szczytu popularności.
    Wyjazdy do Bukowiny obfitowały w wiele atrakcji, nie tylko narciarskich.

    Od 1979 roku uczelnia nosi imię Jana Kochanowskiego.
    (fot. archiwum UJK)

    1981

    W Piotrkowie Trybunalskim powstaje Wydział Zamiejscowy. Po 13 grudnia zaplombowano pomieszczenia wydawnictwa i drukarni. Kilka osób zostało internowanych. Tak wspomina grudniową noc profesor Stanisław Żak, jeden z założycieli Solidarności w Wyższej Szkole Pedagogicznej: - W nocy przyszło do mnie trzech panów. Powiedzieli, że muszę jechać na uczelnię, bo są tam jakieś rzeczy do wyjaśnienia. Gdzieś na ulicy Zagnańskiej zorientowałem się, że nie jedziemy na uczelnię. "Wieziemy pana na Piaski, ogłoszono właśnie stan wojenny" - dowiedziałem się od pana siedzącego z przodu - relacjonuje profesor Stanisław Żak.

    1982

    Wspólnie z Politechniką Świętokrzyską powołano Międzyuczelniane Centrum Informatyki. A dopiero 1 sierpnia tego roku pojawił się na rynku słynny domowy komputer commodore 64. W temacie komputerów byliśmy więc zorientowani od samego początku. Tak jest do dziś. Na mazurskich jeziorach furorę robiła flotylla naszej uczelni, złożona z nowoczesnych łodzi żaglowych. To były łodzie łudząco podobne do tych, na których pływał wtedy Roger Moore, czyli filmowy James Bond.

    1985

    Powołano Uniwersytet Trzeciego Wieku. Dziś stał się on sposobem na życie dla osób, które w jesieni swojego życia chcą się nadal uczyć.

    1986

    Uchwałą senatu uczelni zatwierdzono hymn. Autorem słów jest Adam Zych, a muzykę skomponował profesor Mirosław Niziurski.

    1988

    Na Wydziale Humanistycznym rozpoczęto starania w celu uzyskania pierwszego uprawnienia do nadawania tytułu doktora na historii. Rok później na tym kierunku można było nadawać stopień doktora.

    1989

    Ten wyjątkowy rok kojarzy się z batalią o budynek przy ulicy Żeromskiego 5. Był on przez lata użytkowany przez Polską Zjednoczoną Partię Robotniczą. Po upadku komuny stał się własnością skarbu państwa. Początkowo miała mieścić się w nim jedna z rządowych instytucji. O budynek starała się też Wyższa Szkoła Pedagogiczna. Rok później doszło nawet do strajku okupacyjnego studentów historii. Mediacji w tej sprawie podjął się profesor Henryk Samsonowicz, minister nauki i szkolnictwa wyższego. Ostatecznie budynek po PZPR stał się własnością naszej uczelni.

    1990

    Powstał Zakład Wychowania Estetycznego przy ulicy Krakowskiej 11. Wtedy warunki lokalowe były bardzo skromne, teraz powstaje tam nowoczesne Centrum Edukacji Artystycznej. A jeśli o artystach mowa, to w październiku tego roku studia na naszej uczelni podjął Andrzej Piaseczny. Na kierunku wychowanie muzyczne poznał kolegów z zespołu MAFIA.

    1992

    Powołano Wydział Zarządzania i Administracji. Pierwszym jego dziekanem był profesor Ryszard Czarny, późniejszy minister edukacji narodowej. Siedziba wydziału mieściła się przy ulicy Mielczarskiego.

    1993

    Na uczelni pojawia się Internet. Pod koniec roku na uczelni było już 140 komputerów. Dziś możemy liczyć je w tysiącach. Wtedy prędkość łączy internetowych liczono w bajtach, dziś w megabajtach.

    1997

    Chór Akademicki kierowany przez profesora Janusza Króla koncertuje w całym kraju, na 400-lecie stolicy w Warszawie wykonuje "Nieszpory ludźmierskie" Jana Kantego Pawluśkiewicza. 27 kwietnia odbyło się najdłuższe posiedzenie senatu w historii uczelni. Przy WSP zaczął działać AISEC, czyli Międzynarodowe Stowarzyszenie Studentów Nauk Ekonomicznych i Handlowych. To był też początek ekonomii. Tym samym uczelnia przestała być już ściśle pedagogiczna.

    1998

    Podczas styczniowej wizyty Jerzego Zdrady, wiceministra edukacji narodowej, pojawił się pomysł utworzenia uniwersytetu w Kielcach. Wtedy jeszcze miasto było stolicą województwa kieleckiego. Województwo świętokrzyskie powstało rok później. W maju miały miejsce jedne z najlepszych juwenaliów w historii. Zagrały między innymi: Kult, Houk i Lady Pank. Niektórzy do dziś nie mogą zapomnieć niepowtarzalnej wersji słynnego "Baranka". Z Kazikiem Staszewskim wykonało go a capella kilka tysięcy gardeł. Jesienią kolejny raz pada hasło "uniwersytet". Tym razem na krakowskiej konferencji rektorów wyższych uczelni pedagogicznych rozmawiano o przekształceniu tych uczelni w uniwersytety. Przed Bożym Narodzeniem przyszła do nas świetna informacja z Centralnej Komisji do spraw Stopni i Tytułów. Językoznawstwo uzyskało możliwość doktoryzowania.

    1999

    Senat przyjął uchwałę o podjęcie starań zmierzających do przemianowania nazwy uczelni na Akademię Świętokrzyską. Nowym rektorem został profesor Adam Massalski, późniejszy senator. Prorektorem została profesor Regina Renz, obecny rektor. Tym samym zaczęła się era XXI wieku. Powstał Instytut Edukacji Plastycznej, zaraz po nim Instytut Kształcenia Medycznego.

    2000

    Uczelnia zmienia nazwę na Akademię Świętokrzyską imienia Jana Kochanowskiego w Kielcach. Nowa nazwa ma pokazać, że uczelnia nie zajmuje się wyłącznie kształceniem przyszłych nauczycieli. W oświacie pojawia się niż demograficzny i zaczyna brakować pracy dla pedagogów. Po skończeniu studiów pedagogicznych większość absolwentów znajduje pracę poza edukacją. Mamy też za dużo humanistów, a za mało specjalistów zawodowych. W Kielcach powstają coraz to nowe uczelnie niepubliczne. Akademia Świętokrzyska musi się zmieniać, by wytrzymać konkurencję.
    2001

    Było trochę zamieszania z rekrutacją na studia. Od kolejnego roku kandydaci mieli być przyjmowani na podstawie wyników uzyskanych na nowej maturze i na podstawie wyników starej matury. Nie wiadomo było co z egzaminami wstępnymi, jakie będą przeliczniki ocen. Sprawa stawała kilka razy na posiedzeniu senatu uczelni. Problem rozwiązał się sam, bo nową maturę przesunięto na 2005 rok.

    2002

    Przy alei IX Wieków Kielc otwarto Instytut Kształcenia Medycznego. Do dziś kształcą się tam pielęgniarki i położne. Najważniejsza jest jednak przyszłość tego instytutu. Ma zostać przemianowany w wydział lekarski. To kwestia najbliższych lat. Jest już odpowiednia kadra profesorska, wkrótce ruszą nowe inwestycje budowlane. Wiele wskazuje na to, że dzisiejsi gimnazjaliści będą mogli studiować medycynę w Kielcach, na wydziale lekarskim Uniwersytetu Jana Kochanowskiego.

    2003

    Niewiele zabrakło, aby Akademia Świętokrzyska przejęła reprezentacyjny biurowiec Exbudu przy dzisiejszej alei Solidarności. Profesor Adam Massalski, rektor uczelni, uzyskał od Krystyny Łybackiej, minister edukacji i szkolnictwa wyższego, zgodę na jego kupno. Do biurowca miały przenieść się: rektorat, wszystkie dziekanaty, administracja i Instytut Historii. Uczelnia chciała opuścić budynek przy ulicy Żeromskiego 5. Niewiele brakowało, aby egzotyczny tukan z restauracji Patio został atrakcją stołówki studenckiej. Pomysł nie wypalił, może i lepiej. Bo wtedy nie miałoby już takiego sensu budowanie kompleksu przy ulicy Świętokrzyskiej.
    W maju tego roku oddano do użytku obserwatorium astronomiczne na dachu biurowca przy ulicy Świętokrzyskiej. Na otwarcie astronomowie z Instytutu Fizyki przygotowali demonstrację przejścia Merkurego przed tarczą Słońca.

    Wydział Matematyczno-Przyrodniczy zyskał nowych sąsiadów. Na ulicę Świętokrzyską przeniósł się Wydział Zarządzania i Administracji.
    W Sejmie zawiązała się nietypowa koalicja posłów z dwóch miast - Kielc i Bydgoszczy. Były to dwa ostatnie miasta wojewódzkie bez uniwersytetu. Jednak ten "świętokrzyski kujawiak" był korzystniejszy dla Bydgoszczy. Tam powstał Uniwersytet Kazimierza Wielkiego, na bazie Akademii Bydgoskiej. Kielce zostały jedynym miastem wojewódzkim bez uniwersytetu. Sprawę uniwersytetu pilotowała już tylko koalicja świętokrzyskich posłów z kilku partii. Rok później i ta koalicja się rozpadła, bo posłowie Sojuszu Lewicy Demokratycznej oraz Prawa i Sprawiedliwości nie mogli się dogadać.

    2004

    Pierwsze w historii uczelni kolokwium habilitacyjne odbyło się na Wydziale Humanistycznym. Tytuł doktora habilitowanego historii uzyskał Marek Przeniosło. W tym roku został on profesorem i jest wicedyrektorem w Instytucie Historii. 1 maja Polska weszła do Unii Europejskiej, a uczelnia włączyła się do programu edukacyjnego Socrates Erasmus, finansowanego przez Unię Europejską. To były początki "unijnej przygody", która trwa do dziś. Trudno opisać korzyści naukowe i finansowe, jakie przyniosły uczelni programy unijne. Rozmachu nabrały inwestycje budowlane, pojawiło się mnóstwo staży i kontaktów zagranicznych. Jeśli czasy przed 2004 rokiem porównamy do podróży małym fiatem, to w późniejszych latach nastąpiła przesiadka do mercedesa. 6 kwietnia w kieleckiej katedrze miała miejsce premiera oratorium "Świętokrzyska Golgota", napisanego przez Piotra Rubika, do muzyki Zbigniewa Książka. To był początek prawdziwej "Rubikomanii", a oratoria duetu Rubik - Książek stały się popularne na całym świecie. Duża w tym zasługa Chóru Instytutu Edukacji Muzycznej Akademii Świętokrzyskiej i chóru kameralnego Fermata, kierowanych przez Ewę Robak. Rok później w kościele Świętej Jadwigi w Kielcach Ewa Robak obroniła pracę doktorską.

    Warto też odnotować inne wydarzenie z tego roku. Akademię Świętokrzyską odwiedziła delegacja sejmowa. W jej skład weszli między innymi Donald Tusk, ówczesny wicemarszałek Sejmu, który wspólnie z Jarosławem Kaczyńskim, prezesem Prawa i Sprawiedliwości, rozmawiał ze studentami. I to nie był żart primaaprilisowy. Panowie odwiedzili nas 14 grudnia.
    2005

    Trwa wyścig o powstanie uniwersytetu. Do Centralnej Komisji do Spraw Stopni i Tytułów Naukowych spływają wnioski o możliwość doktoryzowania na kolejnych kierunkach Akademii Świętokrzyskiej. Uczelnia ma tylko trzy takie kierunki, a do uniwersytetu potrzebne jest sześć. Komisja bardzo powoli analizuje dokumenty przysłane z Kielc. - Potrzebna jest rzetelna analiza - słyszymy od profesorów z komisji. Pojawiają się głosy o niechęci krajowego środowiska akademickiego dla Kielc. 13 maja powstaje Uniwersytet Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy. Przemysław Gosiewski, wtedy już wicepremier rządu, nie może się z tym pogodzić. W lutym 2006 roku zawiązuje Komitet Honorowy na Rzecz Przekształcenia Akademii Świętokrzyskiej w Uniwersytet Jana Kochanowskiego. Uniwersytet ma powstać za kadencji nowej rektor, profesor Reginy Renz.

    2006

    W klubie studenckim "Wspak" doszło do miłego spotkania w 25 rocznicę jego działania. Wystąpili tam wspólnie studenci z lat siedemdziesiątych: Bronek "Pigwa" Opałko, Jaś Kozłowski i Marek Tercz. Dochodzi do dziwnej sytuacji, bo w Kielcach uformował się kolejny komitet honorowy na rzecz utworzenia uniwersytetu. Tym razem miał to był uniwersytet humanistyczno - technologiczno powstały z połączenia Akademii Świętokrzyskiej i Politechniki Świętokrzyskiej. Pomysł umarł po kilku tygodniach. Najciekawsze jest to, że część z członków drugiego komitetu była i w pierwszym.
    W październiku uczelnię odwiedził prezydent Lech Kaczyński.- Kielce muszą mieć uniwersytet najpóźniej do 1 września 2008 - mówił.

    2007

    Uczelnia uzyskuje kolejne prawa do doktoryzowania: na biologii i geografii, sztukach plastycznych i pedagogice. Tym samym jest już siedem kierunków z doktoryzowaniem. O jeden więcej niż potrzebne do uzyskania statusu uniwersytetu przymiotnikowego.

    2008

    W styczniu sejm uchwala nową nazwę dla naszej uczelni: Uniwersytet Humanistyczno - Przyrodniczy Jana Kochanowskiego w Kielcach. Podczas sejmowej debaty padały wzniosłe słowa. - Takiego dnia województwo świętokrzyskie nie miało od wielu, wielu lat. Być może od momentu jego powołania w 1998 roku - mówił poseł Przemysław Gosiewski. - To zaiste historyczny moment, przechodzimy jak przez Jordan, z Akademii Świętokrzyskiej w uniwersytet - mówił poseł Jarosław Rusiecki. Poseł Mirosław Pawlak użył jeszcze innego porównania. - Dzisiaj się kończy ten długi Adwent, czas oczekiwania na tę upragnioną nazwę. Potem emocje opadły, już mniej mówiło się o uczelni. Nowe kierunki z doktoryzowaniem nie robiły już wrażenia.

    2009

    To rok budowy. Skończyły się uniwersyteckie dywagacje, a zaczęły się inwestycje. Przyszedł moment, kiedy należało maksymalnie wykorzystać unijną pomoc. Co kilka miesięcy w mediach pojawiały się wizualizacje nowych inwestycji, co chwilę wbijano łopaty na kolejnym placu budowy. Tereny uczelni stały się wielkim placem budowy. Od 2006 do 2013 roku na uczelnię trafi aż 286 milionów złotych! W planach jest między innymi rozbudowa Wydziału Matematyczno - Przyrodniczego przy ulicy Świętokrzyskiej w którym mają się znaleźć nowe laboratoria. Obok ma powstać Centrum Języków Obcych i Biblioteka Główna (na zdjęciu).
    W czerwcu Tadeusz Różewicz, otrzymał tytuł doktora honoris causa. To było jedno z najcieplejszych wydarzeń na naszej uczelni. Nie tylko z racji upalnej pogody, jaka nam wtedy towarzyszyła. Trudno zapomnieć burzę oklasków i owację, jakie towarzyszyły finałowi uroczystości. Tadeusz Różewicz na zakończenie swojego świetnego wystąpienia zwrócił się skromnie do rektor Reginy Renz: - Muszę jeszcze popracować nad tym przemówieniem. Potem pani przyślę.

    2010

    10 kwietnia przyszła tragiczna wiadomość ze Smoleńska. Wśród ofiar katastrofy lotniczej był poseł Przemysław Gosiewski, przyjaciel uniwersytetu. Oto jedna z opinii wygłoszona przez jednego z jego przyjaciół. - Wytykano mu Włoszczowę. Ci, którzy go znali wiedzą, że jego największą obsesją nie był peron kolejowy, tylko uniwersytet w Kielcach. 15 kwietnia w Pałacu Biskupów Krakowskich odbyło się uroczyste posiedzenie senatów Uniwersytetu Humanistyczno - Przyrodniczego Jana Kochanowskiego i Politechniki Świętokrzyskiej. Potem przez Kielce przeszedł żałobny pochód rektorski. Początkowo na liście pasażerów był też Adam Massalski, poprzedni rektor uczelni i szef Związku Harcerstwa Polskiego. Dopiero na dzień przed odlotem okazało się, że zabrakło dla niego miejsca. - Opatrzność czuwała. Zostało mi podarowane drugie życie - mówił Adam Massalski. W tym roku pojawiły się też pierwsze informacje o planowanych zmianach w ustawie o szkolnictwie wyższym.

    2011

    W sejmie przegłosowano nową ustawę o szkolnictwie wyższym. Pojawił się w niej zapis, że miano uniwersytetu przysługuje uczelni mającej co najmniej 10 uprawnień do doktoryzowania. Uczelnia spełniała ten warunek. Paradoksalnie, inne uniwersytety mają mniej uprawnień do doktoryzowania, a już są uniwersytetami klasycznymi. Wiosną odwiedza Kielce profesor Barbara Kudrycka, minister nauki i szkolnictwa wyższego. Zapowiada, że Kielce będą miały uniwersytet klasyczny. Poseł Marzena Okła - Drewnowicz pilnuje sejmowych procedur. Pod koniec lipca sejm głosuje ustawę. Nowy rok akademicki 2011/12 rozpocznie się już na Uniwersytecie Jana Kochanowskiego w Kielcach!


    Wykorzystałem materiały archiwalne UJK, w tym książkę "Droga do uniwersytetu" pod redakcją Wiesława Czabana i Mieczysława B. Markowskiego, artykuły prasowe z "Echa Dnia", "Gazety Wyborczej" i "Słowa Ludu" oraz wspomnienia absolwentów uczelni.

    Czytaj treści premium w Echu Dnia Plus Świętokrzyskim

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo