Koniec niesamowitej passy Orlicza Suchedniów po przegranej w meczu ze Spartakusem Daleszyce, choć oba zespoły strzeliły po tyle samo bramek

Paweł Wełpa
Paweł Wełpa
Paweł Wełpa
Spartakus Daleszyce pokonał na swoim boisku lidera IV ligi świętokrzyskiej Orlicza Suchedniów. Sędzia nie uznał jednak dwóch goli dla gości.

Spartakus Daleszyce – Orlicz Suchedniów 4:2 (2:1)
Bramki: Adrian Wychowaniec 3, Łukasz Górski 26, Michał Jeziorski 80, Mariusz Maciejski 84 – Grzegorz Skarbek 41 i 59.
Spartakus: Dutka – Ostrowski, Wołowiec, Pietrzyk, Jeziorski, Żądło (84. Hernik), Cielibała, Wychowaniec (77. Łączkowski), Raczyński (60. Maciejski), Górski, Dziubek.
Orlicz: Ubysz – Świtowski, Cedro, Czeneszkow, K. Tumulec, M. Tumulec, Skarbek (70. Bujak), Solnica (75. Jarząb), Paprocki, Chrzanowski (80. Boleń), Supierz (80. Grzejszczyk).

Orlicz Suchedniów zakończył passę ośmiu zwycięstw z rzędu. Lidera IV ligi świętokrzyskiej pokonał 4:2 na własnym obiekcie Spartakus Daleszyce.

Mecz bardzo dobrze zaczęli gospodarze, którzy objęli prowadzenie, a potem je podwyższyli. Orlicz wyrównał na 2:2 i strzelił nawet kolejne dwa gole, ale sędzia ich nie uznał, dopatrując się pozycji spalonych.

W końcówce skuteczniejsi byli znów gospodarze i pokonali Orlicz, który pozostał liderem tabeli.

– To był mecz bardzo otwarty. Spartakus niczym nas nie zaskoczył, choć nasz początek bardzo nerwowy. Z czasem wróciliśmy do swojego stylu, czego efektem były dwa gole oraz dwa gole nieuznane. Nie chcę zrzucać odpowiedzialności na sędziego, ale te sytuacje miały wpływ na naszą dalszą grę. Ten mecz był do wygrania i dążyliśmy do tego. Był z naszej strony ciąg na bramkę, ale więcej szczęścia mieli gospodarze – powiedział trener Łukasz Ubożak.

Trener gospodarzy Krzysztof Trela miał nieco odmienne zdanie o przebiegu meczu.

– Podejmowaliśmy lidera i wiedzieliśmy, że Orlicz nie przegrał ośmiu poprzednich meczów. Zawodnicy Orlicza to dobrzy piłkarze i dziś to potwierdzili. Muszę jednak pochwalić moich chłopaków, że przyłożyli się do meczu na maksa i realizowali zadania taktyczne. Wynik jest adekwatny, ale jest i niedosyt, bo mieliśmy trzy sytuacje sam na sam. Gdyby skończyło się wynikiem 5:2 czy 6:2, byłoby to bardziej adekwatne do tego, co graliśmy – powiedział Krzysztof Trela, trener Spartakusa Daleszyce.

Orlicz Suchedniów zachował pierwsze miejsce w tabeli IV ligi świętokrzyskie, a Spartakus awansował na czwarte.

W następnej kolejce przed oboma zespołami ciężkie boje. Spartakus Daleszyce zagra na wyjeździe z Czarnymi Połaniec, a Orlicz Suchedniów podejmie Granat Skarżysko-Kamienna, który w ostatniej kolejce zremisował z Moravią Morawica i ma równie imponującą serię z rzędu – dziewięć meczów bez porażki.

– Mamy nadzieję, że wygramy i meczem z Granatem rozpoczniemy kolejną dobrą passę naszej drużyny – dodał Łukasz Ubożak

Gigantyczne kary dla sieci fitness

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie