Korona Kielce dostała pieniądze z miejskiej kasy. Większość radnych na sesji nie poparła uchwały, ale... i tak przeszła

Agata Kowalczyk
Agata Kowalczyk
Łukasz Jabłoński, prezes Korona Kielce Spółka Akcyjna osobiście prosił radnych na sesji w czwartek, 2 grudnia o te pieniądze. Mówił, że nie jest dumny z tej sytuacji  i z pokorą ponownie występuje o pieniądze.
Łukasz Jabłoński, prezes Korona Kielce Spółka Akcyjna osobiście prosił radnych na sesji w czwartek, 2 grudnia o te pieniądze. Mówił, że nie jest dumny z tej sytuacji i z pokorą ponownie występuje o pieniądze.
Udostępnij:
Korona Kielce wystąpiła do miasta o wsparcie finansowe w wysokości 3,5 miliona złotych i radni po długiej dyskusji i wielu pytaniach do prezesa przyznali te pieniądze. Klubowi zabrakło funduszy na funkcjonowanie, ponieważ banki odmówiły udzielenia kredytu. Zobaczcie jak wyglądała dyskusja i jak głosowali radni.

KLIKNIJ I OGLĄDAJ TRANSMISJĘ Z SESJI RADY MIASTA KIELCE

Wydawało się, że w tym roku miasto nie będzie musiało już dopłacać do Korony Kielce, a klub piłkarski grający w I lidze, czyli na drugim poziomie rozgrywek w Polsce, poradzi sobie sam. Jednak tak się nie stało.

- Na wrześniowej sesji Rada Miasta zgodziła się na udzielenie poręczenia na zaciągnięcie kredytu na sześć milionów złotych, ale bank nie udzielił go, więc Korona wystąpiła o dokapitalizowanie spółki w wysokości 3,5 miliona złotych

- mówił dyrektor Kancelarii Prezydenta w Urzędzie Miasta, Sławomir Stachura.

Łukasz Jabłoński, prezes Korona Kielce Spółka Akcyjna, osobiście prosił radnych na sesji w czwartek, 2 grudnia o te pieniądze. Mówił, że nie jest dumny z tej sytuacji i z pokorą ponownie występuje o pieniądze.

Pieniądze dla Korony Kielce

- Poziom zobowiązań w ostatnim roku obrachunkowym spadł o 11 milinów złotych, do kwoty ponad 8 milionów złotych. Po raz pierwszy rok zakończył się zyskiem 55 tysięcy złotych. Czy to sukces? Nie, bo brakuje pieniędzy. Środki wessały zobowiązania. Zobowiązałem się do poszukiwania sponsorów i uzyskania umów na 11 milionów złotych, ale ten cel nie został zrealizowany. Brakuje nam na funkcjonowanie prawie 6 milionów złotych. Wydawało mi się, że przy zabezpieczeniu miasta jest cień szansy na otrzymanie kredytu. Jednak ze względu na ujemne kapitały i brak stabilizacji branży, banki odmówiły go. Zdaje sobie sprawę, że finansowanie klubu zawodowego z publicznych pieniędzy budzi emocje. Korona Kielce to nie tylko pierwsza drużyna, ale także 200 chłopców u nas trenujących, a to początek tworzenia akademii piłkarskiej

- wyjaśnia Łukasz Jabłoński.

Radni pytali o liczbę zatrudnionych osób w klubie i o kwoty przekazywane na wynagrodzenia, a także o sponsorów. Wytykali prezesowi, że pozyskał od nich pieniędzy zbyt mało.

Michał Braun, przewodniczący Klubu Radnych Koalicji Obywatelskiej, interesował się, czy klub jest szykowany do sprzedaży. Pytał też o damską drużynę piłkarską.

- Mówił pan o trenujących chłopcach, czy nie ma grup dziewczynek, czy tylko finansowany jest męski sport – mówił.

- Pojawiły się pomysły utworzenia drużyny kobiecej pół roku temu. Jestem za rozwojem w tym kierunku, ale musi on nastąpić, gdy poradzimy sobie ze starymi spawami i złapiemy równowagę finansową, ponieważ to też będzie koszt dla klubu – informował prezes.

Na wynagrodzenia klub przeznacza rocznie ponad 10 milionów złotych, 87 procent tej kwoty pochłaniają wynagrodzenia sportowców, zarząd i administracja dostaje 6 procent, a marketing 4 procent. Klub zatrudnia 129 pracowników, ale ta liczba, jak zapewniał prezes, będzie spadać.

Prezes wyjaśnił, że prowadzi rozmowy z trzema sponsorami i w ciągu 3-4 miesięcy zdecydują się na podpisanie umowy. - Mamy nadzieję, że Polski Ład ułatwi nam pozyskanie sponsorów. Każda firma, która zdecyduje się na wsparcie klubu sportowego będzie mogła odliczyć od podatku 150 procent tej kwoty – mówił.

Co ze sprzedażą Korony Kielce?

Dodał, że przygotowanie klubu do sprzedaży nie jest jego zadaniem. - Ja staram się go uporządkować, żeby nie było przerostu zatrudnienia i każdy pracownik spełniał swoją rolę. Łatwiej będzie znaleźć inwestora, jeśli Korona będzie poukładana – wyjaśnił.

Sławomir Gierada, wiceprzewodniczący Rady Nadzorczej Korona Kielce Spółka Akcyjna, wypowiedział się w imieniu prezydenta Kielc, że na razie nie ma planów sprzedaży.

- Ideą prezydenta jest zagospodarowanie młodzieży, a także przygotowanie klubu jako produktu marketingowego, który będzie uczestniczył w procesie sprzedaży - mówił. - Najpierw trzeba uzdrowić to, co złego działo się w spółce, przygotować go pod względem finansowym i wiarygodności, a potem będziemy mogli mówić o sprzedaży. Nie będzie wyjazdów prezydenta do Senegalu czy innych dziwnych krajów, żeby poszukiwać inwestora. Wierzymy, że jak klub będzie dobrze zarządzany, to będzie marką samą w sobie. Pewnie nie będzie zarabiał tysięcy złotych, ale dążymy do tego, żeby nie był obciążeniem dla kasy miasta - dodawał.

Radny Marcin Stępniewski z Prawa i Sprawiedliwości dopytywał o pomysł na klub, jeśli nie awansuje do ekstraklasy.

- Rozważamy wszystkie okoliczności, nie możemy bazować tylko na marzeniach. Opcje są dwie. Trzeba będzie podjąć męską decyzję, czy decydujemy się jeszcze raz atakować ekstraklasę i będziemy musieli znaleźć na to pieniądze. Druga opcja to szybka restrukturyzacja klubu do struktury pierwszoligowej i budżetu 6-7 milionów złotych rocznie. To oznacza, że nie będzie ambicji awansowania do ekstraklasy, ale tylko utrzymanie i granie o środek tabeli w pierwszej lidze – wyjaśnił prezes.

Tak głosowali radni Kielc w sprawie pieniędzy dla Korony

Klub dostanie pieniądze, o które wnioskował, choć większość radnych nie poparła uchwały. Tylko 10 głosów było za, 6 radnych było przeciw, 6 wstrzymało się od głosu, a 3 nie oddało głosu.

Za przyznaniem pieniędzy głosowali, 10 radnych: Jarosław Karyś, Piotr Kisiel, Wiesław Koza, Tadeusz Kozior, Marian Kubik, Zdzisław Łakomiec, Marianna Noworycka-Gniatkowska i Marcin Stępniewski - wszyscy klub Prawo i Sprawiedliwość; Anna Kibortt i Joanna Litwin z klubu prezydenta Projekt Wspólne Kielce.

Przeciw było 6 radnych: Michał Braun, Monika Kowalczyk, Anna Myślińska, Katarzyna Zapała - wszyscy Koalicja Obywatelska; Maciej Bursztein i Joanna Winiarska - oboje Bezpartyjni i Niezależni.

Wstrzymało się 6 radnych: Katarzyna Suchańska, Kamil Suchański - oboje Bezpartyjni i Niezależni; Dariusz Kisiel, Arkadiusz Ślipikowski - obaj klub Prawo i Sprawiedliwość, ale związani z Porozumieniem; Jarosław Bukowski - Projekt Wspólne Kielce. i Karol Wilczyński - Koalicja Obywatelska.

Głosów nie oddali: Katarzyna Czech-Kruczek - Koalicja Obywatelska, Bożena Sieczka - Lewica, Monika Słoniewska - Prawo i Sprawiedliwość.

Czytaj także z sesji:

Iga Świątek zachwyciła świat. Zagra w półfinale AO KOMENTARZ

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie