Korona Kielce gra z GKS Tychy. Trener Kamil Kuzera mówi o swojej licencji i sytuacji kadrowej drużyny [ZDJĘCIA]

Dorota Kułaga
Dorota Kułaga
Korona Kielce w sobotę o 17 rozpocznie na Suzuki Arenie mecz Fortuna 1 Ligi z GKS Tychy. Fot. Kamil Bielaszewski
Piłkarze Korony Kielce w czwartym meczu pod wodzą Kamila Kuzery zmierzą się z GKS Tychy. Spotkanie odbędzie się w sobotę na Suzuki Arenie, początek o godzinie 12.40.

To będzie czwarty mecz Korony pod wodzą Kamila Kuzery. Być może ostatni, ponieważ trwa ustalanie formalności z Dominikiem Nowakiem, który ma zostać szkoleniowcem. Dyrektorem sportowym będzie Paweł Golański.
Czy Kamil Kuzera otrzymał informację od prezesa Korony, w ilu spotkaniach poprowadzi jeszcze zespół? -Z tego co wiem, licencję mam przyznaną do końca czerwca. Do tego dnia obowiązuje mój kontrakt, staram się go wypełnić - mówił podczas czwartkowego briefingu Kamil Kuzera, pełniący obowiązki trenera pierwszoligowej drużyny.
W trzech ostatnich meczach Korona zdobyła siedem punktów. W sobotę będzie chciała podtrzymać dobrą passę.
Jak wygląda sytuacja kadrowa Korony przed tym spotkaniem? -Ciężko odpowiadać na pytanie, kto jest podstawowym zawodnikiem. Razem z drużyną ustaliliśmy, że liczy się codzienny trening i ciężka praca. Tak naprawdę nie wiesz, kiedy zostaniesz wezwany do tablicy. Cieszę się, że mam prawie wszystkich zawodników do dyspozycji zdrowych i zaangażowanych w trening - odpowiedział dyplomatycznie Kamil Kuzera, pełniący obowiązki trenera Korony.
Wyjazdowe spotkanie z GKS Tychy Korona wygrała 1:0. Czy stawia to kielecki zespół w roli faworyta? -W tej lidze nie ma faworytów. Liczy się to, co jest na boisku, dyspozycja dnia. My ze swoje strony wiemy, że musimy zrobić absolutnie wszystko, żeby dać sobie szansę, żeby ten mecz wygrać - dodał Kamil Kuzera.
W spotkaniu z Miedzią Legnica dobrą zmianę dał pomocnik Paweł Łysiak, był bliski zdobycia bramki. Czy liczy na częstsze występy?
- Mam nadzieję, ciężko pracuję na treningu, żeby tak było, staram się dawać sygnały trenerowi, żeby na mnie postawił. Będę się starał jak najlepiej prezentować na treningach, żeby wychodzić w podstawowym składzie.

- Mam nadzieję, że zakażenia koronawirusem i przerwa w rozgrywkach nie będą miały wpływu na naszą dyspozycję i zagramy dobry mecz. Wszystko okaże się jednak w sobotę. Jeśli chodzi o GKS Tychy, jest to mocna ekipa, ale pierwsza liga jest wyrównana, każdy może wygrać z każdym. Pokazaliśmy, że możemy wygrać z wiceliderem, tak samo możemy pokonać GKS Tychy i do tego będziemy dążyć. Po ostatnich spotkaniach, w których punktowaliśmy, atmosfera w szatni się poprawiła. Każdy jest szczęśliwy, jak nie przegrywa i gra na zero z tyłu. To nas na pewno cieszy. To że nie rozegraliśmy meczu z Bruk-Betem Nieciecza na pewno trochę wybiło nas z rytmu, ale nie patrzymy na to w ten sposób, że mogłoby nas to rozluźnić. Staramy się na maksa trenować i zdobywać trzy punkty w każdym kolejnym spotkaniu - powiedział Paweł Łysiak, pomocnik kieleckiej Korony.

Lech Poznań zmienia trenera: Skorża za Żurawia

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie