Korona Kielce przegrała z Arką Gdynia na Kolporter Arenie. Koniec pięknej serii

dor, saw
Bramkarz Arki Paver Steinbors był w sobotę nie do przejścia dla graczy Korony. Sławomir Stachura
W meczu 19. kolejki Lotto Ekstraklasy Korona Kielce przegrała u siebie z Arką Gdynia 0:3. Skończyła się piękna seria, kielczanie byli przed tym meczem niepokonani od dwunastu pojedynków.

sc]ZOBACZ: KORONA KIELCE - ARKA GDYNIA. ZAPIS RELACJI LIVE

Korona Kielce – Arka Gdynia 0:3 (0:1)

Bramki: 0:1 Rafał Siemaszko 36, 0:2 Marcin Warcholak 49, 0:3 Mateusz Szwoch 60.

Korona: Gostomski – Rymaniak, Dejmek, Diaw, Kallaste – Cebula (46. Kosakiewicz), Żubrowski Ż, Możdżeń (58. Kiełb), Cvijanović – Soriano (58. Górski), Kaczarawa,

Arka: Steinbors – Zbozień, Helstrup, Marcjanik, Warcholak Ż – Danch (46. Sołdecki), Nalepa, Łukasiewicz, Szwoch, Piesio (73. da Silva) – Siemaszko (86. Jurado).

Sędziował: Krzysztof Jakubik z Siedlec. Widzów: 7713.

Mecz zapowiadał się bardzo ciekawie. Choćby z tego powodu, że Arkę prowadzi Leszek Ojrzyński, były trener Korony.
Kielczanie bardzo chcieli wygrać i podtrzymać znakomitą passę – przed Arką mieli 12 spotkań z rzędu bez porażki w Lotto Ekstraklasie i Pucharze Polski.

Korona zaczęła mecz bez Adnana Kovacevicia. Na środku obrony zastąpił go Senegalczyk Djibril Diaw. W 5 minucie ładny strzał oddał Goran Cvijanović, ale był on minimalnie niecelny. W 15 minucie, po stracie piłki w środku pola przez Koronę, Arka wyprowadziła kontratak. Sam na sam był Rafał Siemaszko. Uderzył z ostrego kąta, ale obok słupka. Trener Leszek Ojrzyński złapał się za głowę.

W 17 minucie po dośrodkowaniu Bartosza Rymaniaka główkował Nika Kaczarawa – nad poprzeczką. W 25 minucie znowu główkował Kaczarawa, ponownie nad poprzeczką. W 33 minucie znakomitą okazję do zdobycia bramki miał Elia Soriano, uderzył z jedenastu metrów, ale kapitalną interwencją popisał się Pavels Steinbors, bramkarz Arki.

W 35 minucie Maciej Gostomski obronił strzał Mateusza Szwocha, ale kilkadziesiąt sekund później już skapitulował. Prostopadłe podanie dostał Rafał Siemaszko i posłał piłkę nad Gostomskim, który wybiegł z bramki do narożnika pola karnego.

Do przerwy podopiecznym Gino Lettieriego nie udało się wyrównać. Drugą połowę Korona zaczęła z jedną zmianą – Marcina Cebulę zastąpił Łukasz Kosakiewicz. Niestety, w 50 minucie Korona straciła drugą bramkę. Marcin Warcholak uderzył z rzutu wolnego z ponad 20 metrów. Piłka po rykoszecie wpadła do bramki, myląc Gostomskiego. I Arka wyszła na prowadzenie 2:0. Kielczanie znaleźli się w bardzo trudnej sytuacji.

W 55 minucie z 25 metrów z rzutu wolnego mocno uderzył Mateusz Możdżeń, ale Pavels Steinbors nie miał problemu ze złapaniem futbolówki. W 58 minucie znów Steinbors pokazał klasę. Po dośrodkowaniu Cvijanovicia z rzutu rożnego główkował Kaczarawa, a bramkarz Arki końcami palców przeniósł piłkę nad poprzeczką.

Trener Gino Lettieri postawił wszystko na jedna kartę i w 58 minucie wprowadził dwóch ofensywnych zawodników – Jacka Kiełba i Macieja Górskiego. Ale chwilę później było już 0:3. Po kolejnym błędzie kielczan w destrukcji pięknym strzałem pod poprzeczkę popisał się Mateusz Szwoch. Trener Leszek Ojrzyński „eksplodował” z radości, a Gino Lettieri usiadł na ławce rezerwowych. Z pewnością nikt nie spodziewał się takiego przebiegu meczu…

Trzeci gol podciął skrzydła gospodarzom. Wprawdzie starali się zdobyć chociaż honorową bramkę, ale Radek Dejmek w dogodnej sytuacji główkował nad poprzeczką, a strzał Łukasza Kosakiewicza obronił Steinbors.
Wynik nie uległ zmianie. W sobotę Korona nie miała swojego dnia i została wypunktowana przez Arkę, grającą mądrze, twardo i z fartem, bo szczęście tym razem nie było po stronie Korony.

Wideo

Komentarze 40

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

E
Et

Obawiam sie,ze w Bialymstoku bedzie pogrom. Krona moze policy rekord i przywiezie dwie cyfry.

n
niunies

potrzeba napastnika który z Kaczarawą stworzy dobry duet , możdżeń znowu gwiazdorzy , dejmek słabiutko , Cebuli wczoraj nie szło ale będą z niego ludzie :) Maciej Górski do Jandaru Bodzechów

n
niunies

potrzeba napastnika który z Kaczarawą stworzy dobry duet , możdżeń znowu gwiazdorzy , dejmek słabiutko , Cebuli wczoraj nie szło ale będą z niego ludzie :) Maciej Górski do Jandaru Bodzechów

B
Budrys
W dniu 10.12.2017 o 13:43, znad Silnicy napisał:

Płaczki już wylewają swoje żale po przegranym meczu w którym to Korona była lepsza, prowadziła gre ale mało skuteczna. Za to arka zagrała jak to u Ojrzyńskiego - dzida do przodu i huurraa:) Diaw popełnił dwa błędy i rykoszet Możdżenia. Takie miernoty życiowe jak wy nigdy nie były i nie będą kibicami Korony!!! Możecie co najwyżej pojechać do łostrowca na czwarty poziom rozgrywek dopingować Jandara Bodzechów:) Dumni po zwycięstwie Wierni po porażce - KORONIARZE

To nie Diaw popełnił błędy tylko ten ślamazarny Dejmek.

Jak on gra to Korona zawsze traci dużo goli.

Wystarczy go nie wystawiać i w najgorszym razie będzie remis.

G
Gość

BRAWO KORONA .TAK GRAĆ DALEJ ,TAK TRZYMAĆ DALEJ  JAK WCZORAJ ,  ZDOBYWAĆ  DALEJ  PUNKTY ,  JESTEŚCIE  SUPER .  HE HE TYLKO 0-3 . 

J
JOR
W dniu 10.12.2017 o 13:43, znad Silnicy napisał:

Płaczki już wylewają swoje żale po przegranym meczu w którym to Korona była lepsza, prowadziła gre ale mało skuteczna. Za to arka zagrała jak to u Ojrzyńskiego - dzida do przodu i huurraa:) Diaw popełnił dwa błędy i rykoszet Możdżenia. Takie miernoty życiowe jak wy nigdy nie były i nie będą kibicami Korony!!! Możecie co najwyżej pojechać do łostrowca na czwarty poziom rozgrywek dopingować Jandara Bodzechów:) Dumni po zwycięstwie Wierni po porażce - KORONIARZE

super głos!!!!! brawo, tylu baranów którzy wylewaja pomyje na Koronę to tylko u nas mozna znaleźć. Gra Arki to dramat, typowa gra Ojrzyńskiego z której coś tam na wyjeździe moga wycisnąć bo zaparkują w polu karnym i dzida do przodu....Korona popełnilła wczoraj za duzo błędow, przy tym ustawieniu nie można tracić piłki

G
Gość
W dniu 10.12.2017 o 13:43, znad Silnicy napisał:

Płaczki już wylewają swoje żale po przegranym meczu w którym to Korona była lepsza, prowadziła gre ale mało skuteczna. Za to arka zagrała jak to u Ojrzyńskiego - dzida do przodu i huurraa:) Diaw popełnił dwa błędy i rykoszet Możdżenia. Takie miernoty życiowe jak wy nigdy nie były i nie będą kibicami Korony!!! Możecie co najwyżej pojechać do łostrowca na czwarty poziom rozgrywek dopingować Jandara Bodzechów:) Dumni po zwycięstwie Wierni po porażce - KORONIARZE

NIE ubliżaj ludziom -ŁAJZO SPOD SILNICY .-ojczypłocie piwny grzebiący po śmietnikach.

G
Gość

Wyjątkowo paskudny koniec pięknej serii.

G
Gość
W dniu 10.12.2017 o 14:15, Gosc napisał:

Korona to potęga

taaa-bo  he he  tylko   0,3 .

G
Gosc

Korona to potęga

z
znad Silnicy

Płaczki już wylewają swoje żale po przegranym meczu w którym to Korona była lepsza, prowadziła gre ale mało skuteczna. Za to arka zagrała jak to u Ojrzyńskiego - dzida do przodu i huurraa:) Diaw popełnił dwa błędy i rykoszet Możdżenia.

 

Takie miernoty życiowe jak wy nigdy nie były i nie będą kibicami Korony!!! Możecie co najwyżej pojechać do łostrowca na czwarty poziom rozgrywek dopingować Jandara Bodzechów:)

 

Dumni po zwycięstwie Wierni po porażce - KORONIARZE

A
ALEK W

Jezeli zawodnik Arki krasnoludek Siemaszko mający 150 centymetrów wzrostu  zdecydowanie wygrywa pojedynki główkowe i biegowe  z  gwiazdorami Korony  którzy maja pretesje do selekcjonera  Nawałki ze ich nie powołuje do kadry .A o których  podobno staraja się też  kluby z najwyzszych lig Niemiec  ( B Monachium ) Hiszpani ( REAL Barca )Włoch (Inter Milan ) Francji( PSG ) i innych zachodnich lig to coś w Koronie naprawde  dzieje się nie tak .

R
Robert

Oby nie było teraz lania w Białymstoku.. Cebula na ławke..on jeszcze nie ma głowy na naszą lige!

w
wpadka KK

Niestety mieliśmy wczoraj do czynienia z wpadką Korony, takie sytuacje się zdarzają w sporcie, piłce nożnej, ale nie jest to usprawiedliwieniem piłkarzy, trenera i jego sztabu szkoleniowego. Po prostu Możdżeń, Żubrowski i spółka zagrali słabiutko z Arką. Zabrakło przede wszystkim skuteczności (np. Soriano nie trafił po podaniu prostopadłym Rymaniaka, czy strzał głową chybiony przez Dejmka po rzucie rocznym). W takich meczach o stawkę skuteczność jest kluczowa. Panowie więcej pokory, skromności i nauki w piłkarskim ABC!!!! Nie ulegajcie presji medialnej, lecz trzeba robić swoje, panujcie nad emocjami!!! Polegliście mentalnie wczoraj! Sukcesem Korony będzie załapanie się do ,,8", czyli zdobycie 10 pkt do 30 kolejki e-klasy włącznie??? A nie będzie to takie proste po wczorajszej wpadce???

 

G
Gość
W dniu 09.12.2017 o 20:59, Gość napisał:

A mnie to LOTTO.Na mecze nie chodzę od 23 lat ! i dobrze mi z tym. Nie podnieca mnie ani wygrana, ani przegrana, a czytając komentarze widać jak niektórzy się napinają. Logicznych wpisów jest 2 słownie: dwa.

to spier,,,,j  -PARCHU.

Dodaj ogłoszenie