Korona Kielce zremisowała z GKS Tychy 1:1 w ostatnim meczu rundy zasadniczej Fortuna 1 ligi. W czwartek baraż z Odrą Opole

Dorota Kułaga
Dorota Kułaga
karina trojok / dziennik zachodni / polska press
Udostępnij:
W ostatnim meczu rundy zasadniczej w Fortuna 1 lidze Korona Kielce zremisowała na wyjeździe z GKS Tychy 1:1.

GKS Tychy - Korona Kielce 1:1 (0:1)
Bramka: 0:1 Dalibor Takać 26, 1:1 Krzysztof Wołkowicz 90+2 z karnego.
Korona: Zapytowski - Szymusik, Seweryś, Danek (46. Podgórski), Corral (46. Koj) - Górski, Sewerzyński, Takać (60. Strzeboński), Oliveira, Kiełb (46. Zarandia) - Łukowski (77. Szykawka).
GKS: Jałocha - Machowski, Nedić, Żytek, Wołkowicz - Czyżycki (59. Piątek), Paprzycki - Kargulewicz (78. Dzięgielewski), Malec (59. Jaroch), Kozina (64. Wachowiak) - Rumin.
Sędziuje: Robert Marciniak z Krakowa.
Żółta kartka: Wołkowicz (GKS), Strzeboński (Korona).

- To nie do końca jest mecz o nic. Zawsze trzeba się godnie zaprezentować. Walka musi być na każdej gierce w czasie treningu, a co dopiero w meczu ligowym. Stawką będą tylko trzy punkty. W tabeli nic się nie zmieni, jeśli chodzi o nasz zespół. To etap przygotowań do najważniejszego spotkania, które w czwartek odbędzie się na Suzuki Arenie - powiedział w czasie piątkowej konferencji prasowej Leszek Ojrzyński, trener Korony.

Kielecki zespół zaczął spotkanie mocno umotywowany i przyniosło to efekty. W 26 minucie Dalibor Takać ładnym strzałem wyprowadził Koronę na prowadzenie. Wcześniej kielecki zespół miał okazje do strzelenia gola, ale brakowało skuteczności i szczęścia. W 7 minucie z rzutu wolnego uderzył Jakub Łukowski, piłka odbiła się od poprzeczki, linii bramkowej, ale nie było nikogo, kto skierowałby ją do bramki. W 15 minucie groźnie uderzył Jacek Kiełb, ale bramkarz gospodarzy był na posterunku. W 21 minucie ponownie strzelał popularny „Ryba”, ale i i tym razem nie pokonał bramkarza GKS.

W przerwie w kieleckiej drużynie doszło do trzech zmian, weszli Zarandia, Podgórski i Koj. W drugiej połowie Korona dalej atakowała. Zależało jej na zwycięstwie, bo chciała zmazać plamę po ostatniej porażce z GKS Katowice. Wygrana była też ważna z psychologicznego punktu widzenia przed barażem o awans do ekstraklasy z Odrą Opole.
W 50 minucie uderzał Luka Zarandia, ale futbolówka przeszła minimalnie obok słupka. W 88 minucie dobrą okazję mieli gospodarze, ale na wysokości zadania stanął Marceli Zapytowski, który strzegł bramki Korony, a nie etatowy do tej pory golkiper Konrad Forenc.

W doliczonym czasie gry błąd popełnił właśnie Zapytowski, źle odczytał lot piłki, zdaniem arbitra, sfaulował Daniela Rumina i arbiter podyktował rzut karny dla GKS. Pewnym strzałem na gola zamienił go Krzysztof Wołkowicz.
Spotkanie zakończyło się remisem 1:1. Przed Koroną mecz barażowy z Odrą Opole o awans do PKO Ekstraklasy, który odbędzie się 26 maja na Suzuki Arenie. Początek o 18.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Tata w klatce stawia córkę na nogi. To niesamowita historia.

Wideo

Więcej informacji na stronie głównej Echo Dnia Świętokrzyskie
Dodaj ogłoszenie