Korona wygrała w Płocku z Wisłą 2:1!

SAW
Pierwszą bramkę dla Korony zdobył Łukasz Sekulski. Sławomir Stachura
Korona Kielce jechała do Płocka z nadziejami na pierwszą wyjazdową wygraną w tym sezonie. I zrealizowała cel, pokonując beniaminka. W poprzedniej kolejce pokonała w Kielcach Wisłę z Krakowa 1:0.

Wisła Płock - Korona Kielce - Relacja LIVE zobacz zapis

Wisła Płock – Korony Kielce 1:2 (0:0)

Bramka: 0:1 Łukasz Sekulski 60, 1:1 Dimityr Ilijew 74, 1:2 Radek Dejmek 82.

Wisła: Kiełpin - Stefańczyk, Szymiński, Božić, Stępiński - Kun (84. Hemeha), Furman, Kriwiec (69. Wlazło), Ilijew, Reca (59. Merebaszwili) - Kanté.

Korona: Gostomski - Rymaniak, Dejmek, Diaw, Kallaste – Pilipczuk (83. Marković), Możdżeń, Grzelak, Cebula (75. Gabovs), Kiełb - Sekulski (63. Palanca).

Kartki: żółte: Wlazło, Kun (Wisła), Pilipczuk, Grzelak, Możdżeń (Korona).

Sędziował: Jarosław Przybył (Kluczbork). Widzów: 6912.

Zaczęli ostrożnie

Kielczanie zaczęli mocno defensywnie i pozwolili gospodarzom na dosyć swobodne rozgrywanie piłki do 40 metra od własnej bramki. Wisła też nie chciała się odsłonić więc pierwszych minutach grał była mało ciekawa.

Korona grała dosyć niepewnie w obronie i w 18 minucie dopuściła do pozycji strzeleckiej Siergieja Kriwca. Na szczęście Białorusin nie przymierzył najlepiej i piłka przeszła obok słupka. W pierwszej fazie meczu Wisła miała dużo rzutów rożnych, ale nie było po nich wielkiego zagrożenia w polu karnym Korony. Aż do 32 minuty, gdy właśnie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego bliski pokonania Macieja Gostomskiego był Przemysław Szymiński. Jego główka była bardzo mocna, ale przeszła obok słupka.

Ta sytuacja obudziła Koronę, gdyż zaatakowała odważniej. I od razu był efekt w postaci pierwszego rzutu rożnego. W 45 minucie z rzutu wolnego uderzył jeszcze Jacek Kiełb i był to pierwszy celny strzał w meczu, ale nie ma wątpliwości, że pierwsza połowa należała do płocczan. Na szczęście dla gości płocczanie mieli kłopot z dobrym ostatnim podaniem otwierającym drogę do bramki.

Drugą połowę Korona zaczęła lepiej i już w 47 minucie po uderzeniu z woleja Mateusza Możdżenia, mogła paść bramka. Gospodarze ratowali się wybiciem piłki na rzut rożny, ale kielczanie podwyższyli pressing i teraz to oni przejęli inicjatywę.

W 54 minucie to z kolei Korona miała szczęście, gdyż Radek Dejmek dał się wyprzedzić w polu karnym Arkadiuszowi Recy, a ten nie trafił w bramkę w dobrej sytuacji. Chyba był zaskoczony tym, że tak łatwo udało mu się ograć kapitana „żółto-czerwonych”.

Trafił Sekulski

W odpowiedzi Łukasz Sekulski wyszedł za obrońców Wisły, nie zdołał jednak opanować piłki. Ale w 60 minucie wychowany w… Wiśle Płock „Sekul”, świetnie wykorzystał błąd defensywy gospodarzy, gdy Cezary Stefańczyk zbyt lekko podał do swojego bramkarza. Łukasz przejął piłkę, minął Seweryna Kiełpina w pełnym biegu i spokojnie umieścił piłkę w siatce, a po trzech minutach już odpoczywał, gdyż zastąpił go na boisku Miguel Palanca. Dla Sekulskiego była to czwarta bramka w sezonie.

Wyrównał Bułgar

Wisła rzuciła się do ataku i w 68 minucie tylko dzięki fantastycznej paradzie Gostomskiego po strzale głową Jose Kante nie było wyrównania. Co się nie udało jednemu napastnikowi Wisły, udało się drugiemu. W 74 minucie Bułgar Dimitar Iliev po dobrym podaniu wpadł w pole karne i mocnym strzałem pokonał Gostomskiego.

Poprawił Dejmek

Wisła zwietrzyła szansę, ale Korona przetrwała nawałnicę i sama przeprowadziła decydującą akcję, dającą trzy punkty. Po centrze z rzutu rożnego piłka trafiła na nogę Dejmka, a ten mocnym strzałem uderzył pod poprzeczkę.

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Janusz
W dniu 28.08.2016 o 11:49, Anzelm napisał:

W piłce nożnej liczy się efektywność a nie efektywność.Niektórzy tego nie rozróżniają i mają z tym problem.

A Ty rozróżniasz ? Ciekawe jak :-)

A
Anzelm

Brawo Panie Trenerze.
W piłce nożnej liczy się efektywność a nie efektywność.
Niektórzy tego nie rozróżniają i mają z tym problem.
Można z ich wpisów trochę podworować jeśli czytam głupoty typu "wygrali ale grali padakę".
Osobiście chciałbym aby pięknie grali, wygrywali przynajmniej 3:0,a do tego byli w posiadaniu piłki przez 90%czasu meczowego.
Jeśli jednak mam do wyboru "pięknie grać i przegrać"lub "grać padakę i wygrać ", to wybieram to drugie.

K
Krzysiek

Nie popadajmy w hura optymizm, trzeba wzmocnień min. Napastnika!

M
Mirek

Ok wygralismy..ale potrzeba wzmocnień min. Napastnika! Gdzie Ci Senegalczycy?!

P
Piotr

..może w przerwie reprezentacyjnej pojawi się obiecany Napastnik i wyjdą z szafy schowani Senegalscy Inwestorzy...

 

J
Justyna

Panowie dziady jebane proponuję obejrzeć powtórkę i niech uśmiech zniknie z waszych ryji dziady

r
ronin

Cieszę się ze zwycięstwa. Korona prezentuje się w tym sezonie lepiej niż myślałem. Jeszcze żeby wyjaśniła się sprawa z senegalskim inwestorem, będzie ok.

 

d
dm

Teraz przerwa,a potem zatopimy Arkę?.Brawo panowie,KORONA

l
lukas

Ważne 3 pkt zdobyte! Gratulacje!! Ps.Czemu znów po zdobyciu bramki sie cofamy?!! Znów przez to moglismy stracic punkty!! Trenerze co sie dzieje w tym aspekcie?!! i..czekamy na Napastnika...

 

Dodaj ogłoszenie