Koronawirus. Kielce i Świętokrzyskie. Czy można chodzić do lasu? Leśnicy mogą wprowadzić ograniczenia

Mateusz Bolechowski
Mateusz Bolechowski
W weekend przy wjeździe do lasu na końcu ulicy Zagórskiej w Suchedniowie zaroiło się od aut. Ludzie chętnie wybierają się na spacery po leśnych duktach.
W weekend przy wjeździe do lasu na końcu ulicy Zagórskiej w Suchedniowie zaroiło się od aut. Ludzie chętnie wybierają się na spacery po leśnych duktach.
Czy Lasy Państwowe w związku z zagrożeniem koronawirusem wprowadzą zakaz wstępu do lasów? Takie informacje coraz częściej rozpowszechniane są w mediach społecznościowych. Postanowiliśmy sprawdzić u źródła, w Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Radomiu, której podlegają świętokrzyskie i radomskie lasy.

Rzecznik prasowy, Edyta Nowicka, zaprzecza. - Nie wprowadzamy zakazu wstępu do lasów, to dobre miejsce na regenerację - podkreśla. Przyznaje jednak, że leśnicy monitorują natężenie ruchu turystycznego i mogą wprowadzać ograniczenia. Ale nie samego wejścia, tylko korzystania z infrastruktury. Już zmieniono zasady zwiedzania Królewskich Źródeł w Puszczy Kozienickiej. To najbardziej uczęszczane miejsce na terenie radomskiej dyrekcji, w dodatku spaceruje się tam po drewnianych pomostach.

- W ubiegły piątek było tam ponad tysiąc osób. Zrobił się tłok, więc ze względów bezpieczeństwa wprowadzono tam ruch jednokierunkowy - podaje przykład Edyta Nowicka.

Pracownicy Lasów Państwowych w niektórych miejscach stwierdzili zbieranie się sporych grup ludzi przy wiatach turystycznych; urządzano tam ogniska - takie elementy infrastruktury również mogą być czasowo zamykane. Ale spacerować czy jeździć po lesie rowerem leśnicy nie zamierzają zabraniać.

- U nas spacerowiczów w ostatnich dniach było sporo więcej, niż wcześniej, ale zachowywali dystans między sobą i zachowywali się odpowiedzialnie. Oczywiście można i warto wybrać się do lasu na wycieczkę, byle zachować zdrowy rozsądek - zapewnia Piotr Fitas, nadleśniczy Nadleśnictwa Suchedniów, jednego z największych w regionie.

Zobacz także:Koronawirus w Świętokrzyskiem? [RAPORT NA BIEŻĄCO]

Polecamy: Epidemia koronawirusa - raport minuta po minucie najnowszych informacji dotyczących wirusa w Polsce i na świecie

Ważne telefony: Koronawirus w Świętokrzyskiem. Gdzie dzwonić po pomoc i informacje? Ważne telefony

🔔🔔🔔

Pobierz bezpłatną aplikację Echa Dnia i bądź na bieżąco!
Oprócz standardowych kategorii, z powodu panującej epidemii, wprowadziliśmy do niej zakładkę, w której znajdziesz wszystkie aktualne informacje związane z epidemią koronawirusa.

Aplikacja jest bezpłatna i nie wymaga logowania.

Jakie są objawy i jak się chronić? Zobaczcie

Stanowcze „nie” zmianom w przepisach

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
23 marca, 17:27, J.:

Tak czy inaczej nie jestem w stanie pojąć, jak ktoś może zabronić suwerenowi wejść do swojego lasu? Chyba, że rządząca partia chce ukryć jaka jest obecnie rabunkowa gospodarka leśna. Sporo jeżdżę i zgroza mi mózg ogarnia. Pas drzew od drogi dla zamaskowania, a dalej wycięte w pień hektary.

Zgodnie z obowiązującym prawem leśnicy zostawiają tzw. ekotony przy drogach, polach i innych granicach lasu. I nie chodzi tu o zamaskowanie wycinki. Stary las został wycięty, na pewno tam nie powstanie np. supermarket, tylko na nowo posadzą drzewa. Taka kolej rzeczy. Będzie ten las rósł ok. 100 lat i na początku będą tylko koszty na jego utrzymanie, potem da nam wszystkim cenne drewno i zarobi na siebie, pod warunkiem jego odpowiedniej pielęgnacji. Jak będzie rósł sam sobie, drzewa będą gonić w górę jedno przed drugim do światła, będą bardzo wysokie i cienkie, a wtedy pierwszy mocniejszy wiatr po 30 latach wywróci cały las i powtórka z kosztów. Sadzenie, ochrona przed zwierzyną, a wcześniej 0 zysków dla ludzi się tym lasem opiekujących i społeczeństwa. Zanim napiszesz kolejny komentarz proszę przemyśl to.

G
Gość

Polskie lasy są wycinane na potęgę, gdzie okiem sięgnąć, każą nam w domu siedzieć aby nie widzieć złodziejstwa, wodociagi sprzedane a teraz polskie złoża naturalne próbują sprzedać. Obudźcie się!

G
Gość

W lasach jest teraz duża wycinka drzew

J
J.

Tak czy inaczej nie jestem w stanie pojąć, jak ktoś może zabronić suwerenowi wejść do swojego lasu? Chyba, że rządząca partia chce ukryć jaka jest obecnie rabunkowa gospodarka leśna. Sporo jeżdżę i zgroza mi mózg ogarnia. Pas drzew od drogi dla zamaskowania, a dalej wycięte w pień hektary.

Dodaj ogłoszenie