Koronawirus. Kontrakty piłkarzy Korony Kielce i zarządu będą obniżone o 50 procent. Mniej zarobią też pozostali pracownicy klubu

dor
Adnan Kovacević spotkał się z prezesem Korony Kielce i poznał stanowisko klubu - kontrakty musza być obniżone o 50 procent, ponieważ klub znalazł się w trudnej sytuacji z powodu epidemii koronawirusa. Fot. Polska Press
Prezes Korony Kielce Krzysztof Zając spotkał się z przedstawicielami Rady Drużyny - kapitanem Adnanem Kovaceviciem i Jakubem Żubrowskim. Rozmowy dotyczyły obniżenia kontraktów o 50 procent.

Ekstraklasa S.A. w imieniu wszystkich klubów uczestniczących w najwyższej klasie rozgrywkowej, zwróciła się do Polskiego Związku Piłki Nożnej o pilne przyjęcie przez zarząd Związku uchwały w sprawie zasad zmniejszenia wynagrodzeń zawodników, analogicznej do rozwiązań przyjętych przez radę nadzorczą Ekstraklasy S.A w dniu 27 marca 2020 roku. Ma to związek z istniejącymi w kraju ograniczeniami wynikającymi z epidemii wirusa SARS-CoV-2.

Zgodnie z zapisami uchwały rady nadzorczej Ekstraklasy, Kluby zgodnie ustaliły zasady obniżenia wynagrodzeń piłkarzy o 50%, jednak do kwot nie niższych niż 10 tys. zł brutto w przypadku umów o pracę lub umów cywilnoprawnych dla zawodników nieprowadzących działalności gospodarczej oraz do 10 tys. zł netto dla piłkarzy rozliczających się z klubami na podstawie faktury VAT. Obniżki te miałyby obowiązywać od 14 marca br. do minimum pierwszego meczu ligowego w Ekstraklasie rozgrywanego jako impreza masowa z udziałem publiczności, jednak nie krócej niż do zakończenia sezonu rozgrywkowego 2019/2020 lub do dnia 30 czerwca 2020 r. – zależnie od tego, które z tych zdarzeń nastąpi później - czytamy we wniosku do PZPN.

W Koronie odbyły się już wstępne rozmowy w sprawie obniżenia kontraktów. Ze strony drużyny uczestniczyli w nim Jakub Żubrowski i Adnan Kovacević. - Stanowisko Korony w tym względzie jest takie jak pozostałych klubów PKO Ekstraklasy. To dla nas wszystkich trudny czas. Każdy musi wziąć odpowiedzialność za Koronę i zrobić wszystko, żeby przetrwała, żeby klub nie został postawiony w stan likwidacji- mówił nam prezes Krzysztof Zając. Nasz przekaz jest jasny - kontrakty muszą być obniżone, bo klub nie ma przychodów, nie rozgrywa spotkań, więc nie ma wpływów z biletów, spodziewanych wspływów z reklam. W czwartek meilowo wyślemy wszystkim piłkarzom informację o obniżeniu kontraktów o 50 procent. Zawodnicy muszą się z nimi zapoznać i odpowiedzieć. My jesteśmy zdesperowani, bez względu na to, czy zawodnicy zgodzą się na obniżenie kontraktów, czy nie, to i tak obniżymy je o 50 procent. Każdy musi podnieść konsekwencje trudnej sytuacji, w jakiej się znaleźliśmy. Mam nadzieję, że piłkarze ze zrozumieniem podejdą do tej sytuacji - dodał Krzysztof Zając.

Obniżone kontrakty będą obowiązywać od 14 marca do pierwszego meczu PKO Ekstraklasy z udziałem publiczności.

Podkreślił też, że wynagrodzenia będą mieli obcięte wszyscy, nie tylko zawodnicy. -Członkowie zarządu i kadra kierownicza również będą mieli wynagrodzenia obcięte o 50 procent. Sztab szkoleniowy i pozostali pracownicy klubu też będą mieli obcięte wynagrodzenie, ale w mniejszym wymiarze, w zależności od wynagrodzeń - powiedział prezes Krzysztof Zając.

Lech Poznań zmienia trenera: Skorża za Żurawia

Wideo

Dodaj ogłoszenie