KSZO 1929 Ostrowiec uratował jeden punkt w końcówce meczu w...

    KSZO 1929 Ostrowiec uratował jeden punkt w końcówce meczu w Chełmie

    mir

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    KSZO 1929 Ostrowiec uratował jeden punkt w końcówce meczu w Chełmie
    Chełmianka Chełm – KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 3:3
    KSZO 1929 Ostrowiec uratował jeden punkt w końcówce meczu w Chełmie
    Chełmianka Chełm – KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 3:3 (2:0)
    1:0 Hubert Kotowicz 30, 2:0 Jakub Gołąb 45, 2:1 Bartłomiej Smuczyński 69, 3:1 Rafał Kursa 73, 3:2 Michał Grunt 76, 3:3 Bartłomiej Smuczyński 90.

    Chełmianka: Drzewiecki – Kursa, J. Niewęgłowski, Kwiatkowski, Jabkowski, Kompanicki, Uliczny, Kocoł (81 Zawiślak), Gołąb (66 Kożuchowski), Koszel, Kotowicz (73 Budzyński).

    KSZO: Zacharski (60 Pietrasik) – P. Cheba, Puton, Dybiec, D. Cheba, Smuczyński, Madej, Burzyński (82 Dziadowicz), Bełczowski (46 Jedlikowski), Łokieć (60 Kapsa), Grunt

    -Jechaliśmy do Chełma po zwycięstwo, ale piłka pisze różne scenariusze i okazało się że w tym meczu musieliśmy cały czas gonić wynik. Dlatego cieszę się z jednego punktu, choć to my byliśmy lepszym zespołem – powiedział trener KSZO Marcin Wróbel. Ten komentarz najlepiej opisuje sobotni mecz w Chełmie, gdzie strona dominującą byli pomarańczowo-czarni, ale to gospodarze byli skuteczniejsi i dopiero w końcówce meczu goście zdołali doprowadzić do remisu.

    W pierwszej połowie ostrowiecki zespół częściej był w posiadaniu piłki i częściej atakował, ale w 30 minucie po składnej kontrze Kotwicz wykorzystał sytuacje sam na sam, a tuz przed przerwą po gospodarze podwyższyli na 2:0. Po przerwie dominacje KSZO jeszcze wzrosła i w 69 minucie Smuczyński zdobył kontaktowego gola. Chwile później po rzucie wolnym znowu trafili gospodarze, ale na szczęście szybko odpowiedział Grunt i było 3:2. W doliczonym czasie gry, po rzucie rożnym z paru metrów trafił ponownie Smuczyński, który „zdążył” jeszcze dostać czerwoną kartkę (za druga żółtą).

    Marcin Wróbel, trener KSZO Ostrowiec: Wywalczyliśmy trochę szczęśliwy, ale w pełni zasłużony remis. Mieliśmy więcej sytuacji podbramkowych i przeważaliśmy, a w końcówce meczu praktycznie nie opuszczaliśmy przedpola bramki rywali. Wcześniej jednak zbyt łatwo traciliśmy bramki i dlatego cały czas musieliśmy „gonić”. Ciesze się z wyniku i z tego że zespół po raz kolejny pokazał charakter.

    Czytaj treści premium w Echu Dnia Plus Świętokrzyskim

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo