"Małe żniwa" w Gospodarstwie Rolnym Sikora w Odrowążu, gmina Stąporków. Zebrano 52 tony jęczmienia. Okoliczni mieszkańcy byli zaskoczeni

Paweł Więcek
Paweł Więcek
"Małe żniwa" w Gospodarstwie Rolnym Sikora w Odrowążu, gmina Stąporków. Zebrano 52 tony jęczmienia z 10 hektarów. Jak przyznaje właściciel farmy Stefan Sikora, okoliczni mieszkańcy nie kryli zaskoczenia obfitym plonem. - Chwalili naszą pracę mówiąc, że to najlepsze i najpiękniejsze zboża, jakie tu widzieli, odkąd uprawiane były te ziemie - podkreśla Stefan Sikora.

Właśnie rozpoczął się drugi sezon żniw w Gospodarstwie Rolnym Sikora w Odrowążu. Grunty po dawnym PGR wróciły do życia rok temu za sprawą Stefana Sikory - właściciela spółki BIO-MED z podkieleckich Górek Szczukowskich (gmina Piekoszów, powiat kielecki). Na części terenu o powierzchni około 230 hektarów prowadzi uprawę zbóż i kukurydzy. Nieustannie prowadzi rekultywację ziemi z wykorzystaniem produkowanego przez BIO-MED nawozu organiczno-mineralnego Gramed.

Tegoroczne plony zapowiadają się na równie obfite jak te z ubiegłego roku. Jak mówi Stefan Sikora, dobrym prognostykiem jest wartość zbioru jęczmienia.

- Uzyskaliśmy 52 ton tego zboża z 10 hektarów. Dało to wynik pięć ton na hektar, co jest dobrym rezultatem jak na skalę ogólnopolską, a bardzo dobra jak na tę klasę ziemi. Mamy tu w większości słabe ziemie klasy V i VI. Biorąc pod uwagę park maszynowy, jakim dysponujemy, a są to sprzęty nie pierwszej młodości, możemy mówić o sukcesie - zaznacza Stefan Sikora.

- Uprawiamy ziemię w tradycyjny sposób, czyli przy pomocy pługa, bron i agregatów talerzowych. Zboża siejemy za pomocą starych konstrukcji. Na początek to nam wystarczy, dopóki nie doprowadzimy ziemi do dobrej kultury. Przed nami również praca związana z zebraniem dużych ilości zalegających na polach kamieni. Taki urok tych gleb, że są w nie obfite i nie pozostaje nic innego, jak je cierpliwie zbierać. Kiedy to zrobimy, pomyślimy o odpowiedniej melioracji pól. Wtedy będziemy mogli myśleć o nowych maszynach, które zmaksymalizują plonowanie i zbiory roślin - mówi Stefan Sikora.

Jak dodaje, okoliczni mieszkańcy wsi Odrowąż podzielili się z nim swoimi obserwacjami odnośnie efektów pierwszych żniw w tym roku. - Chwalili naszą pracę mówiąc, że są to najlepsze i najpiękniejsze zboża, jakie tu widzieli, odkąd uprawiane były te ziemie. Jest to dla nas miłe i cieszy to nas. Daje tlenu dla naszych starań - podkreśla Stefan Sikora.

Jaki jest kalendarz prac polowych na następne tygodnie i miesiące? - Po zbiorach jęczmienia, czyli "małych żniwach", w kolejności czekają nas główne zbiory: pszenżyta, owsa i późną jesienią kukurydzy. Będzie to wzmożony okres prac, gdyż wraz ze żniwami będą trwały prace związane z przygotowaniem gleb pod zasiewy. Docelowo zasiejemy w tym roku rzepak i pszenicę. A w przyszłym roku na wiosnę jeszcze raz owies i kukurydzę. Ważne, żeby zmieniać uprawy na poszczególnych polach. Unikamy w ten sposób gnieżdżenia się szkodników i chorób występujących w roślinach. Ma to też na celu utrzymanie ziemi w dobrej kondycji. Po przeprowadzonych badaniach gleb wiemy dokładnie, czego brakuje w glebie i to na bieżąco uzupełniamy. Jednak podstawowym nawozem pozostaje Gramed - mówi Stefan Sikora.

- Uprawy zbóż na polach to taka fabryka pod chmurką. Najbardziej ryzykowna z wszystkich działalności ludzkich. Na szczęście w ciągu ostatnich miesięcy pogoda dla naszego gospodarstwa była łaskawa. Na jakość upraw należy patrzeć od momentu żniw zeszłego roku. Jest to według niektórych agronomów pierwszy zabieg agrotechniczny. Pozostałości posiekanej słomy przy braku produkcji zwierzęcej pozostawia się na polu. Resztki pożniwne dają ziemi żyzność w postaci humusu organicznego, który jest pokarmem dla żyjących w ziemi organizmów. A także źródłem pierwiastków i mikroelementów potrzebnym przyszłym roślinom do prawidłowych wzrostów. Materia organiczna stanowi też magazyn wody, która kumuluje się podczas opadów deszczu i roztopów śniegu po zimie. Produkowany przez nas nawóz Gramed dodatkowo wzmacnia te procesy dając glebie dodatkową próchnicę, azot, fosfor, potas i wapń. Zboża ozime, czyli te, które siejemy przed zimą, takie jak jęczmień i pszenżyto dają lepsze plony niż te siane na wiosnę - podkreśla Stefan Sikora.

Mniej wina w Europie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie