Maleńka Antosia Majewska ze Skarżyska - Kamiennej toczy batalię na śmierć i życie! Urodziła się z połową serduszka. Pomóżmy!

Paulina Baran
Paulina Baran
Antosia jest oczkiem w głowie swojej mamy, Agaty Stando. Mieszkanka Skarżyska - Kamiennej z całych sił walczy o ratowanie życia córki.
Antosia jest oczkiem w głowie swojej mamy, Agaty Stando. Mieszkanka Skarżyska - Kamiennej z całych sił walczy o ratowanie życia córki.
Udostępnij:
Roczna Antosia Majewska ze Skarżyska - Kamiennej musi mocno walczyć o swoje życie, ponieważ urodziła się ze skomplikowaną wadą serca. Ratunkiem dla dziewczynki jest leczenie i operacja w klinice w Munster, gdzie uratowano już wiele maluchów z podobnym problemem. Niestety, aby zabieg mógł się odbyć, potrzeba około pół miliona złotych. Pomóżmy!

Maleńka Antosia Majewska ze Skarżyska - Kamiennej toczy batalię na śmierć i życie! Urodziła się z połową serduszka

Zbiórka pieniędzy na leczenie i operację Antosi odbywa się w serwisie Siepomaga KLIKNIJ I PRZEJDŹ DO ZBIÓRKI

Mama Antosi, pani Agata wyznaje, że maleńkie serduszko jej córeczki może zatrzymać się w każdej chwili. Przyznaje, że strach paraliżuje, ale ona nie może się poddać.

- Badania przeprowadzone w połowie ciąży miały dać pewność, że wszystko jest w porządku. Niestety, właśnie w tym momencie okazało się, że nic nie będzie tak, jak sobie wymarzyłam i zaplanowałam. W jednej chwili miałam wrażenie, że świat się zawalił. Na moją maleńką córeczkę czekała walka. Wtedy jeszcze nie byłam w stanie przewidzieć, że będzie to batalia na śmierć i życie

- wyznała mama na stronie Siepomaga.

"Kiedy się urodziła, chciałam ją tylko przytulić. Nie mogłam"

Kiedy na świecie pojawiła się Antosia, była przeszczęśliwa. Jedyne, o czym marzyła to, by wziąć ją w ramiona, mocno przytulić i zapewnić, że będzie bezpieczna. Niestety, nie miała nawet okazji…

Tuż po porodzie została przeniesiona na oddział. Zobaczyłam ją dopiero następnego dnia. Kilka dni później wypisano mnie ze szpitala. Musiałam tam zostawić moją córeczkę samą, a ona toczyła jedną z najtrudniejszych walk. Łzy płynęły po policzkach, krzyk przerażenia nigdy nie wybrzmiał na zewnątrz. Znajdowałam się na granicy rozpaczy, ale wciąż miałam nadzieję…Kiedy usłyszałam, że mam się pożegnać z moją małą córeczką, serce pękło mi na milion małych kawałków, świat stanął w miejscu. Trzymała mnie tylko nadzieja, że uda nam się wymknąć z objęć śmierci. Miałam przed oczami swoje Maleństwo i modląc się w myślach, nie potrafiłam się z nim pożegnać-

przyznała pani Agata.

Antosia może być leczona w jednej z najlepszych klinik

Ta nadzieja dziś staje pod znakiem zapytania. Mama Antosi ma wrażenie, że ich życie toczy się w spirali strachu. Lęku przed złymi wynikami, przed spadającymi saturacjami, przed rosnącym zagrożeniem. Tak naprawdę zawsze z tyłu głowy musi mieć tę myśl, że mogą trafić do szpitala. A jeśli nie zdążą?

- Muszę zrobić wszystko, by zapewnić Tosi odpowiednią opiekę podczas kolejnej operacji. Chcę zaufać najlepszym specjalistom, którzy uratują to małe serduszko, które przeszło już tak wiele. Po przesłaniu badań i przeprowadzonych konsultacjach spełniło się jedno z moich życzeń - Antosia została zakwalifikowana do leczenia w klinice w Munster. Niestety, wraz z tą informacją przyszła kolejna, dowiedziałam się, że na leczenie potrzebuję co najmniej 300-400 tysięcy złotych. Jeśli doliczę do tego kwotę potrzebną na leki, konsultacje medyczne, koszt leczenia może sięgnąć nawet 500 tysięcy złotych. To brzmi jak ponury żart, bo takiej kwoty nie potrafię sobie nawet wyobrazić. A jednak muszę ją zebrać, by ratować życie mojej córeczki… - pisze mama na Siepomaga.

Jej uśmiech wynagradza wszystko

Wada serca to choroba bezlitosna. Atakuje z ukrycia, by zadać cios w momencie, kiedy najmniej się tego spodziewasz...

- Wiem, że tak może być w przypadku mojej córeczki. Właśnie dlatego muszę wyprzedzić tragedię i zapewnić córeczce bezpieczeństwo, sprawność i zdrowie. Sama nie mogę tego zdobyć, sama nie mam na to szans, muszę prosić Was o pomoc! Wasze wsparcie daje mi nadzieję na lepsze jutro. Na to, że strach przed śmiercią na dobre zniknie z naszej rzeczywistości - mówi.

Jeden uśmiech wynagradza wszystkie wysiłki, sprawia, że na krótką chwilę problemy znikają jak za dotknięciem różdżki. Z Twoją pomocą strach przed tym, że widzę go po raz ostatni może zniknąć na zawsze. Dzięki Tobie możemy uratować życie mojej malutkiej Tosi!Jeden uśmiech wynagradza wszystkie wysiłki, sprawia, że na krótką chwilę problemy znikają jak za dotknięciem różdżki. Z Twoją pomocą strach przed tym, że widzę go po raz ostatni może zniknąć na zawsze. Dzięki Tobie możemy uratować życie mojej malutkiej Tosi!

- apeluje pani Agata.

Zbiórka pieniędzy na leczenie i operację Antosi odbywa się w serwisie Siepomaga KLIKNIJ I PRZEJDŹ DO ZBIÓRKI

Zbiórkę można wspierać biorąc udział w licytacjach prowadzonych na stronie:Tosiowe Serduszko - LICYTACJE

Ekspertka: Odpornośc budujemy przez cały rok. Co jeść, a czego unikać?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie