Malutki Kubuś Grzyb z Włoszczowy dzielnie walczył do końca... W pomoc dla chorego chłopca zaangażowała się armia gorących serc (ZDJĘCIA)

redZaktualizowano 
Kubuś Grzyb już nie cierpi... Fundacja Jesteśmy Blisko
Choroba malutkiego Kubusia Grzyba z Włoszczowy poruszyła serca mieszkańców naszego województwa. W zbiórki krwi, potem szukanie dawcy szpiku, a także zbiórkę pieniężną na leczenie chłopca zaangażowało się wiele osób - zapraszamy do oglądania zdjęć.

Akcja #WłoszczowaDlaKubusia rozlała się na całe województwo - zmobilizowała do działania nie tylko osoby prywatne, ale i służby mundurowe, organizacje pozarządowe, instytucje, szkoły czy samorządy. Jednak to wszystko nie pomogło, by wygrać z bezwzględną chorobą. Chłopiec już nie cierpi - a jego walka jest zakończona. Malutki Kubuś odszedł w nocy z soboty 11 maja na niedzielę 12 maja. Jego historia na długo pozostanie w pamięci nas wszystkich. Ostatnie pożegnanie chłopca odbyło się we wtorek.

Wielka mobilizacja

Informacja o chorobie Kuby pojawiła się latem ubiegłego roku. Los wówczas trzymiesięcznego Kubusia zmobilizował setki osób z jego okolicy. Kiedy pojawiła się informacja, że Kubuś pilnie potrzebuje krwi, 10- tysięczne miasteczko - Włoszczowa zmobilizowało się natychmiast. Krew oddali bliscy Kubusia, ale również zupełnie obce osoby o gorących sercach z całego województwa, a nawet z różnych stron Polski. Świętokrzyskie Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa dosłownie pękało w szwach.

Fundacja „Jesteśmy Blisko”, która objęła chłopca wsparciem, podjęła się koordynacji akcji #WłoszczowaDlaKubusia. W działania na rzecz chłopca zaangażowały się inne organizacje, instytucje publiczne i osoby prywatne.

– Wiedzieliśmy, że musimy działać szybko. Najpierw udało się zmobilizować rzesze osób do oddania krwi, potem przyszedł czas na szukanie dawcy – relacjonuje Iwona Dobosz, prezes włoszczowskiej fundacji. Dzięki Kubusiowi udało się zarejestrować w naszym powiecie ponad 500 nowych potencjalnych dawców. – Historia chłopczyka zmobilizowała nas wszystkich do działania. Rejestracje dawców odbyły się w powiecie włoszczowskim, a także Szczekocinach. W pomoc dla Kubusia zaangażowało się mnóstwo osób – strażaków, policjantów, osób ze świata kultury, środowiska harcerskiego czy samorządu. Powstały filmy promujące akcję, przeprowadzone zostały prelekcje w szkołach, a także odbył się marsz wsparcia dla Kuby. Wszyscy wtedy mieliśmy jeden cel: znaleźć dawcę – uratować życie maluszka – zaznacza pani Iwona.

Promyk nadziei

Genetyczny bliźniak Kuby został odnaleziony. Ta wiadomość zelektryzowała środowisko lokalne. Wtedy bliscy Kuby i wszyscy zaangażowani w akcję poszukiwania dawcy świętowali sukces. Jednak wraz z dobrą informacją pojawiły złe wieści. Nikt nie sądził, że choroba będzie na tyle podstępna i zaatakuje ze zdwojoną siłą, a przeszczep będzie musiał zostać odłożony... Znów pojawiło się nerwowe czekanie.

– Tak cieszyliśmy się na tę informację. Byliśmy pełni nadziei, bo dawca = szansa na zdrowie. Jednak szybko okazało się, że radość jest przedwczesna. Teraz to dawca musiał poczekać na Kubę - chłopiec nie był gotowy na przeszczep – opowiada Radosław Klimas, wolontariusz Fundacji „Jesteśmy Blisko”. Jak się okazało, choroba, na którą cierpiał chłopiec – występuje zaledwie u 2,5-5 procent wszystkich dzieci chorujących na białaczkę. Wciąż brakuje wystarczających badań i lekarstw, aby lekarze mogli sobie z nią definitywnie poradzić.

W akcję ratowania życia Kubusia zaangażowały się kolejne organizację i kolejne osoby. Z pomocą armii ludzi wielkich serc rodzice poruszyli niebo i ziemię, aby udało się znaleźć miejsce, w którym lekarze pomogą chłopcu. - W marcu pojawiła się szansa dla Kuby – zagraniczne leczenie – niestety bardzo kosztowane. Natychmiast uruchomiliśmy zbiórkę pieniędzy na jego leczenie. Jednak zdrowia stan maluszka dalej się pogarszał, leczenia za granicą nie było możliwe. Dlatego zamknęliśmy ją – mówi prezes włoszczowskiej Fundacji, pod opieką której znajdował się Kubuś.

Choroba zwycięża

Po wielu konsultacjach u najlepszych specjalistów, zarówno w Polsce, jak i za granicą - lekarze jednogłośnie zaproponowali rodzicom podanie leku Blinotumobab. Była to terapia ostatniej szansy dla Kuby. Wszyscy wierzyli w to, że się uda i chłopiec pokona przeciwnika - nowotwór, z którym zmagał się prawie przez całe swe życie. Pojawiły się informacje o tym, że Kuba dobrze znosi leczenie – jest pogodny, uśmiechnięty. Do rodziców chłopca płynęły zewsząd słowa wsparcia.

– Wierzyliśmy, że Kuba wygra z chorobą, bo już nie raz pokazywał nam, że łatwo się nie poddaje – relacjonuje Olga Huć, koordynator Fundacji „Jesteśmy Blisko”. – Dlatego tak bardzo uderzyła nas informacja o jego śmierci – dodaje.

– Na to – zarówno my, jak i rodzice chłopca, nie byliśmy przygotowani. Bo czy w ogóle można przygotować się na śmierć dziecka? Sama jestem matką i trudno mi sobie wyobrazić ból rodziców Kubusia. Teraz to im powinniśmy okazać wsparcie – mówi Małgorzata Wypychewicz, założycielka włoszczowskiej organizacji.

Rodzice chłopca dziękują wszystkim za zaangażowanie w walkę Kuby z chorobą. – Poruszyliśmy niebo i ziemię, szukaliśmy pomocy, liczyliśmy na cud, ale tak się nie stało. W tym trudnym czasie niezwykle ważne jest poczucie, że nie jesteśmy sami. Chcemy wszystkim podziękować za słowa otuchy, wsparcie, jakie otrzymaliśmy przez ostatnie miesiące – zaznaczają państwo Grzybowie. Pożegnanie chłopca odbyło się we wtorek, 14 maja w Bolminie.

polecane: FLESZ: samochód zrobiony z plastiku po recyklingu, nie trzeba prawa jazdy, auto przyszłości

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
S
Smutny

Byłeś wyjątkowy.

Tylko to usprawiedliwia Boga że Cię zabrał.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3