Marcin Wojcieszyński z Bolechowic przez lata ratował życie. Dziś walczy o swoje! [WIDEO]

Paulina Baran
Paulina Baran

Wideo

Zobacz galerię (2 zdjęcia)
Marcin Wojcieszyński z Bolechowic w gminie Sitkówka – Nowiny niejednokrotnie pomagał ludziom pracując jako ratownik medyczny, strażak ochotnik oraz pełniąc funkcję radnego. Trzydziestolatek miesiąc temu dowiedział się, że teraz przyjdzie mu stoczyć jedną z najtrudniejszych walk w swoim życiu – z przeciwnikiem nieprzewidywalnym - nowotworem śródpiersia. Mimo wszystko absolutnie się nie załamał, stwierdził, że będzie walczył, a przy tym zachęca wszystkich to tego, żeby regularnie się badać.

Kaszel nie ustawał. Badanie wykazało guza

13 kwietnia miał dyżur w szpitalu. Z racji tego, że był bardzo osłabiony i mimo przyjmowania antybiotyku męczył go kaszel, postanowił zrobić rentgen klatki piersiowej.
-Na zdjęciu wyszło zacienienie, które sugerowało, że mam guza – wyjaśnia mieszkaniec Bolechowic. Potem trzeba było szybko przeprowadzić diagnostykę, która ujawniła, że w jego śródpiersiu jest nowotwór – chłoniak pierwotny.

– Ten guz zlokalizowany jest w klatce piersiowej. Nie da się usunąć go chirurgicznie, trzeba wprowadzić chemioterapię. Przede mną jest sześć cyklów. Podczas pierwszego będę musiał przez cały miesiąc przebywać w szpitalu – wyjaśnia trzydziestolatek i choć z racji wykonywanego zawodu wie, z czym wiąże się przyjmowanie chemii, absolutnie się nie załamuje.
–Wiem, że są przypadki wyleczalności, że z tą chorobą można walczyć. Oczywiście chłoniaki bywają agresywne ale ja jestem pełen nadziei i wierzę, że za jakiś czas wrócę do pracy, do tego co lubię, czyli do ratowania, do pomagania ludziom – uśmiecha się radny gminy Sitkówka –Nowiny.

Koledzy zorganizowali zrzutkę

W trudnych chwilach pana Marcina bardzo mocno wspierają koledzy ratownicy i strażacy. Bez jego wiedzy utworzyli na portalu zrzutka.pl zbiórkę z której pieniądze będą przeznaczone na jego leczenie.
– Koledzy chcieli mnie wspomóc, ponieważ wiedzą, że choć leki które przyjmuję są refundowane to muszę wykonać szereg badań za które trzeba zapłacić, a przebywając na zwolnieniu nie zarabia się zbyt dużo. W trakcie leczenia pojawiają się różne nieplanowane wydatki o czym moi koledzy ratownicy doskonale wiedzą – mówi pan Marcin ale po chwili dodaje, że choć cieszy się, że ratownicy założyli dla niego zbiórkę to są ludzie, którym pomoc jest bardziej potrzebna.

– Ja, póki co, jestem leczony standardowo. Nie wiem, co będzie dalej, mam jednak nadzieję, że to wystarczy, że wyzdrowieję. Bardzo podbudowuje mnie wsparcie, które dostaję od ludzi. Naprawdę doceniam to, że tak wiele osób się o mnie martwi i życzy mi jak najlepiej. Wszyscy do mnie wydzwaniają i próbują jakoś pomóc – nie tylko finansowo, ale chociażby przez oferowanie konsultacji lekarskich czy zabiegów medycznych. Każde miłe słowo się liczy i cieszę się, że tak często je otrzymuję – uśmiecha się mieszkaniec Bolechowic.

Apeluje: badajcie się!

Pan Marcin zdradza, że w swoim życiu miał już trochę zawirowań więc do choroby stara się podchodzić z dystansem. Do tej pory dużo pracował, w Świętokrzyskim Pogotowiu Ratunkowym jest już od ośmiu lat, oprócz tego pracuje też na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym w Szpitalu Kieleckim. – Dziś chciałbym zaapelować do ludzi, żeby się diagnozowali i nie bagatelizowali objawów. Gdybym ja nie pracował w szpitalu to pewnie bym się nie zbadał, bo wcale nie miałem takich, dramatycznych objawów. Warto jednak wiedzieć, że chłoniaki bardzo szybko rosną, im później się je wykryje tym gorzej więc dla mnie każda chwila była na wagę złota – podsumował.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

x
xxx

Jesteśmy z Tobą Marcin! Wszystko będzie dobrze!

Dodaj ogłoszenie