reklama

Marek Tombarkiewicz chciałby pracować i w Narodowym Instytucie Geriatrii, Reumatologii i Rehabilitacji, i w szpitalu w Staszowie

Paweł Więcek
Paweł Więcek
Zaktualizowano 
Marek Tombarkiewicz, dyrektor Narodowego Instytutu Geriatrii, Reumatologii i Rehabilitacji w Warszawie.
Marek Tombarkiewicz, dyrektor Narodowego Instytutu Geriatrii, Reumatologii i Rehabilitacji w Warszawie. archiwum
Marek Tombarkiewicz, który trzy dni po powołaniu na dyrektora szpitala w Staszowie zrezygnował z tej funkcji na rzecz stanowiska dyrektora Narodowego Instytutu Geriatrii, Reumatologii oraz Rehabilitacji w Warszawie, mówi, że chciałby nadal pracować dla powiatowej lecznicy. "Echu Dnia" zdradził, jak zamierza łączyć obie aktywności menedżerskie.

Wiele osób zastanawia się, jak to się stało, że 12 czerwca został pan powołany na dyrektora szpitala w Staszowie, a trzy dni później obejmuje stanowisko dyrektora Narodowego Instytutu Geriatrii, Reumatologii i Rehabilitacji...
Konkurs na dyrektora szpitala odbył się 29 maja, a oficjalne rozstrzygnięcie nastąpiło 12 czerwca. Tak wyszło. W międzyczasie dostałem drugą propozycję od ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego dotyczącą objęcia stanowiska w Instytucie. Pierwszą w tej samej sprawie odrzuciłem, bo powiedziałem, że mam swój szpital na głowie. Ale po jakimś czasie przemyślałem to. Są bowiem propozycje, których się nie powinno odrzucać. Tak jak nie odrzuciłem oferty od ministra Radziwiłła, by objąć tekę wiceministra zdrowia, a wcześniej kandydowania do Sejmu od premiera Gosiewskiego. Jeśli ministrowi Szumowskiemu zależy na rozwoju Instytutu i wyciągnięciu z kłopotów, to trzeba się zgodzić. Z bólem podjąłem taką decyzję, bo łatwiej pracować w Staszowie niż Warszawie.

Czyli miał Pan duże wątpliwości?Tak, bo gdy przychodziłem do Ministerstwa Zdrowia, myślałem, że to dwa lata i wracam do Staszowa, by przystąpić do konkursu na dyrektora i tu pracować. To zburzyło mój plan. Ale żona się zgodziła, żebym trochę dłużej został w Warszawie. Wiele osób, które poznałem w trakcie pracy w Warszawie, też zachęcało mnie do tego.

Dlaczego minister postawił na Pana?Miałem kilka propozycji dyrektorskich w różnych jednostkach, ale przyjąłem tę od ministra. Widać, że zostałem uznany za osobę z odpowiednimi umiejętnościami, żeby coś zrobić w tak dużej jednostce, która ma ponad 70 milionów złotych długu oraz słabą infrastrukturę. Trzeba tu dużo zrobić. Otrzymałem powołanie na czas bezterminowy. Nie mam typowej umowy pracę tylko pewną misję – zarządzać tak, żeby było lepiej niż do tej pory. W Staszowie dostałem umowę na sześć lat po konkursie, a tu bezterminowo. Muszę sporo pieniędzy pozyskać. Jest co robić, ale ja lubię pracować.

Z kolei w szpitalu w Staszowie jest Pan na urlopie bezpłatnym. Do czasu zakończenia misji w Warszawie nie będzie Pan zajmował się jednostką w Staszowie? Nie ma takiej opcji! Zarząd powiatu prowadził ze mną rozmowy, czy nie mógłbym zarządzać szpitalem oraz Instytutem jednocześnie. Powiedziałem, że nie widzę problemu, natomiast muszę uzyskać zgodę ministra. Po wakacjach wystąpię formalnie do ministra o taką zgodę, bo i tak nadzoruję szpital w Staszowie. Jak tylko jestem w mieście, każdą wolną chwilę wykorzystuję na to, by zajrzeć do lecznicy. Mam nadzieję, że pan minister się zgodzi, bym dzień w tygodniu poświęcał na fizyczną obecność w Staszowie bez uszczerbku dla prac, które muszę wykonać w Instytucie. Mógłbym to robić z dobrym skutkiem dla obu jednostek. Cały czas byłem sercem ze szpitalem w Staszowie. Nadzorowałem jednostkę w wolnym czasie. Teraz zrobię wszystko, by w krótkim czasie móc oficjalnie pracować w Staszowie.

POLECAMY RÓWNIEŻ:




TOP 10 najpopularniejszych gadżetów erotycznych




TOP 10 najbardziej WKURZAJĄCYCH zachowań na PLAŻY






Czy jesteś Mundialowym specem? Co wiesz o Mistrzostwach Świata w piłce nożnej? [QUIZ]




Nie wiesz, który z modnych kierunków urlopowych wybrać? Ten quiz jest dla ciebie!





Czy wiesz, które z tych produktów najbardziej cię utuczą?




Jak zachować się w górach? Zobacz najgorsze błędy turystów!



ZOBACZ TAKŻE: 60 SEKUND BIZNESU - Paczkomaty to przyszłość. Rynek listów kończy się

Źródło: vivi24.pl

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3