Medyczna sensacja? Kielecki wynalazca leczy srebrem i złotem...

    Medyczna sensacja? Kielecki wynalazca leczy srebrem i złotem najcięższe choroby

    Lidia CICHOCKA cichocka@echodnia.eu

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Najnowszy wynalazek Ag 124 Stanisław Szczepaniak prezentuje na V Międzynarodowej Warszawskiej Wystawie Innowacji IWIS 2011.

    Najnowszy wynalazek Ag 124 Stanisław Szczepaniak prezentuje na V Międzynarodowej Warszawskiej Wystawie Innowacji IWIS 2011. ©Łukasz Zarzycki

    Kielecki wynalazca stworzył linię kosmetyków ze złotem, srebrem, z krzemem. Dowodzi, że wszystkie wspaniale leczą, być może także choroby nowotworowe.
    Najnowszy wynalazek Ag 124 Stanisław Szczepaniak prezentuje na V Międzynarodowej Warszawskiej Wystawie Innowacji IWIS 2011.

    Najnowszy wynalazek Ag 124 Stanisław Szczepaniak prezentuje na V Międzynarodowej Warszawskiej Wystawie Innowacji IWIS 2011. ©Łukasz Zarzycki

    Nie medale i dyplomy, których ma mnóstwo, ale podziękowania od ludzi chorych są najcenniejsze dla kielczanina Stanisława Szczepaniaka, wynalazcy, który stworzył linie kosmetyków ze złotem, srebrem, z krzemem. Mówi, że działają one lepiej niż lekarstwa.

    - Dostaję telefony, listy, maile z opisami tak różnych oddziaływań moich preparatów, że nawet mnie to zdumiewa - przyznaje Szczepaniak.

    SAM ZWALCZĘ CHOROBĘ!

    Szczepaniak, chemik z wykształcenia, którego specjalnościami są galwanotechnika, czyli nakładanie powłok metalowych, oraz ulepszanie paliw, zainteresował się preparatami służącymi zdrowiu, kiedy sam je stracił. - W 2002 roku okazało się, że umrzeć mogę w każdej chwili, miałem tętniaka aorty tak potężnego, że lekarze dziwili się, że jeszcze żyję - opowiada.

    Chociaż rodzina ściągnęła z Włoch światowej sławy kardiochirurga, by go operował, on uciekł. - Po tym, jak na stole zmarł mój kolega, dyrektor Polfy, dali mi dwa dni wolnego, chyba, bym pożegnał się z rodziną - śmieje się Stanisław Szczepaniak.

    - Moja operacja miała być jeszcze bardziej ryzykowna i skomplikowana. Nie wróciłem do szpitala, ale rzuciłem się do czytania o przyczynach chorób.

    To, co zwróciło jego uwagę, to zawartość minerałów. - Ja miałem śladowe ilości krzemu, a to oznaczało, że nie przyswajam kolagenu i dlatego mam tak kruche naczynia krwionośne - mówi. - Naturalne, że zacząłem szukać sposobów, jak temu zaradzić. Przy mojej wadze około 100 kilogramów tracę codziennie 30 gramów kolagenu: w wypadających włosach, rosnących paznokciach, z potem, kałem. Muszę więc jeść to, co dostarcza kolagen: golonkę, ryby łososiowate, podroby, galaretki, jajka. Ale muszę też pamiętać, by spożywać je z naturalną witaminą C. To nie przypadek, że galaretę jemy pokropioną cytryną lub octem, tak samo ryby - wyjaśnia.

    Zagłębiając się w tajemnice ludzkiego ciała i fizjologii, doszedł do komórek. - Zrozumiałem, że by cokolwiek dotarło do komórki i ją odżywiło, musi pokonać błonę komórkową, być tak małe jak jony potasu i sodu, które ją przenikają. Szukałem suplementów z minerałami odpowiadającymi tym normom, ale ich nie znalazłem. Nawet te obecne na rynku, liczone w nanometrach, były kilkaset razy większe niż powinny być. Były jak głazy, które powinny się zmieścić w igielnym uchu.

    KOSMETYKI, KTÓRE… LECZĄ

    Kilka lat badań zajęło mu opracowanie technologii uzyskiwania koloidalnego złota i srebra. Preparaty Au 100 i Ag 100 zawierają monojonowe złoto i srebro, a średnica jonu jest mniejsza od 0,2 nanometra. - Dzięki temu z łatwością wnika do komórki i podejmuje pracę naprawczą - wyjaśnia wynalazca. - Pomaga nawet przy genetycznych chorobach.

    Dlaczego sięgnął po złoto i srebro? - Nie miałem wątpliwości, to pierwiastki używane przez ludzi od tysiącleci, antybakteryjne działanie srebra jest znowu powszechnie znane, stosuje się je w odzieży.
    Swoje wynalazki: złoto, srebro, krzem, zarejestrował jako kosmetyki, bo rzeczywiście mają i takie działanie. - Procedura rejestrowania suplementów diety jest skomplikowania i kosztowna nie tylko u nas, ale i w Niemczech, w Stanach Zjednoczonych odmówiono zarejestrowania koloidalnego srebra i złota, ale ja mam wszystkie potrzebne certyfikaty.

    Na opakowaniach napisane jest, że preparaty służą do użytku zewnętrznego, ale bardzo wiele osób pije je. - Te preparaty są nieszkodliwe dla ludzi i zwierząt - podkreśla wynalazca. - Co więcej, niemal codziennie dostaję informacje o ich zdrowotnym działaniu i nawet mnie zadziwia w jak wielu chorobach pomagają.

    WAŻNE LISTY

    Ludziom chorym Szczepaniak rozdaje preparaty z jedną prośbą: by po kuracji przekazali dokładne informacje o przebiegu choroby. Dzięki temu prezentując swoje wynalazki na targach, a także w Internecie, zamieszcza pod nimi opinie użytkowników. Na dowód pokazuje listy z ostatnich dni.

    Podziękowanie od 31-letniej kobiety, wyleczonej po kilku tygodniach z boreliozy. - Była w fatalnym stanie - przyznaje Szczepaniak. - Brała srebro, organiczny krzem. Trwało to niecały miesiąc. Krzem i srebro pomogły zatrzymać rozwój brodawczaka odwróconego nosa. - Nie jestem lekarzem, więc o wielu z tych chorób nawet nie słyszałem - dodaje.

    Każdy z preparatów wypróbowywał najpierw na sobie i dzisiaj, mając 67 lat, wygląda na dziesięć mniej. - Odmłodniałem, odkąd je zażywam - przyznaje. Wynalazki testują także najbliżsi: żona, syn, synowa. - Au 100 zakrapiam oczy i zauważyłem, że wzrok mi się poprawił, używam takich okularów jak piętnaście lat temu, właściwie to używam ich z przyzwyczajenia - śmieje się Szczepaniak.

    TEST NA PSACH

    Stanisław Szczepaniak mówi, że kilka osób z dobrym skutkiem stosowało jego preparaty walcząc ze zmianami nowotworowymi. - Walka z rakiem to dłuższa historia, wymaga wielotorowego działania: trzeba pamiętać o odkwaszeniu organizmu - pomaga picie tak zwanej żywej wody, podawaniu środków grzybobójczych zwalczających candidę albicans. Trzeba ograniczyć węglowodany, bo komórki rakowe tym się odżywiają, stwierdzono w nich 15-20 razy więcej glukozy niż w innych, trzeba też dotleniać organizm, czy to przy pomocy specjalnego oddychania, ozonu, czy nawet wody utlenionej - wylicza. - Jestem pod wrażeniem odkryć Otto Wartburga, niemieckiego biochemika, laureata nagrody Nobla. O tym jest w jego pracach - wyjaśnia Szczepaniak.

    - Dzisiaj zabicie komórek rakowych nie jest problemem, ale równie ważne jest usunięcie z wątroby tych martwych, bardzo toksycznych. Polecam stosowanie lewatyw z kawy, zgodnie z terapią Gersona. Brzmi dziwnie? Znam osoby, które stosowały taką lewatywę, oczyszczając wątrobę i drogi żółciowe, nawet osiem razy dziennie i z dobrym skutkiem.

    Podaje kilkanaście wyleczeń z raka: piersi, trzustki i płuc. - Ten ostatni to przypadek naszego pracownika, młodego człowieka. Na wszystko mam dokumenty, ale nie twierdzę, że to moja zasługa, raczej opatrzności. Los nauczył mnie pokory - nie mogę się chełpić, bo wtedy natychmiast dostaję po nosie. Dla mnie to ogromna satysfakcja, że komuś udało się pomóc, a że czasami wyzywają mnie od geniuszy? Śmieję się z tego.

    Teraz pracuje nad preparatem antyrakowym dla zwierząt. - W zespole są weterynarze i lekarze. Pierwszej próbie poddaliśmy trzydzieści chorujących na raka psów, kilka było już w stanie do uśpienia. Rezultaty są zachęcające, bo wszystkie żyją i mają się dobrze.

    Nie rozszerzy badań na ludzi, bo orientował się w cenach. - Trzeba mieć 20 milionów, ja takich pieniędzy nie posiadam, ale gdyby znalazł się sponsor, możemy próbować - mówi.


    WSPÓŁPRACUJĘ Z LEKARZAMI

    Teraz na V Międzynarodowej Warszawskiej Wystawie Innowacji IWIS 2011 pierwszy raz pokaże najnowszy preparat Ag 124.

    - Roztwór monojonowego srebra wzbogaciłem organicznym borem - wyjaśnia. - Bor to niedoceniany pierwiastek. Jego niedobór osłabia funkcjonowanie mózgu, zdolności poznawcze, stosuje się go przy leczeniu raka prostaty i szyjki macicy, bor zapobiega zakrzepom krwi. Niestety, w pożywieniu prawie go nie ma, bo nie ma go w glebie. Najwięcej boru zawierają orzechy.

    Szczepaniak podkreśla, że lekarze nie odsądzają go od czci i wiary. - Z kilkoma współpracuję, dzielimy się spostrzeżeniami po zastosowaniu preparatów z mikroelementami. Nie jestem ortodoksyjnym wrogiem antybiotyków. Jednak przy wsparciu mikroelementów można zażywać mniejsze dawki antybiotyków, a działają one bardzo mocno. Czasami wystarczą bakteriobójcze właściwości srebra, które ma tę przewagę, że nie powoduje mutowania i uodparniania się bakterii. Cząsteczki srebra nie atakują mikroorganizmów bezpośrednio. Ich działanie polega na dezaktywacji enzymu, którego jednokomórkowe bakterie, wirusy i grzyby używają w metabolizmie tlenowym. Na skutek tego procesu mikroorganizmy obumierają w ciągu kilku minut. I prawdopodobnie dlatego bakterie nie są w stanie rozwinąć odporności na cząsteczki srebra, tak jak dzieje się to w przypadku antybiotyków.

    Dwa tygodnie temu Stanisław Szczepaniak podpisał umowę z Politechniką Świętokrzyską na wspólny projekt badawczy: otrzymywanie wodoru - z elektrolizy wody - jako źródła odnawialnej energii. Inwex ma formułować wnioski badawcze i występować o dofinansowanie ich realizacji do Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, zaś uczelnia - jako główny udziałowiec - udostępni swoją bazę laboratoryjną oraz zaangażuje do badań także własnych specjalistów. Ich celem jest znalezienie alternatywnego do tradycyjnych, taniego i ekologicznego źródła energii. - Do projektu wchodzi też uniwersytet, przygotowujemy umowę - mówi Szczepaniak.- Liczę, że dzięki temu powstaną małe generatory, które będą mogły pojawić się w domach.

    Czytaj treści premium w Echu Dnia Plus Świętokrzyskim

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (51)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (51) forum.echodnia.eu

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo