Michał Bojczuk, wokalista ze Skarżyska zbiera nagrody na...

    Michał Bojczuk, wokalista ze Skarżyska zbiera nagrody na dużych festiwalach

    Zdjęcie autora materiału

    Mateusz Bolechowski

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Skarżyszczanin Michał Bojczuk (na fotografii pierwszy z prawej) podczas festiwalu w Kielcach zdobył „Brązową Jodłę”.

    Skarżyszczanin Michał Bojczuk (na fotografii pierwszy z prawej) podczas festiwalu w Kielcach zdobył „Brązową Jodłę”. ©Echo Dnia

    Michał Bojczuk ze Skarżyska - Kamiennej ten rok może zaliczyć do udanych. Zdał maturę, potem zajął pierwsze miejsce w prestiżowym konkursie wokalnym w Pradze, a w Kielcach wywalczył „Brązową Jodłę”.
    Skarżyszczanin Michał Bojczuk (na fotografii pierwszy z prawej) podczas festiwalu w Kielcach zdobył „Brązową Jodłę”.

    Skarżyszczanin Michał Bojczuk (na fotografii pierwszy z prawej) podczas festiwalu w Kielcach zdobył „Brązową Jodłę”. ©Echo Dnia

    Michał Bojczuk to postać dobrze znana w regionie świętokrzyskim i nie tylko, choć ma dopiero 19 lat. Burza długich, kręconych blond włosów, uśmiech i niezwykły głos to jego cechy szczególne. Pochodzi z Kielc, ale od dzieciństwa mieszka w Skarżysku. Od 14 lat śpiewa, ćwiczy w Domu Kultury Zameczek w Kielcach, pod okiem Andrzeja Wolskiego. Co ciekawe, muzyka wcale nie była jego pierwszą pasją.

    Pan tysiąca nielotów

    Michał Bojczuk od dzieciństwa kolekcjonuje... pingwiny. - Taka była moja pierwsza zabawka. Jako maluch chciałem, żeby mój pingwin miał rodzinę, więc mama dokupiła mi kilka innych. I zaczęło się zbieranie. Moja kolekcja liczy obecnie ponad tysiąc pingwinów. Te dostępne na polskim rynku mam już chyba wszystkie. Ale znajomi przywożą mi kolejne, najczęściej z zagranicznych podróży - opowiada kolekcjoner. mało kto wie, że w Skarżysku - Kamiennej, w jednym pokoju znajduje się największa w Polsce, a może i na świecie, kolekcja tych ptaków...

    Ćwiczyć trzeba codziennie

    Skarżyszczanin śpiewem zajmuje się już kilkanaście lat. Dysponuje barytonem, ale wciąż ćwiczy, by jak najbardziej poszerzyć skalę swojego głosu. - To też instrument. Trzeba ćwiczyć tak, jak sportowcy robią to z mięśniami. Jeśli się przestanie - osłabnie - wyjaśnia wokalista. Śpiewa przynajmniej pół godziny dziennie. Ale oprócz typowego treningu podśpiewuje sobie niemal bez przerwy, w trakcie wykonywania domowych prac, pod prysznicem... - To moja największa pasja, a tej nie da się rozwijać pod przymusem. Śpiewam, bo lubię, dlatego ćwiczenia mnie nie męczą - mówi Michał Bojczuk.

    Matura - i co dalej?

    W tym roku nasz bohater skończył naukę w II Liceum im. Adama Mickiewicza w Skarżysku - Kamiennej. Jako uczeń śpiewem uświetniał większość szkolnych imprez. Jego klasa, III „d”, w plebiscycie Echa Dnia zdobyła tytuł najsympatyczniejszej w powiecie. Wychowawcą był Michał Mańkowski, znawca muzyki, wielokrotny uczestnik programu „Jaka to Melodia”. Egzaminy maturalne Michałowi Bojczukowi nie sprawiły wielu trudności. Co teraz będzie robił? - Planuję studiować na uczelni muzycznej, chciałbym zostać instruktorem wokalnym - wyjaśnia.

    Być jak Michael Buble

    Skarżyszczanin nie ukrywa, że jego marzeniem jest zostać zawodowym wokalistą. - Czy to się uda? Czas pokaże. Może uda mi się przebić na rynku muzycznym - mówi Michał Bojczuk. Najchętniej śpiewa utwory jazzowe, słucha rocka. Jego idolem jest kanadyjski piosenkarz, Michael Buble. - Ciepło jego barwy głosu i zachowanie sceniczne to kwintesencja artysty. Bo śpiewa się przede wszystkim po to, by być szczęśliwym i swoją radość i pasję przekazać słuchaczom - twierdzi nasz rozmówca.

    To jego największy sukces

    19 - latek z sukcesem występował na wielu festiwalach. Najważniejsze to te międzynarodowe - w Portugalii, na Teneryfie, w Estonii. Występował także we Włoszech i na Słowacji. W ubiegłym roku zdobył Złotą Jodłę na Międzynarodowym Harcerskim Festiwalu Kultury Młodzieży Szkolnej w Kielcach. W tym roku, krótko po maturze, pojechał do Czech, na międzynarodowy festiwal „Golden Talents in Golden Prague”. - To duża impreza, w konkursie wystąpiło wielu wykonawców z różnych krajów. Poziom był bardzo wysoki i konkurencja silna. Zaśpiewałem dwie piosenki - „Niech pomyślą, że to ja” z repertuaru Grzegorza Hyżego i „Cry me a river” Michaela Buble. Zdobyłem w Pradze pierwsze miejsce, uważam to za swój największy sukces - informuje Michał Bojczuk. Z Czech pojechał prosto do Kielc, nie było nawet czasu, by po drodze wstąpić do domu. Skarżyszczanin wziął udział w 45. festiwalu harcerskim. I tu został doceniony przez jurorów. W kategorii wokalistów w wieku 17 - 25 lat otrzymał Brązową Jodłę. Zaśpiewał też w koncercie „Gospodarze - Gościom” w duecie z Urszulą Stachurą.


    POLECAMY RÓWNIEŻ:



    TOP10 najbardziej niebezpiecznych krajów na wakacje 2018





    Wakacje 2018. Jedziesz do tych krajów? Sprawdź na co warto się zaszczepić!






    TOP 10: Plaże nudystów w Polsce [18+] Jak wyglądają?





    Nietypowe zwyczaje ślubne na świecie - TOP 10





    Czy wiesz co zamówić w smażalni? Sprawdź, których ryb powinno się unikać!






    Tego musisz spróbować. TOP 12 sportów wodnych








    ZOBACZ TAKŻE: FLESZ - większe kary dla posłów, ile zarabiają parlamentarzyści

    Źródło:vivi24

    Czytaj treści premium w Echu Dnia Plus Świętokrzyskim

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Polecamy

    Rolnik Roku 2018 | Finał [zdjęcia, wideo]

    Rolnik Roku 2018 | Finał [zdjęcia, wideo]

    Symphonica 2 Rock of Poland w Kielcach. Będzie ostre granie!

    Symphonica 2 Rock of Poland w Kielcach. Będzie ostre granie!

    Gospodynie i Gospodarze Wiejscy. Finał [zdjęcia, wideo]

    Gospodynie i Gospodarze Wiejscy. Finał [zdjęcia, wideo]

    Wideo

    Galerie zdjęć