sportowy24
    Michał Jurecki - Sportowiec Roku 2017. Nowy dom, nowe plany...

    Michał Jurecki - Sportowiec Roku 2017. Nowy dom, nowe plany (WIDEO, ZDJĘCIA)

    Paweł Kotwica

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Michał Jurecki już wsiąkł w ziemię świętokrzyską. W ubiegłym roku ukończył budowę domu w Radlinie. „Całe życie mieszkałem w bloku i marzyłem o własnym
    1/8
    przejdź do galerii

    Michał Jurecki już wsiąkł w ziemię świętokrzyską. W ubiegłym roku ukończył budowę domu w Radlinie. „Całe życie mieszkałem w bloku i marzyłem o własnym domu”

    ©Dawid Łukasik

    - Cały rok pracowałem na powrót do formy po kontuzjach. Ale świetnie było w życiu prywatnym, skończyłem budować dom - podsumowuje 2017 rok kapitan piłkarzy ręcznych PGE Vive Kielce, Michał Jurecki, zwycięzca 66. Plebiscytu Sportowego Świętokrzyskie Gwiazdy Sportu


    Plebiscytowa gala odbyła się w ubiegły piątek w Targach Kielce. Jurecki w ogóle się nie spodziewał, że będzie w wyróżnionej dziesiątce, nie mówiąc już o zajęciu pierwszego miejsca i zdobyciu tytułu Sportowca Roku 2017 w województwie świętokrzyskim.

    - Jak wyczytano osoby z dziesiątego, dziewiątego, ósmego miejsca, to pomyślałem, że jest „po zawodach” i zacząłem się zastanawiać, kto będzie wyróżniony od nas z drużyny. Kiedy na czwartym miejscu wylądował Sławek Szmal, to myślałem, kto od nas będzie na podium. A tu nagle pierwsze miejsce… ja!!! Szok! Wyszedłem na scenę i nie za bardzo wiedziałem, co powiedzieć. Dlatego podziękowałem kolegom z zespołu, sztabowi, klubowi i… zapomniałem podziękować mojej żonie Joannie. Dopiero potem w wywiadach się poprawiłem - śmiał się po ceremonii wręczenia nagród Jurecki.

    Rok walki o powrót do formy. Pomogła... żona
    Popularny „Dzidziuś” już raz wygrał plebiscyt, to było w 2012 roku. A 2017 nie był dla Jure-ckiego łatwy. Jego klub, PGE Vive Kielce, choć zdobył mistrzostwo i krajowy puchar, to w Lidze Mistrzów dotarł tylko do 1/8; reprezentacja Polski nie zdobyła awansu do mistrzostw Europy, w maju Michał zrezygnował z dalszej gry w biało-czerwonych barwach.

    Pierwsze półrocze poświęcił na dochodzenie do formy po dwóch kontuzjach, które miał w 2016 roku - w sierpniu na igrzyskach olimpijskich w Rio de Janeiro doznał poważnego urazu stopy, a w grudniu złamał kość dłoni. Dla zawodnika, który przez wiele lat był okazem zdrowia, graczem, którego omijały poważne kontuzje, pół roku wyjęte ze sportowego życiorysu było niełatwe. - Różne myśli przychodziły do głowy… Ale wtedy miałem wsparcie ze strony małżonki, gdyby nie ona, byłoby mi bardzo ciężko - podkreśla Michał.

    Michał był żywym dzieckiem
    Michał Jurecki pochodzi z Kościana w Wielkopolsce. Był dzieckiem dość żywym, dlatego sport był dla niego rodzajem wentyla bezpieczeństwa. Mógł grać w piłkę nożną w miejscowym klubie Obra lub pójść w ślady starszego brata Bartosza i zostać szczypiornistą miejscowej Tęczy. Mógł jeszcze zostać żużlowcem, bo w okolicy Kościana jest kilka ośrodków „czarnego sportu”, choćby Leszno. A pasja do żużla została Michałowi do dziś, jeśli ma czas i okazję, wybiera się na speed-wayowe mecze. Jego najnowszą pasją jest natomiast golf, kiedy tylko ma czas (- Mam go za rzadko - wzdycha), to jedzie na pole golfowe w podkieleckim Podzamczu Piekoszowskim, gdzie ma okazję zagrać między innymi z legendą polskiej i kieleckiej piłki ręcznej Zbigniewem Tłuczyńskim.

    Wszyscy trzej bracia są sportowcami
    - Kiedy byliśmy dziećmi, na podwórku od rana do wieczora graliśmy w piłkę nożną . Michał to był żywioł, zresztą jest do tej pory - mówi o bracie Bartek Jurecki.

    - Grzecznym dzieckiem na pewno nie byłem, ale bez przesady, bardzo nie rozrabiałem - śmieje się młodszy o pięć lat Michał.

    Sportowcem jest też trzeci, najstarszy z braci Jurecki, Marcin, który porusza się na wózku inwalidzkim i gra w koszykówkę. Grał nawet w reprezentacji Polski na mistrzostwach świata w tej dyscyplinie. Starsza z dwóch córek Michała, Oliwia, idzie w ślady ojca i trenuje piłkę ręczną w Koronie Handball Kielce.

    Gdy Michał zaczął przerastać rówieśników o głowę, zapadła decyzja - z takim wzrostem tylko piłka ręczna. Podjął ją w zasadzie Bartosz, który polecił brata trenerowi Tęczy, szukającemu kogoś z odpowiednim na pozycję rozgrywającego wzrostem. - Gdyby nie Bartek, nie grałbym w piłkę ręczną - podkreśla Michał.

    Potem obaj bracia przenieśli się do ekstraklasowego Chrobrego Głogów, z którym w 2006 roku zdobyli wicemistrzostwo Polski, pokonując w półfinale Vive Kielce. Dwa miesiące później Michał był już zawodnikiem kieleckiego klubu. Ale grał w nim tylko przez sezon i wyjechał do Niemiec. Tam spędził trzy lata, w klubach HSV Hamburg i TuS-N Luebbecke. I w 2010 roku znów znalazł się w Kielcach.

    Sponsorem kieleckiego klubu miał wtedy zostać przyjaciel prezesa PGE Vive Ber-tusa Servaasa nieżyjący już Ali Kassem Ahmed, właściciel firmy Riham. - Ali zobaczył mecz, w którym grał „Dzidziuś”. Zachwycił się jego grą, jego energią i powiedział: „Jeśli sprowadzisz tego chłopaka do swojej drużyny, będę dawał pieniądze dla twojego klubu”. Nie miałem wyjścia- opowiadał kiedyś Servaas.

    Praca z dziećmi zamiast siedzenia przed kominkiem

    W październiku Jurecki skończył 33 lata, ale nie myśli jeszcze o zakończeniu kariery. - Jeśli zdrowie będzie mi dopisywało, a mam nadzieję, że limit kontuzji już wyczerpałem, to chcę jeszcze kilka lat pograć na najwyższym poziomie - mówi.

    Kiedyś Michał powiedział nam, że kiedy skończy karierę, ze swoim kolegą z drużyny Mateuszem Jachlewskim będzie siedział przy kominku i z piwem w ręku oglądał mecze. Ostatnio jednak skorygował te „plany”, choć nadal widzi w nich Jachlewskiego.

    - W poprzednie wakacje przeprowadziliśmy razem akcję MJsCamp, zorganizowaliśmy obóz sportowy dla dzieci w Górach Świętokrzyskich. Bardzo mi się spodobała praca z młodzieżą i widzę się w przyszłości w takiej pracy - mówi.

    Podobnie jak koledzy z boiska, Grzegorz Tkaczyk, Sławomir Szmal czy Krzysztof Lijew-ski, „Dzidziuś”na stałe osiadł już w Świętokrzyskiem. W u-biegłym roku skończył budowę domu w Radlinie koło Kielc.

    Całe życie w bloku
    - Całe życie mieszkałem w bloku, to było moje marzenie: mieć swój dom. Okolica piękna, do lasu 100 metrów, więc na grzyby mam niedaleko. W domu zorganizowałem sobie kącik ćwiczeń, więc nie muszę jeździć do siłowni do miasta. Do pełni szczęścia poprosiłbym jeszcze tylko o zdrowie dla mnie i rodziny - dodaje Michał.


    Michał Jurecki
    Michał Jurecki urodził się 27 października 1984 roku w Kościanie. Jest wicemistrzem świata z 2007 roku, brązowym medalistą mistrzostw świata z 2009 i 2015, olimpijczykiem z Pekinu (2008, piąte miejsce) i Rio de Janeiro (2016, czwarte miejsce). Zagrał 196 meczów w kadrze i rzucił 540 bramek. Z PGE Vive Kielce wygrał w 2016 roku Ligę Mistrzów, zdobył w tych rozgrywkach dwa brązowe medale. Z kieleckim klubem zdobył 6 tytułów mistrza Polski oraz 7 Pucharów Polski. Żona Joanna, córki Oliwia (11 lat) i Julia (3 lata).



    POLECAMY RÓWNIEŻ:

    Studniówki 2018. Zobacz najpiękniejsze dziewczyny






    Walentynki 2018. TOP 10 prezentów dla panów

    Walentynki 2018. TOP 10 prezentów dla pań

    QUIZ. Czy dostałbyś się do Policji? Oto prawdziwe pytania z testu MultiSelect

    Osoby o tych imionach zdradzają częściej. Twoje imię znalazło się na liście?

    Top 10 restauracji w Kielcach według portalu TripAdvisor [ZDJĘCIA]

    O włos od śmierci na przejazdach kolejowych [ZOBACZ NAGRANIA]

    Takich Kielc już nie ma. Zostały na fotografiach [DUŻO ZDJĘĆ]

    Najpiękniejsze świętokrzyskie sportsmentki [ZDJĘCIA]


    Czytaj treści premium w Echu Dnia Plus Świętokrzyskim

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (6)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (6) forum.echodnia.eu

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Polecamy

    Rolnik Roku 2018 | Finał [zdjęcia, wideo]

    Rolnik Roku 2018 | Finał [zdjęcia, wideo]

    Święta 2018

    Święta 2018