Michałek Nartowski z Kielc walczy z potworną chorobą! Pomóżmy mu się usamodzielnić

Paulina Baran
Paulina Baran
Mimo choroby, z twarzy chłopca nie znika uśmiech.
Kiedy się urodził, lekarze nie dawali mu więcej niż dwa lata życia. Dziś sześcioletni Michałek Nartowski z Kielc każdego dnia udowadnia swoją wielką siłę i wspaniale walczy o samodzielność. Chłopiec choruje na rdzeniowy zanik mięśni, ale mimo wszystko pragnie czerpać z życia pełnymi garściami, jest niesamowicie wesołym, inteligentnym, ciekawym świata dzieckiem. Mały kielczanin we wrześniu rozpocznie naukę w szkole podstawowej, marzy o tym, że pojedzie do niej na elektrycznym wózku inwalidzkim, dzięki któremu będzie zdecydowanie bardziej samodzielny. Koszt takiego sprzętu jest jednak wysoki - około 50 tysięcy złotych. Pomóżmy!

Michał urodził się pierwszego lutego 2014 roku w Kielcach, jako duże i zdrowe dziecko. Problemy zaczęły się około szóstego miesiąca życia, kiedy chłopiec zaczął mieć trudności z utrzymaniem głowy, przestał ruszać rękami i nogami.

Walka o życie i sprawność
- Neurolog skierował nas do szpitala na diagnostykę i kiedy Michał skończył siedem miesięcy otrzymaliśmy diagnozę: rdzeniowy zanik mięśni typ pierwszy. Rokowania były dramatyczne - wspomina mama chłopca, Dominika Nartowska.

- Michał miał nie dożyć drugiego roku życia. W tamtym momencie SMA było chorobą nieuleczalną. Jedyne co mogliśmy zrobić, to zapewnić mu rehabilitację i utrzymać w jak najlepszej formie do momentu pojawienia się leku. Tak też zrobiliśmy. Przez trzy lata konsultowaliśmy go z najlepszymi specjalistami, był rehabilitowany i dobrze pielęgnowany aż do momentu pojawienia się leku na SMA. W 2017 Michał dostał się do programu lekowego w Szpitalu Dzieciątka Jezus w Rzymie i w sierpniu otrzymał tam pierwszą dawkę leku. Do marca 2019 roku regularnie, co cztery miesiące jeździliśmy z nim do szpitala we Włoszech na kolejne podania leku oraz niezbędne badania. Lek, który przyjmuje (Nusinersen, nazwa handlowa: Spinraza™) Michał musi mieć podawany do końca życia. Od 2019 roku jest refundowany i dostępny w Polsce. W lipcu Michał otrzymał swoją dziewiątą (a pierwszą w Polsce) dawkę leku w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie - wyjaśnia mama chłopca.

Intensywna rehabilitacja przynosi efekty. Michałek poszedł do przedszkola
Pierwszego lutego Michaś skończył sześć lat. Jest niezwykle pogodnym, ciekawym świata i inteligentnym dzieckiem. Od września chodzi do przedszkola do grupy sześciolatków w Zespole Placówek Oświatowych w Bolechowicach.

- Chętnie się uczy, ma ogromną potrzebę kontaktu z rówieśnikami i normalnego życia- na miarę swoich możliwości. Zapewniamy mu konsultacje ze specjalistami i codzienną prywatną rehabilitację. Kilka razy w roku jeździmy z nim na turnusy rehabilitacyjne. Regularnie zaopatrujemy go w sprzęt ortopedyczny taki jak ortezy na ręce, nogi, gorset. W ubiegłym roku, dzięki wsparciu ludzi o wielkich sercach udało nam się zebrać część brakującej kwoty i zakupić: pionizator, nowe ortezy, a także koflator- urządzenie, które zastępuje lub wspomaga odruch kaszlu, który u Michała jest znacznie obniżony. Koszt wymienionych urządzeń i sprzętów to ponad 40 tysięcy złotych- wyjaśnia mama chłopca.

Wózek, który może odmienić życie
Michałek we wrześniu rozpocznie naukę w szkole podstawowej i marzy o tym, że pojedzie do niej na nowym, elektrycznym wózku inwalidzkim. Chłopiec bardzo szybko rośnie i ten, który obecnie posiada, staje się już zwyczajnie za mały.

- Michaś rośnie jak na drożdżach i wózek elektryczny, na którym porusza się aktualnie jest już tak mały, że nogi szurają mu po podłodze - uśmiecha się mama chłopca i prosi o pomoc w zebraniu pieniędzy na nowy sprzęt, bo koszt takiego wózka z niezbędnym wyposażeniem, pelotami, zagłówkami to około 50 tysięcy złotych!

- Nie jesteśmy w stanie samodzielnie uzbierać takiej kwoty a marzymy o tym, żeby Michaś rozpoczął szkołę czując się jak najbardziej samodzielny. Dzięki takiemu wózkowi będzie mógł szaleć na przerwach, a w sali lekcyjnej samodzielnie podjeżdżać do swojej ławki - mówi pani Dominika.

- Mamy nieskończone pokłady miłości, siły i chęci do walki z chorobą Michała, jedyne co nas ogranicza to możliwości finansowe. Prosimy o wsparcie. Z góry dziękujemy za każdą okazaną pomoc i życzliwość - zaznaczają rodzice chłopca.

Pomóżmy!
Michał jest podopiecznym Fundacji Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”; numer ewidencyjny: 25977 Nartowski Michał
Pieniądze na wózek dla chłopca zbierane są >>> TUTAJ <<<
W internecie odbywają się też licytacji różnorakich fantów. Szczegóły na facebooku Michasia
oraz >>> TUTAJ <<<

Najnowsze informacje dot. koronawirusa

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3