Młodzi kielczanie spotkali się z prezydentem Wojciechem...

    Młodzi kielczanie spotkali się z prezydentem Wojciechem Lubawskim

    Mateusz Kołodziej

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Młodzi kielczanie spotkali się z prezydentem Wojciechem Lubawskim
    1/30
    przejdź do galerii

    ©Krzysztof Krogulec

    Już po raz jedenasty prezydent Kielc Wojciech Lubawski spotkał się z kielecką młodzieżą. Otwarte spotkanie tradycyjnie zorganizowano w Pałacyku Zielińskiego. Wzięli w nim udział uczniowie z 19 kieleckich szkół średnich. Każda szkoła miała kilkuosobową delegację uczniów, na sali obecni byli też nauczyciele i dyrektorzy placówek.



    Każda szkoła złożona z delegacji kilku uczniów miała pięć minut na zadanie prezydentowi Kielc jak największej liczby pytań. A te dotyczyły najróżniejszych dziedzin życia. Całość jak zawsze przebiegała w bardzo sympatycznej atmosferze i pokazała Prezydenta Kielc z nieco innej, mało znanej dotąd strony.

    O co kieleccy licealiści pytali włodarza Kielc? Jako pierwsi naprzeciwko prezydenta usiedli uczniowie z VII Liceum Ogólnokształcącego imienia Józefa Piłsudskiego. Wojciecha Lubawskiego zapytali między innymi o to, który z orderów, jak otrzymał w ostatnim czasie, najbardziej go cieszył. - W zasadzie to nie mam pojęcia, za co je otrzymałem. Każdy z nich był inny, a i przed znajomymi zawsze fajnie się pochwalić, że dostało się order - mówił z uśmiechem prezydent. Ta sama grupa zapytała prezydenta jak wspomina...ściąganie w szkole. - Ja byłem okropnym uczniem! Zacząłem się uczyć w strachu przed wojskiem w czwartej klasie technikum. A na maturze to ja dawałem ściągać kolegom, byłem dobry z matematyki, mam to chyba we krwi - wspomina prezydent. Uczniowie z III Liceum Ogólnokształcącego zapytali włodarza Kielc natomiast, czy lubi gotować. - Lubię zmywać naczynia, a gotować po prostu nie potrafię .Chociaż... umiem zrobić jajecznicę i kapustę z brodą - przyznał Wojciech Lubawski. Uczniowie IV LO dali natomiast mu w prezencie bukiet marchwi, gdyż na 4 kwietnia przypadał Dzień Marchewki. Zadaniem prezydenta było natomiast zrobić sobie selfie z bukietem i uczniami.

    Inna grupa zapytała prezydenta, czy pamięta jakieś zabawne wydarzenie z jego życia szkolnego. - Pamiętam, że w technikum mieliśmy kiedyś ognisko niedaleko Jaskini Raj. Pojechała tam cała klasa, czyli prawie 40 osób. Jeden z kolegów przyjechał tam syrenką i on akurat nie pił... Natomiast do jego wozu weszło wtedy aż 11 osób. To było całkiem zabawne.

    - Jak pan pielęgnuje swoje wąsy? - zapytał inny uczeń. - Od czasu do czasu je czeszę, natomiast co dwa tygodnie chodzę do fryzjera, który je przycina - odpowiedział Wojciech Lubawski.

    Czytaj treści premium w Echu Dnia Plus Świętokrzyskim

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (6)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (6) forum.echodnia.eu

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Wideo

    Galerie zdjęć

    Polecamy

    Rolnik Roku 2018 | Finał [zdjęcia, wideo]

    Rolnik Roku 2018 | Finał [zdjęcia, wideo]

    Symphonica 2 Rock of Poland w Kielcach. Będzie ostre granie!

    Symphonica 2 Rock of Poland w Kielcach. Będzie ostre granie!

    Gospodynie i Gospodarze Wiejscy. Finał [zdjęcia, wideo]

    Gospodynie i Gospodarze Wiejscy. Finał [zdjęcia, wideo]