Młodzież z Ukrainy od września rozpocznie naukę w naszych szkołach (ZDJĘCIA)

Michał LeszczyńskiZaktualizowano 
Gustaw Saramański, wicestarosta opatowski podziękował ukraińskiej młodzieży, wręczając im drobne pamiątki z powiatu opatowskiego.
Dziewiętnastoosobowa ukraińska delegacja dzieci, rodziców, nauczycieli gościła w ubiegłym tygodniu w Opatowie. To przyszli uczniowie, którzy od września tego roku mają podjąć naukę w szkołach średnich powiatu opatowskiego.

W grudniu ubiegłego roku Bogusław Włodarczyk, starosta opatowski podkreślał, że powiat opatowski bardzo chętnie przyjmie młodzież zza wschodniej granicy. Jak argumentował, w opatowskich szkołach ponadgimnazjalnych są wolne miejsca. Za każdym nowym uczniem przyjdą pieniądze z budżetu państwa, zarówno na zakwaterowanie w internacie i naukę, tak zwana subwencja oświatowa. Przed rokiem starosta Bogusław Włodarczyk przyznał, że przyjęcie młodzieży z Ukrainy będzie korzystne dla szkół prowadzonych przez powiat opatowski ze względu na problemy niżu demograficznego, z którym boryka się szkolnictwo w całym kraju.

KILKA DNI U NAS
Młodzież z opiekunami i nauczycielami zakwaterowano w internacie Zespołu Szkół numer 1. W pierwszym dniu obejrzeli szkołę na „Górce” i zwiedzili Opatów. W drugim dniu obejrzeli szkołę w Ożarowie.

- Interesowali się Technikum Logistycznym – mówi Marek Gołasa, kierownik Wydziału Oświaty, Kultury, Kultury Fizycznej i Turystyki Starostwa Powiatowego w Opatowie. – W Ożarowie z ciekawością patrzyli na kierunki Mechatronik i Informatyka.
Marcin Stańczyk, dyrektor Zespołu Szkół imienia Marii Skłodowskiej – Curie w Ożarowie zachwalał dobrze wyposażone pracownie i warsztaty. Mówił, że w trakcie nauki można już zdobywać kwalifikacje zawodowe, honorowane w Unii Europejskiej, a wyposażenie klasopracowni, oprogramowanie nie odbiegają od oprogramowania stosowanego na Politechnice Świętokrzyskiej czy Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Zdaniem dyrektora Stańczyka, szkoła dobrze przygotowuje do kontynuowania nauki na studiach politechnicznych.

- Widzimy to po absolwentach, którzy po technikum idą na studia techniczne i od razu, jeszcze w trakcie nauki zdobywają pracę. W zasadzie praca przychodzi do nich, bowiem zapotrzebowanie w branży jest tak duże, że pracodawcy sami wynajdują pracowników – mówił. – Stawiamy na praktyki. Mamy podpisane umowy z firmami, w których praktykują nasi uczniowie.
PIĘĆ LAT

Goście z Ukrainy zaciekawieni byli czasem trwania nauki w technikum, możliwościami podjęcia dalszej edukacji po nauce w opatowskich szkoła – o to pytali. Byli pod wrażeniem wyposażenia. Podkreślali dużą role praktyki w procesie nauczania. Mówili, że na Ukrainie wszystko uczone jest teoretycznie, nie ma praktyk.

- Na początek liczymy na podjęcie nauki przez grupę do piętnastu dzieci z Ukrainy – podkreśla Marek Gołasa. – Mamy poważne deklaracje od dzieci i rodziców, które już były w Opatowie. Liczymy, że nasi goście rozpowszechnią wśród swoich to, co widzieli i wszystko zadziała na zasadzie reklamy szeptanej. Jesteśmy gotowi do przyjęcia nawet trzydziestu uczniów od razu – dodaje Gołasa.

Ukraińska młodzież uczyłaby się w języku polskim, zgodnie z polskim programem nauczania. Dzieci są pochodzenia polskiego, ale nie wszystkie biegle mówią po Polsku.

- W wakacje zorganizowalibyśmy kurs językowy u nas w Opatowie, a w trakcie roku szkolnego, dodatkowe lekcje polskiego odbywałyby się w weekendy – uzupełnia kierownik Marek Gołasa.

- W szkoły inwestujemy miliony złotych – zaznaczał w grudniu Bogusław Włodarczyk, starosta opatowski. - Demografia pokazuje, że dzieci mamy coraz mniej. Nie chcemy zwalniać nauczycieli i kadry administracyjno-pomocniczej. Chcemy zapewniać nowe miejsca pracy. Warunek, musimy mieć młodzież. Podjęliśmy kilka działań: rozszerzyliśmy dotychczasowe kierunki nauczania i uruchomiliśmy nowe. Inwestycja w Zespole Szkół numer 1 w Opatowie za ponad siedem milionów złotych, w Ożarowie za prawie cztery miliony złotych i boisko w Zespole Szkół numer 2 za prawie czterysta tysięcy, to wszystko stwarza perspektywę pozyskania nowej młodzieży – wyliczał starosta Włodarczyk.

POMOC BEZ ROZGŁOSU
W Zespole Szkół numer 1 niebawem powstanie klasa rolnictwa ekologicznego i biodynamicznego. Nastąpi to po podpisaniu umowy z uniwersytetem w Danii, w której podobne kierunki są bardzo popularne. Współpraca gwarantuje sprawdzone rozwiązania finansowania.

- Wszyscy mówimy o wielkiej pomocy Polakom na Ukrainie. W rzeczywistości, im wyższy rangą polityk, bardziej prawicowy, to pomoc jest zerowa. My, bez rozgłosu odnowiliśmy na Ukrainie jeden z zarośniętych polskich cmentarzy. Czy może być lepsza pomoc od umożliwienia przyjazdu do ojczyzny dzieciom polskich potomków? Proponujemy im przyjazd do Polski. Będą tu się uczyć. Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie – opowiadał pół roku temu Bogusław Włodarczyk.

UCZĄ JĘZYKA POLSKIEGO
Reklamowaniem opatowskiej edukacji zajmuje się na Ukrainie Maria Tarnawska, 28-letnia nauczycielka w Polskiej Sobotniej Szkole w Drohobyczu. Do szkoły trafiają 7-11 letnie dzieci, w większości z polskimi korzeniami.

Jak opisuje nauczycielka z Ukrainy, w Polsce system edukacji stoi na zdecydowanie wyższym poziomie.

- Kładziecie nacisk na praktykę. U nas, uczą teoretycznie. W Polsce, na przykład w klasach gastronomicznych, są praktyki w hotelach, restauracjach, nawet za granicę. Daje to realną naukę zawodu. U nas jest duże zainteresowanie nauką w powiecie opatowskim. Posiadacie szkoły na wysokim poziomie, dobrze wyposażone, z fantastyczną kadrą – mówi Tarnawska, która z pochodzenia jest Polką.

EKONOMICZNY I PATRIOTYCZNY OBOWIĄZEK
- W historii Rzeczpospolita była silna wtedy, jak była Rzeczpospolitą narodów, byli: Ormianie, Niemcy, Żydzi, Litwini, Białorusini, Rosjanie. Nie promujemy młodzieży ukraińskiej kosztem polskiej. Polskie dziecko ma to samo. Dzieci z Ukrainy nie mają nic więcej. Dzięki uczniom stamtąd, nasi nauczyciele i nie tylko, mają zachowaną pracę. Za każdym uczniem zza wschodu z budżetu państwa przychodzą pieniądze. Te złotówki wydawane są w powiecie opatowskim: na zakupy, jedzenie, na restauracje, na cokolwiek. To przecież służy rozwojowi powiatu. To historyczna pomoc. Tymczasem zawsze znajdzie się grupa z określonej opcji politycznej, której nie będzie pasowało. Naszym ekonomicznym i patriotycznym obowiązkiem jest rozwój powiatu opatowskiego. Jako powiat też musieliśmy się przygotować: dokończyć inwestycje w oświatę, zrobić drogi, i dopiero teraz możemy zaprosić gości ze wschodu – mówił Bogusław Włodarczyk.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3