Wyszukiwarka wyborcza

Wybory Parlamentarne

Sprawdź, gdzie możesz zagłosować

Do wyborów pozostało

  • 01dzień
  • 17godz.
  • 51min.
Odwiedź serwis wyborczy 

Myśliwi mają nie najlepszą opinię w społeczeństwie, po części sami jesteśmy sobie winni - mówi Jarosław Mikołajczyk

Mateusz Bolechowski
Mateusz Bolechowski
Rozmowa z Jarosławem Mikołajczykiem, Łowczym kieleckiego okręgu Polskiego Związku Łowieckiego. Do czego potrzebni są myśliwi i czemu nie chcą strzelać do loch?

Ilu jest myśliwych w regionie świętokrzyskim?

Mamy 3558 myśliwych, w tym dokładnie 70 Dian.

Co trzeba zrobić, by móc polować?

Po pierwsze, należy złożyć podanie w wybranym Kole łowieckim lub Zarządzie Okręgowym Polskiego Związku Łowieckiego, z prośbą o przyjęcie na staż kandydacki. Po podjęciu stosownej uchwały, kandydat lub kandydatka muszą odbyć roczny staż łowiecki. W trakcie jego trwania zapoznają się ze wszelkimi aspektami prowadzenia gospodarki łowieckiej, uczestniczą w pracach Koła, polowaniach oraz innych formach działalności Kół. Zwieńczeniem stażu jest jego pozytywne zaliczenie, co otwiera drogę do następnego etapu „wchodzenia” w łowiectwo, czyli uzyskania uprawnień do wykonywania polowania. Kandydat, który zaliczył staż lub jest w jego końcowej fazie, przystępuje do szkolenia teoretycznego i praktycznego organizowanego przez Polski Związek Łowiecki. W przypadku okręgu kieleckiego kurs dla nowo wstępujących obejmuje 80 godzin wykładów teoretycznych, oraz zajęcia praktyczne na strzelnicy myśliwskiej. Po odbyciu szkolenia odbywa się trzy etapowy egzamin. Egzamin pisemny składający się ze 100 pytań, w tym 30 dotyczących bezpieczeństwa i regulaminu polowań i 70 dotyczących biologii zwierząt łownych i wybranych chronionych, zasad prowadzenia gospodarki łowieckiej, przepisów prawa łowieckiego, kynologii łowieckiej i innych zagadnień. Następnie zdaje się egzamin ustny z wylosowanego zestawu 3 pytań i na końcu, po pozytywnym zaliczeniu obydwu, pozostaje egzamin praktyczny – strzelecki, obejmujący 3 rodzaje strzelań.

Myśliwi mają nie najlepszą opinię w społeczeństwie. Nawet niektórzy z Was twierdzą, że poziom etyki jest niski, a do kół nowi członkowie są przyjmowani zbyt łatwo.

Może zacznę od końca Pańskiego pytania. Tak, dostęp do Kół i w ogóle do tego aby zostać myśliwym jest dziś generalnie łatwy. Jeżeli tylko dana osoba spełnia wymogi ustawowe – pełnoletność, pełne prawa publiczne, niekaralność za przestępstwa wymienione w prawie łowieckim i nabycie uprawnień, o których mówiłem wcześniej, może bez problemu zostać myśliwym. Nie musi być także członkiem Koła, może być myśliwym niestowarzyszonym. Co do poziomu etyki łowieckiej, pogląd mam bardzo jasny. Jest on naprawdę bardzo wysoki. Myśliwi przestrzegają zasad zarówno etyki jak i tradycji oraz kultury łowieckiej. Niemniej, zdarzają się też i „czarne owce”, jak w każdej innej grupie społecznej czy zawodowej, co nie powinno wpływać na generalną opinię, ale często tak niestety jest. I tu dochodzimy do pytania o naszą nie najlepszą dziś opinię w społeczeństwie, czy jesteśmy sami sobie winni? Pewnie troszkę tak , ale bynajmniej nie z powodu naszego zachowania czy postawy, tylko naszych dość specyficznych zaniedbań. W czasie, kiedy aktywiści antyłowieccy budowali narrację wrogą polowaniom i łowiectwu, korzystając z błyskawicznie rozwijających się mediów społecznościowych, wspieranych dodatkowo jednostronnym przekazem niektórych stacji radiowych i telewizyjnych przy kwitnącej wręcz modzie na całą gamę ruchów z przedrostkiem „eko”, my, myśliwi pozostaliśmy dalej w lesie i na polach, robiąc to co do nas należy i uważając, że tam jest nasze miejsce. I to zaniedbanie kosztuje nas teraz dość dużo. Natomiast czego możemy być winni? Czyżby tego, że zgodnie z prawem mimo wszystko prowadzimy gospodarkę łowiecką, której, podkreślam, jednym z elementów, choć niezwykle ważnym, jest wykonywanie polowań.

Pod naciskiem ekologów wprowadzono zakaz udziału dzieci w polowaniach. Jak Pan to odebrał?

No niezupełnie tak niedawno, bo od wprowadzenia tego przepisu minęło już ponad dwa lata. Nie tylko ja, ale wszyscy myśliwi – rodzice odebraliśmy to bardzo źle, ale jeszcze gorzej odebrały to nasze dzieci. Pytanie było tylko jedno – Dlaczego ktoś decyduje za nas, nie pytając nas o zdanie? Dziwi mnie przy tym bardzo , że głos w przestrzeni publicznej w tej właśnie sprawie zabierają głównie ci, którzy mimo tytułów różnych specjalności przed nazwiskiem, jak się w wielu przypadkach okazuje, sami nie mają dzieci, a o tym, jak wygląda rodzicielska edukacja dziecka myśliwego, na czym polega zabranie syna czy córki na polowanie, nie mają pojęcia nie tylko zielonego ale zwyczajnie żadnego. No i jest jeszcze jeden, może najważniejszy aspekt wprowadzenia tego zakazu. Chodzi o konstytucyjne prawo rodziców do wychowywania swych dzieci zgodnie z wartościami, jakie wyznają. Polska stała się jedynym krajem w Europie, gdzie wprowadzono taki przepis. Obecnie w Sejmie do prac w komisjach został skierowany obywatelski projekt ustawy – o zmianie ustawy Prawo łowieckie w zakresie przywrócenia prawa udziału dzieci w polowaniach za zgodą rodziców lub opiekunów prawnych. Niezależnie od tego, przepis ten jest także przedmiotem skargi konstytucyjnej złożonej do Trybunału Konstytucyjnego, gdzie sprawa jest w toku.

Obrońcy zwierząt często twierdzą, że łowiectwo to przeżytek i myśliwi nie są do niczego potrzebni.

Rozumiem, że chodzi Panu o tych obrońców zwierząt , którzy są przeciwnikami myśliwych. Bo widzi Pan, ja także i pewnie wiele tysięcy polskich myśliwych także uważamy się za obrońców zwierząt i co ważne, potrafimy to udowodnić. Zależy tylko jak na to spojrzeć i jak zdefiniować to wydaje się całkiem nowe pojęcie w naszym języku i rzeczywistości. Co o tym sądzę? Bardzo łatwo jest się o tym przekonać, ale jak dotąd, nikt nie pokusił się o realizację tego, moim i nie tylko zdaniem, karkołomnego pomysłu w praktyce. Zaniechanie polowań oznaczałoby brak jakiejkolwiek kontroli nad populacjami dziko żyjących zwierząt łownych. Nie wdając się w szczegóły zarządzania populacjami poszczególnych gatunków, o zdanie prosiłbym zapytać rolników, leśników, rybaków i…zwykłych mieszkańców naszych miast i wsi, gdzie dzikie zwierzęta coraz częściej stają się nie atrakcją przyrodniczą, ale realnym problemem.

Dzikie zwierzęta wyrządzają w rolnictwie duże szkody?

Szkody wyrządzane przez dzikie zwierzęta w rolnictwie zależą od rodzaju upraw, ich areału oraz specyfiki danego regionu. Dlatego są zróżnicowane i w jednych regionach kraju są duże, a w innych niższe. W świętokrzyskim ze względu na rozdrobnioną gospodarkę rolną i nieliczne wielkoobszarowe gospodarstwa, nie są one duże. Na uwagę zasługuje fakt, iż w ostatnich latach, ze względu na znaczącą redukcję populacji dzika, głównego „sprawcy” szkód łowieckich, ilość szkód systematycznie maleje. Za wszystkie szkody odpowiadają dzierżawcy i zarządcy obwodów łowieckich, czyli Koła Łowieckie i zrzeszeni w nich myśliwi z własnych pieniędzy. W naszym okręgu roczna wartość wypłacanych odszkodowań waha się w ostatnich latach na poziomie od 400 do 700 tysięcy złotych.

Jak ocenia Pan stan zwierzyny łownej w świętokrzyskim?

Jest bardzo dobry. Szczególnie zwierzyny płowej, której nawet w niektórych rejonach jest nieco za dużo w stosunku do optymalnych wskaźników zagęszczenia poszczególnych gatunków. Generalnie, liczebność ogromnej większości gatunków łownych wzrosła w ostatnich latach. Wzrosła także znacząco liczebność gatunków chronionych, na przykład wilka. Jedynym gatunkiem, który w dalszym ciągu przeżywa regres liczebności, jest kuropatwa. Ale tu najważniejszą rolę odgrywają czynniki, na które myśliwi nie mają wpływu.

Co z odstrzałem dzików w związku z Afrykańskim Pomorem Świń? O ile wiem, myśliwi nie chcą strzelać do prośnych loch.

W świętokrzyskim na szczęście nie mamy jeszcze ASF. Są co prawda strefy ochronne, gdzie prowadzone są badania profilaktyczne. Odstrzał dzika jest prowadzony stale, zarówno w drodze pozyskania planowego jak i odstrzału sanitarnego, którego pierwszą turę w tym roku mamy za sobą. Nasze działania zgodnie rekomendacjami rządowymi oraz obowiązującymi przepisami zmierzają do rozrzedzenia populacji dzika do stanu 0,1 sztuki na kilometr kwadratowy. I to realizujemy. W kieleckim okręgu w ubiegłym sezonie odstrzelono około 6000 dzików. A co do loch i to prośnych, czy też bardzo młodych dzików- pasiaków, sprawa jest bezdyskusyjna. Tu nie chodzi o to, czy ktoś chce czy nie chce, ale o zasady, których przestrzegamy od wieków i nic w tym zakresie się nie zmieniło.

Laicy sądzą, że myśliwy idzie do lasu i strzela, co mu trafi pod lufę. Jakie są zasady polowania

Kwestię wykonywania polowań regulują przepisy. Każdy gatunek łowny ma swój okres polowań i okres ochronny. Uregulowane są także dokładnie kwestie kiedy i na co można polowań indywidualnie, a kiedy zbiorowo. Obowiązują przy tym stosowne zgłoszenia polowań zbiorowych, a także ewidencja wszystkich polowań indywidualnych. Poza tym obowiązują zasady pozyskania poszczególnych gatunków. I tak w przypadku zwierzyny grubej-płowej, jak jeleni czy saren rogaczy, zasady selekcji osobniczej i populacyjnej. Bażanty w łowiskach otwartych strzela się wyłącznie koguty i tylko w locie. Zasad jest wiele. Nie jest prawdą, że myśliwy poluje sobie kiedy chce i na co chce.

Czy świętokrzyski Polski Związek Łowiecki prowadzi jakieś działania na rzecz ochrony środowiska? Kiedyś głośno było o programie restytucji cietrzewi, które w naszym regionie wyginęły.

Prowadzimy wiele działań o różnym charakterze. Programu restytucji cietrzewia nie ma w województwie świętokrzyskim i z tego co się orientuję, obecnie chyba nawet w całym kraju. Problemem jest bowiem biologia tego gatunku i aktualne uwarunkowania przyrodnicze, zwłaszcza brak właściwych biotopów do prowadzenia takich działań.

2 miesiące urlopu rodzicielskiego dla ojca

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3