Najnowsze dane resortu zdrowia. Ponad 9 tysięcy nowych zakażeń. Ostatniej doby zmarło 449 osób

Maciej Badowski
Maciej Badowski
Ostatniej doby zmarło 449 osób.
Ostatniej doby zmarło 449 osób. Karolina Misztal/ Polska Press
Ministerstwo Zdrowia poinformowało we wtorek o 9 105 nowych przypadkach zakażenia koronawirusem. Ostatniej doby zmarło 449 osób. Wykonano ponad 38,4 tys. testów. - Wygrywamy z epidemią! Liczba zakażeń spada!– napisał w poniedziałek w mediach społecznościowych premier Mateusz Morawiecki.

Z powodu COVID-19 zmarło 68 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 381 osób. Liczba zakażonych koronawirusem wynosi 999 924. Do tej pory zmarło 17 599 chorych. W ciągu doby wykonano ponad 38,4 tys. testów.

Dzienny raport o koronawirusie

  • zajęte łóżka COVID-19 – 21 351 z 39 732 dostępnych
  • zajęte respiratory - 2 032 z 3 103 dostępnych
  • osoby objęte kwarantanną – 262 959
  • osoby objęte nadzorem epidemiologicznym 11 3056
  • osoby, które wyzdrowiały – 597 589

Premier Mateusz Morawiecki: Wygrywamy z epidemią!

„Nasz hamulec bezpieczeństwa, czyli restrykcje, przynoszą zamierzony skutek! Opinie i zalecenia ekspertów bywają bardzo niepopularne, a historia pokazuje, że często wręcz ignorowane. Za decyzjami, które podjęliśmy, stoi jednak wyłącznie troska o zdrowie i życie milionów Polaków” – ogłosił na Facebooku premier Morawiecki.

Czytaj także

„Kochani - wytrzymajmy! Cierpliwość, dyscyplina i solidarność opłacą się nam wszystkim. Razem zwyciężymy wirusa!” – bardzo optymistycznie zakończył premier.

Pulsoksymetry od państwa dla wszystkich zakażonych

- Żeby dobrze uchwycić ten kluczowy moment, chcemy, aby wszyscy pacjenci w Polsce z dodatnim wynikiem byli objęci domową opieką medyczną. Żeby mieli szansę i możliwość trafić do szpitala w momencie, kiedy terapia będzie najskuteczniejsza - zapowiedział minister zdrowia Andrzej Niedzielski. W ramach programu Domowa Opieka Medyczna, każdy zakażony koronawirusem otrzyma pulsoksymetr.

Czytaj także

- Żeby dobrze uchwycić ten kluczowy moment, chcemy, aby wszyscy pacjenci w Polsce z dodatnim wynikiem byli objęci domową opieką medyczną. Żeby mieli szansę i możliwość trafić do szpitala w momencie, kiedy terapia będzie najskuteczniejsza - dodał.

500+. Będzie zmiana okresu rozliczeniowego

Wideo

Materiał oryginalny: Najnowsze dane resortu zdrowia. Ponad 9 tysięcy nowych zakażeń. Ostatniej doby zmarło 449 osób - Polska Times

Komentarze 21

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Red

https://krzysztofjaw.neon24.pl/post/159098,kilka-refleksji-na-temat-pandemii-koronawirusa

Sam wpis do doopy, ale polecam komentaerze

R
Red

https://cygnus.neon24.pl/post/159119,apel-naukowcow-i-lekarzy-w-sprawie-szczepien-na-sars-cov-2

G
Gość

"Alternatywna" rzeczywistość

"Świat jest inny odc. 152 - Oddajcie nam wolność !!!

Orwelowski świat nie jest już kwestią przyszłości, to co się dzieje w teraźniejszości nawet ten pisarz by nie wymyślił."

https://www.youtube.com/watch?v=k-ZRGuyFVZY

G
Gość

"Dr Zbigniew Martyka radzi – wyłącz telewizor.

Zapraszam do zapoznania się z najnowszym wywiadem, który przeprowadziłem z dr n. med. Zbigniewem Martyką. Polecam lekturę każdemu choć najbardziej osobom, które odczuwają dyskomfort związany z ciągłym karmieniem nas strachem przez media i polityków...

Zbigniew Martyka: Nieustanna propaganda medialna i rządowa z używaniem określeń „śmiertelny” wirus (często wypowiadanych przez dziennikarzy dramatycznym tonem) powoduje, że wielu ludzi ulega panice. Niestety, przekłada się to często na służby medyczne. Zwłaszcza dotyczy to tych, którzy na co dzień stykają się z osobami chorymi. Sądzę, że liczba zgonów osób zakażonych wirusem SarsCov-2 (nie jest to jednoznaczne ze zgonami z powodu zakażenia tym wirusem) napawa właśnie lękiem. Ponieważ osoby, u których wykryto wirusa są traktowane jak „chore na covid”, ich zgon spowodowany poważnymi przewlekłymi chorobami jest kwalifikowany jako zgon wywołany zakażeniem SarsCov-2. W ten sposób liczba tak kwalifikowanych zgonów wzrasta i jest pożywką dla tych, którzy chcą wzbudzić lęk, panikę. Tymczasem nieadekwatne do rzeczywistego zagrożenia działania, paraliżujące normalne funkcjonowanie placówek ochrony zdrowia jest przyczyną kilkakrotnie większej liczby zgonów z powodu chorób przewlekłych… W październiku br stwierdzono 3100 zgonów raportowanych jako COVID-19 (czyli np. również zawał serca czy nowotwór w przypadku osoby zakażonej koronawirusem) i 13 tys. zgonów więcej z powodu innych chorób, w porównaniu do lat poprzednich, w których działalność ochrony zdrowia nie była sparaliżowana. Można jasno zobaczyć, że liczba zgonów z powodu znacznego ograniczenia dostępności świadczeń medycznych wielokrotnie przewyższa liczbę zgonów przypisywanych Sars-CoV-2."

https://www.temi.pl/portal/portal-tarnow/dr-zbigniew-martyka-radzi-wylacz-telewizor-wywiad/

G
Gość

"Gdzie podziała się „zwykła” grypa? Dr Zbigniew Martyka o walce z koronawirusem

Epidemia koronawirusa sprawiła, że obecnie właściwie nie notowane są zachorowania na grypę. Liczba zachorowań spadła tu o… 98 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem. Jak to możliwe? Dlaczego zakażenie SarsCov-2 traktuje się jako wyjątkowe, a inne, np. grypowe nie są przedstawiane jako zagrożenie epidemiczne? O tym z dr. Zbigniewem Martyką rozmawiał temi.pl.

W ostatnim tygodniu stycznia roku 2017 odnotowano 360 tysięcy zachorowań na grypę, to ponad 50 tys. dziennie. Nie było mowy ani o epidemii, ani o pandemii. Dziś, gdy świat zmaga się z tzw. pandemią koronawirusa, zachowywane są nadzwyczajne środki ostrożności i ograniczenia. Uwagę przykuwa koronawirus, o „zwykłej” grupie nie ma mowy. Co ciekawe, ilość odnotowanych przypadków grypowych w roku 2020 spadła (w statystykach) o 98 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem.

W ocenie dr. Zbigniewa Martyki nie jest możliwe, by grypa zniknęła. - Biorąc pod uwagę fakt podawany przez wielu naukowców, że testy PCR są mało wiarygodne, nasuwa się wniosek, że zakażenia grypowe (które przecież nie mogły zniknąć w nadzwyczajny sposób) są traktowane jako zakażenia SarsCov-2. Mamy więc zakażenia wirusowe, typowe dla tej pory roku. Co ważne – Zakażenie SarsCov-2 traktuje się jako wyjątkowe, a inne, np. grypowe nie są przedstawiane jako zagrożenie epidemiczne – ocenił.

Medyk zauważył też, że propaganda medialna i rządowa, mówiąca o „śmiertelnym wirusie” niepotrzebnie powoduje atmosferę paniki. Ta zaś udziela się środowisku medycznemu, szczególnie temu na co dzień stykającemu się z koronawirusem. - Sądzę, że liczba zgonów osób zakażonych wirusem SarsCov-2 (nie jest to jednoznaczne ze zgonami z powodu zakażenia tym wirusem) napawa właśnie lękiem. Ponieważ osoby, u których wykryto wirusa są traktowane jak „chore na covid”, ich zgon spowodowany poważnymi przewlekłymi chorobami jest kwalifikowany jako zgon wywołany zakażeniem SarsCov-2. W ten sposób liczba tak kwalifikowanych zgonów wzrasta i jest pożywką dla tych, którzy chcą wzbudzić lęk, panikę – podkreślił.

Tak oto tworzy się rzeczywistość nieadekwatna do realnego zagrożenia i podejmowane są działania paraliżujące normalne funkcjonowanie placówek ochrony zdrowia. To zaś skutkuje większą liczą zgonów z powodu chorób przewlekłych. To wyraźnie widać w statystykach. Co więcej, liczba zgonów z powodu znacznego ograniczenia dostępności świadczeń medycznych wielokrotnie przewyższa liczbę zgonów przypisywanych koronawirusowi.

Dr Martyka zauważył, że w przypadku SarsCov-2, mamy do czynienia z dużym zróżnicowaniem przebiegu zakażenia, a około 90 proc. zakażeń przebiega bezobjawowo. Osoby ciężej przechodzące chorobę, mają różne objawy – od lekkich do ciężkiej niewydolności oddechowej, zmian zakrzepowych i zgonu. Tyle, że i w przypadku grypy dzieje się podobnie.

Jak więc należy funkcjonować w dobie koronawirusa? W ocenie medyka, należy zaprzestać kwarantanny i wykonywania testów (szczególnie, że dają one często wyniki fałszywe). Pacjentów należy zaś traktować tak jak w przypadku wszystkich zakażeń wirusowych. - Pacjenci zainfekowani powinni być przyjmowani tak jak pacjenci z grypą byli przyjmowani w ubiegłych latach. Jeśli stan pacjenta był poważny, to powinien być skierowany do szpitala bez stygmatyzowania go rodzajem wirusa – podkreślił. Jak zauważył, w latach poprzednich, lekarze pierwszego kontaktu przyjmowali w sezonie grypowym nawet kilkudziesięciu pacjentów z objawami infekcji dziennie, ale nikomu nie przyszło do głowy zarządzać kwarantanny, izolacji.

Dr Martyka zauważył też, że długotrwały stres związany z walką z koronawirusem, izolacja społeczna i zniechęcanie do aktywności fizycznej (poprzez straszenie skutkami koronawirusa), niszczy odporność..."

https://www.pch24.pl/gdzie-podziala-sie-zwykla-grypa--dr-zbigniew-martyka-o-walce-z-koronawirusem,80129,i.html

G
Gość
1 grudnia, 12:57, Gość:

"Widzę w ludziach strach". Prof. Kuna alarmuje: Spójrzcie, przecież właśnie to się dzieje!

Nie można pod hasłem "koronawirus" pozbawiać ludzi dostępu do opieki medycznej. A spójrzcie, przecież właśnie to się dzieje! – alarmuje prof. dr hab. med. Piotr Kuna, kierownik II Katedry Chorób Wewnętrznych Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.

Lekarz wyraził swój stanowczy sprzeciw wobec "siania globalnej paniki". Jego zdaniem, jest to niemoralne i nieuczciwe.

– Ja panice nie uległem, bo mam możliwość jak najlepiej zrozumieć istotę zakażenia wirusem w oparciu o publikowane badania naukowe. Docieram do najnowszych badań i opracowań, mam wiedzę i doświadczenie, które pozwalają mi te doniesienia interpretować – przyznał. Profesor podkreślił, że większość ludzi nie ma takiej możliwości, więc muszą polegać na doniesieniach medialnych, a te bywają różne, często "nakręcają niepokój".

– Takie przedstawianie sprawy budzi mój głęboki sprzeciw, gdyż generuje zbiorowy lęk, którego konsekwencje mogą być gorsze od zakażenia wirusem – podkreślił. – Po znajomych, po pacjentach, widzę w ludziach strach, co mówię – potężny lęk, zagubienie, niezrozumienie tego, co się dzieje. I ten lęk wpędza ludzi w depresję, w panikę – wskazał prof. Kuna, dodając, że skutki tego będziemy odczuwać latami...

– Zapewniam, że nie jestem koronasceptykiem i nie będę nikogo przekonywał, że epidemii nie ma. Epidemia jest i traktuję ją bardzo poważnie, ale chciałbym, żeby w naszym działaniu dominował pragmatyzm i holistyczne spojrzenie na tę epidemię. Powtarzam - nie jestem wywrotowcem. Żeby nie było, że nie wierzę w tego wirusa. Gdy dostępna będzie szczepionka, to będę pierwszym, który wyrazi chęć, aby się zaszczepić. Ale COVID nie może być słowem wytrychem, hasłem, które sprawia, że zamyka się szkoły, seniorów w domach, podopiecznych DPS-ów, zabrania wychodzenia z domu, podróżowania czy nawet naszych ulubionych form wypoczynku. A szczególny problem, na który zwracam uwagę, to ten, że nie można pod hasłem "koronawirus" pozbawiać ludzi dostępu do opieki medycznej. A spójrzcie, przecież właśnie to się dzieje! – podkreślił."

https://dorzeczy.pl/kraj/157690/widze-w-ludziach-strach-prof-kuna-alarmuje-spojrzcie-przeciez-wlasnie-to-sie-dzieje.html

1 grudnia, 22:41, Gość:

Piedrolenie o Szopenie.

Szkoda że reszta świata ma inne zdanie.

Prof. dr med. Klaus Püschel,

ekspert w dziedzinie medycyny sądowej, dyrektor Instytutu Medycyny Sądowej kliniki uniwersyteckiej w Hamburgu (wykonał ponad 100 sekcji zwłok osób "zmarłych na koronowirusa"):

"Na pytanie, czy widzi jakieś różnice w ciałach zmarłych, w których stwierdzono obecność koronawirusa w porównaniu do innych chorób zakaźnych, odpowiada: Nie. Obraz jest podobny do innych infekcji wirusowych dróg oddechowych i płuc. Myślę, że z czasem ustalimy coś specyficznie związanego z COVID-19, ale zasadniczo przebieg i obraz organów wewnętrznych jest taki sam."

Prof. dr med. John Ioannidis, epidemiolog i biostatystyk, jeden z najczęściej cytowanych naukowców świata:

"… wirus wpływa w znacznie wyolbrzymiony sposób na nasze życie. To jest zupełnie nieproporcjonalne do rzeczywistego zagrożenia, które pochodzi od koronawirusa. Astronomiczne, gospodarcze szkody, które teraz powstają, nie są adekwatne do zagrożenia tym wirusem. Jestem przekonany, że umieralność z powodu koronawirusa nie będzie widoczna w umieralności rocznej nawet w postaci piku (wzrost zgonów odbiegający od średniej).

… każdy, kto umarł na tzw. koronawirusa, miał choroby współistniejące.

… koronawirus tylko na zasadzie wyjątku jest śmiertelny, a w większości wypadków jest w znacznej mierze nieszkodliwą infekcją wirusową."

"...– Lockdown to przedsięwzięcie szkodliwe nie tylko z punktu widzenia życia społeczno-gospodarczego, ale także jest to szkodliwe z punktu widzenia zdrowia publicznego, o czym od miesiąca już informują w Deklaracji z Great Barrington epidemiolodzy, profesorowie najlepszych uczelni na świecie, Stanford, Harvard, Oxford..."

G
Gość
1 grudnia, 12:57, Gość:

"Widzę w ludziach strach". Prof. Kuna alarmuje: Spójrzcie, przecież właśnie to się dzieje!

Nie można pod hasłem "koronawirus" pozbawiać ludzi dostępu do opieki medycznej. A spójrzcie, przecież właśnie to się dzieje! – alarmuje prof. dr hab. med. Piotr Kuna, kierownik II Katedry Chorób Wewnętrznych Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.

Lekarz wyraził swój stanowczy sprzeciw wobec "siania globalnej paniki". Jego zdaniem, jest to niemoralne i nieuczciwe.

– Ja panice nie uległem, bo mam możliwość jak najlepiej zrozumieć istotę zakażenia wirusem w oparciu o publikowane badania naukowe. Docieram do najnowszych badań i opracowań, mam wiedzę i doświadczenie, które pozwalają mi te doniesienia interpretować – przyznał. Profesor podkreślił, że większość ludzi nie ma takiej możliwości, więc muszą polegać na doniesieniach medialnych, a te bywają różne, często "nakręcają niepokój".

– Takie przedstawianie sprawy budzi mój głęboki sprzeciw, gdyż generuje zbiorowy lęk, którego konsekwencje mogą być gorsze od zakażenia wirusem – podkreślił. – Po znajomych, po pacjentach, widzę w ludziach strach, co mówię – potężny lęk, zagubienie, niezrozumienie tego, co się dzieje. I ten lęk wpędza ludzi w depresję, w panikę – wskazał prof. Kuna, dodając, że skutki tego będziemy odczuwać latami...

– Zapewniam, że nie jestem koronasceptykiem i nie będę nikogo przekonywał, że epidemii nie ma. Epidemia jest i traktuję ją bardzo poważnie, ale chciałbym, żeby w naszym działaniu dominował pragmatyzm i holistyczne spojrzenie na tę epidemię. Powtarzam - nie jestem wywrotowcem. Żeby nie było, że nie wierzę w tego wirusa. Gdy dostępna będzie szczepionka, to będę pierwszym, który wyrazi chęć, aby się zaszczepić. Ale COVID nie może być słowem wytrychem, hasłem, które sprawia, że zamyka się szkoły, seniorów w domach, podopiecznych DPS-ów, zabrania wychodzenia z domu, podróżowania czy nawet naszych ulubionych form wypoczynku. A szczególny problem, na który zwracam uwagę, to ten, że nie można pod hasłem "koronawirus" pozbawiać ludzi dostępu do opieki medycznej. A spójrzcie, przecież właśnie to się dzieje! – podkreślił."

https://dorzeczy.pl/kraj/157690/widze-w-ludziach-strach-prof-kuna-alarmuje-spojrzcie-przeciez-wlasnie-to-sie-dzieje.html

1 grudnia, 22:41, Gość:

Piedrolenie o Szopenie.

Szkoda że reszta świata ma inne zdanie.

"Konferencja niemieckich lekarzy o pandemii koronawirusa w Niemczech i na świecie polski lektor"

https://www.cda.pl/video/520269669

"Belgijscy eksperci ds. Zdrowia oskarżają WHO o fabrykowanie pandemii koronawirusa

5 września belgijscy eksperci ds. Zdrowia przedstawili list otwarty wzywający władze do zbadania, w jaki sposób Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) sfingowała pandemię koronawirusa z Wuhan (COVID-19).

Rok 2020 dobiega końca. W miarę rozprzestrzeniania się koronawirusa strategie egzekwowane przez rządy na całym świecie przyniosły więcej szkody niż pożytku, paraliżując gospodarki i negatywnie wpływając na ogólny dobrobyt społeczeństwa.

„My, belgijscy lekarze i pracownicy służby zdrowia, pragniemy wyrazić nasze poważne zaniepokojenie rozwojem sytuacji w ostatnich miesiącach związanej z wybuchem wirusa SARS-CoV-2. Wzywamy polityków, aby byli niezależnie i krytycznie informowani w procesie podejmowania decyzji i obowiązkowym wdrażaniu przepisów dotyczący koronawirusa. Prosimy o otwartą debatę, w której reprezentowani są wszyscy eksperci bez jakiejkolwiek formy cenzury. Po początkowej panice związanej z COVID-19 obiektywne fakty pokazują teraz zupełnie inny obraz – nie ma już medycznego uzasadnienia dla jakiejkolwiek polityki kryzysowej”."

https://stowarzyszenierkw.org/spoleczenstwo/belgijscy-eksperci-ds-zdrowia-oskarzaja-who-o-fabrykowanie-pandemii-koronawirusa/

Prof. dr med. John Ioannidis, epidemiolog i biostatystyk, jeden z najczęściej cytowanych naukowców świata:

"… wirus wpływa w znacznie wyolbrzymiony sposób na nasze życie. To jest zupełnie nieproporcjonalne do rzeczywistego zagrożenia..."

G
Gość
1 grudnia, 12:06, Gość:

Nie ma się czym podniecać. W Niemczech w kraju związkowym północna Nadrenia Westfalia na wiosnę synek premiera i potencjalny kandydat na kanclerza 9 dni przed wprowadzeniem obowiązku masek organizował bez rozpisania zamówienie na maski za ok 40 mln euro.

W tej całej panice pieniądze nie grają oczywiście żadnej roli...

Tajemnicą poliszynela jest, że najbogatsi miliarderzy przytulili już kolejne miliardy, natomiast wielu z szarych ludzi wkrótce obudzi głód...

G
Gość
1 grudnia, 16:18, gość:

usunięto kary sanepidowskie za nienoszenie kagańca,

Gk, ta dobra nowina powinna być na nagłówku wy sprzedajni bohaterowie sami wiecie jakiego utworu

https://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/1497623,sejm-przez-pomylke-usunal-kary-sanepidowskie-za-lamanie-obostrzen-epidemicznych.html

1 grudnia, 22:40, Gość:

Piedrolisz przygłupie

Do szkoły gimbazo a nie zabierać głos na poważne tematy...

G
Gość
1 grudnia, 12:57, Gość:

"Widzę w ludziach strach". Prof. Kuna alarmuje: Spójrzcie, przecież właśnie to się dzieje!

Nie można pod hasłem "koronawirus" pozbawiać ludzi dostępu do opieki medycznej. A spójrzcie, przecież właśnie to się dzieje! – alarmuje prof. dr hab. med. Piotr Kuna, kierownik II Katedry Chorób Wewnętrznych Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.

Lekarz wyraził swój stanowczy sprzeciw wobec "siania globalnej paniki". Jego zdaniem, jest to niemoralne i nieuczciwe.

– Ja panice nie uległem, bo mam możliwość jak najlepiej zrozumieć istotę zakażenia wirusem w oparciu o publikowane badania naukowe. Docieram do najnowszych badań i opracowań, mam wiedzę i doświadczenie, które pozwalają mi te doniesienia interpretować – przyznał. Profesor podkreślił, że większość ludzi nie ma takiej możliwości, więc muszą polegać na doniesieniach medialnych, a te bywają różne, często "nakręcają niepokój".

– Takie przedstawianie sprawy budzi mój głęboki sprzeciw, gdyż generuje zbiorowy lęk, którego konsekwencje mogą być gorsze od zakażenia wirusem – podkreślił. – Po znajomych, po pacjentach, widzę w ludziach strach, co mówię – potężny lęk, zagubienie, niezrozumienie tego, co się dzieje. I ten lęk wpędza ludzi w depresję, w panikę – wskazał prof. Kuna, dodając, że skutki tego będziemy odczuwać latami...

– Zapewniam, że nie jestem koronasceptykiem i nie będę nikogo przekonywał, że epidemii nie ma. Epidemia jest i traktuję ją bardzo poważnie, ale chciałbym, żeby w naszym działaniu dominował pragmatyzm i holistyczne spojrzenie na tę epidemię. Powtarzam - nie jestem wywrotowcem. Żeby nie było, że nie wierzę w tego wirusa. Gdy dostępna będzie szczepionka, to będę pierwszym, który wyrazi chęć, aby się zaszczepić. Ale COVID nie może być słowem wytrychem, hasłem, które sprawia, że zamyka się szkoły, seniorów w domach, podopiecznych DPS-ów, zabrania wychodzenia z domu, podróżowania czy nawet naszych ulubionych form wypoczynku. A szczególny problem, na który zwracam uwagę, to ten, że nie można pod hasłem "koronawirus" pozbawiać ludzi dostępu do opieki medycznej. A spójrzcie, przecież właśnie to się dzieje! – podkreślił."

https://dorzeczy.pl/kraj/157690/widze-w-ludziach-strach-prof-kuna-alarmuje-spojrzcie-przeciez-wlasnie-to-sie-dzieje.html

1 grudnia, 22:41, Gość:

Piedrolenie o Szopenie.

Szkoda że reszta świata ma inne zdanie.

Mi wystarczy zdanie polskich profesorów, medycyny (wymienić chociażby prof. Kunę, prof. Rutkowskiego, prof. Chazan, dr Martykę, dr Basiukiewicza i wielu innych), nie miejmy kompleksów i nie patrzmy na innych, pilnujmy swojego podwórka.

G
Gość
1 grudnia, 12:57, Gość:

"Widzę w ludziach strach". Prof. Kuna alarmuje: Spójrzcie, przecież właśnie to się dzieje!

Nie można pod hasłem "koronawirus" pozbawiać ludzi dostępu do opieki medycznej. A spójrzcie, przecież właśnie to się dzieje! – alarmuje prof. dr hab. med. Piotr Kuna, kierownik II Katedry Chorób Wewnętrznych Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.

Lekarz wyraził swój stanowczy sprzeciw wobec "siania globalnej paniki". Jego zdaniem, jest to niemoralne i nieuczciwe.

– Ja panice nie uległem, bo mam możliwość jak najlepiej zrozumieć istotę zakażenia wirusem w oparciu o publikowane badania naukowe. Docieram do najnowszych badań i opracowań, mam wiedzę i doświadczenie, które pozwalają mi te doniesienia interpretować – przyznał. Profesor podkreślił, że większość ludzi nie ma takiej możliwości, więc muszą polegać na doniesieniach medialnych, a te bywają różne, często "nakręcają niepokój".

– Takie przedstawianie sprawy budzi mój głęboki sprzeciw, gdyż generuje zbiorowy lęk, którego konsekwencje mogą być gorsze od zakażenia wirusem – podkreślił. – Po znajomych, po pacjentach, widzę w ludziach strach, co mówię – potężny lęk, zagubienie, niezrozumienie tego, co się dzieje. I ten lęk wpędza ludzi w depresję, w panikę – wskazał prof. Kuna, dodając, że skutki tego będziemy odczuwać latami...

– Zapewniam, że nie jestem koronasceptykiem i nie będę nikogo przekonywał, że epidemii nie ma. Epidemia jest i traktuję ją bardzo poważnie, ale chciałbym, żeby w naszym działaniu dominował pragmatyzm i holistyczne spojrzenie na tę epidemię. Powtarzam - nie jestem wywrotowcem. Żeby nie było, że nie wierzę w tego wirusa. Gdy dostępna będzie szczepionka, to będę pierwszym, który wyrazi chęć, aby się zaszczepić. Ale COVID nie może być słowem wytrychem, hasłem, które sprawia, że zamyka się szkoły, seniorów w domach, podopiecznych DPS-ów, zabrania wychodzenia z domu, podróżowania czy nawet naszych ulubionych form wypoczynku. A szczególny problem, na który zwracam uwagę, to ten, że nie można pod hasłem "koronawirus" pozbawiać ludzi dostępu do opieki medycznej. A spójrzcie, przecież właśnie to się dzieje! – podkreślił."

https://dorzeczy.pl/kraj/157690/widze-w-ludziach-strach-prof-kuna-alarmuje-spojrzcie-przeciez-wlasnie-to-sie-dzieje.html

Piedrolenie o Szopenie.

Szkoda że reszta świata ma inne zdanie.

G
Gość
1 grudnia, 16:18, gość:

usunięto kary sanepidowskie za nienoszenie kagańca,

Gk, ta dobra nowina powinna być na nagłówku wy sprzedajni bohaterowie sami wiecie jakiego utworu

https://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/1497623,sejm-przez-pomylke-usunal-kary-sanepidowskie-za-lamanie-obostrzen-epidemicznych.html

Piedrolisz przygłupie

G
Gość
1 grudnia, 13:18, Gość:

"Ekspert: Sukces walki z epidemią w dużej mierze zależy od każdego z nas

To, co z nami się stanie w znacznie mniejszej mierze zależy od rządu i lockdownu, a w znacznie większej od nas samych - powiedział PAP prof. Piotr Kuna. Jak dodał, bronią w walce z pandemią jest noszenie medycznych maseczek, okularów, a także mycie rąk i utrzymywanie dystansu.

"To, co z nami się stanie w znacznie mniejszej mierze zależy od rządu i lockdownu, a w znacznie większej od nas samych. 70-80 proc. sukcesu walki z epidemią zależy od każdego z nas. Metodą tej walki jest noszenie maseczek - ale tych medycznych! - a także okularów, mycie rąk, utrzymywanie dystansu" - powiedział PAP kierownik II Katedry Chorób Wewnętrznych Uniwersytetu Medycznego w Łodzi prof. Piotr Kuna, który jest też prezydentem Polskiego Towarzystwa Chorób Metabolicznych i wiceprezydentem Polskiego Towarzystwa Chorób Cywilizacyjnych.

Zdaniem profesora, warto też przygotować się do spotkania z wirusem, które może zdarzyć się każdemu. Grupą bardzo wysokiego ryzyka jeśli chodzi o COVID-19 są osoby z chorobami przewlekłymi - jak nadciśnienie tętnicze, cukrzyca, niewydolność krążenia, POChP czy miażdżyca.

"Jeśli jednak osoby te są dobrze leczone, a ich choroba jest właściwie kontrolowana, co oznacza, że leki na tyle normalizują ich parametry i objawy, że funkcjonują oni jak ludzie zdrowi, to nawet gdy zarażą się SARS-COv-2, ich rokowanie jest wielokrotnie lepsze niż w przypadku przewlekłej choroby źle leczonej i niekontrolowanej" - wyjaśnił prof. Kuna.

W jego opinii specjaliści medycyny rodzinnej i innych dziedzin, sprawujący stałą opiekę nad swoimi pacjentami, powinni nie tylko czekać na ich zgłoszenia, lecz korzystać z możliwości udzielania teleporad, by z własnej inicjatywy sprawdzać, czy ich podopieczni systematycznie biorą leki i kontrolują swoje choroby przewlekłe.

"Stres niszczy odporność, podobnie jak samotność, brak bliskości, kogoś kto się troszczy i o nas dba. Starsi ludzie są tak wrażliwi na zakażenia nie tylko dlatego, że mają choroby przewlekłe, ale ponieważ są samotni. Dlaczego w DPS-ach czy ZOL-ach mamy tak dużo zgonów, gdy pojawi się tam SARS-COv-2? Właśnie dlatego - samotność, brak czułości i opieki zabija nas tak samo jak wirusy. Ale też permanentny stres, praca ponad siły, brak snu. To nas niszczy. Musimy trochę zrewidować nasze życie, zacząć się wysypiać, spożywać więcej świeżych warzyw i owoców i próbować dostosować się do wirusa" - zaznaczył prof. Kuna...

Jak zauważył, Polacy są wręcz "zewsząd otoczeni" tragicznymi informacjami o liczbie zgonów z powodu COVID-19 czy niewystarczającej liczbie miejsc w szpitalach i niedoborach respiratorów. Brakuje konstruktywnej dyskusji i wspólnego działania na rzecz zapanowania nad tą epidemią.

"Oczywiście to prawda, ale patrząc z szerokiej perspektywy, to wciąż jedna osoba na sto. W tym roku w czasie pandemii na świecie przybyło 70 mln ludzi. Gdyby była to tragiczna pandemia to ten przyrost nie byłby tak duży. Z tej perspektywy problemem nie jest wirus, lecz nasza psychika. Im szybciej wyzwolimy się z obsesyjnego myślenia o koronawirusie, tym szybciej go pokonamy" - podkreślił."

https://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,84596,ekspert-sukces-walki-z-epidemia-w-duzej-mierze-zalezy-od-kazdego-z-nas.html

Nie zes.raj się.

G
Gość
1 grudnia, 16:18, gość:

usunięto kary sanepidowskie za nienoszenie kagańca,

Gk, ta dobra nowina powinna być na nagłówku wy sprzedajni bohaterowie sami wiecie jakiego utworu

https://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/1497623,sejm-przez-pomylke-usunal-kary-sanepidowskie-za-lamanie-obostrzen-epidemicznych.html

Piedrolisz przygłupie

g
gość

usunięto kary sanepidowskie za nienoszenie kagańca,

Gk, ta dobra nowina powinna być na nagłówku wy sprzedajni bohaterowie sami wiecie jakiego utworu

https://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/1497623,sejm-przez-pomylke-usunal-kary-sanepidowskie-za-lamanie-obostrzen-epidemicznych.html

Dodaj ogłoszenie