"Nasz Nowy Dom". Katarzyna Dowbor "uratowała" rodzinę spod Sandomierza

K.S
Udostępnij:
Małe dzieci mieszkały w dramatycznych warunkach, ojciec cierpi na śmiertelnie niebezpieczną i nieuleczalną hemofilię a mimo to dojeżdżał kilkadziesiąt kilometrów do dorywczej pracy.

„Nasz Nowy Dom” po raz kolejny dotarł do Świętokrzyskiego. W miniony czwartek, 18 października, telewizja Polsat wyemitowała pełen wzruszeń odcinek w którym prowadząca Katarzyna Dowbor odwiedziła młode małżeństwo z trojgiem dzieci mieszkające w Gieraszowicach (powiat sandomierski, gmina Łoniów).

Dom który ekipa programu zdecydowała się wyremontować był, delikatnie mówiąc, w stanie katastrofalnym. Mieszkało w nim zgodne małżeństwo - pani Ewelina i pan Grzegorz, którzy wychowują trójkę dzieci: dziewięcioletniego Sebastiana, sześcioletnią Maję i półtoraroczną Michalinę.

Dom jak z horroru

Rodzina z Gieraszowic od kilku lat starała się wyremontować stary drewniany dom, ale ze względu na brak pieniędzy do tej pory udało się jej jedynie dobudować pomieszczenie w którym miała znaleźć się łazienka. Starsze dzieci nie ukrywały, że wstydziły się zapraszać do domu kolegów i koleżanki. Do budynku prowizorycznie doprowadzono wodę ze studni, niestety zimą instalacja zwyczajnie zamarzała. W domu mimo starań rodziców nie było jeszcze łazienki, stare i zniszczone pomieszczenia ogrzewał rozpadający się piec, którego użytkowanie groziło zaczadzeniem, a przeciekający dach pokryty był rakotwórczym eternitem.

W takich warunkach ciężko było żyć nie tylko dzieciakom ale także ich ojcu, który cierpi na hemofilię - śmiertelnie niebezpieczną, nieuleczalną chorobę polegającą na tym, że krew nie ma zdolności krzepnięcia, więc nawet delikatne zranienie może doprowadzić do wykrwawienia się organizmu. - To jest straszny ból, bo po prostu puchną stawy - opowiadał pan Grzegorz, opisując najgorsze skutki wylewów wewnętrznych związanych z tą chorobą. Mężczyzna mimo choroby robił jednak wszystko, żeby zapewnić rodzinie byt i dojeżdżał kilkadziesiąt kilometrów do dorywczej pracy w zakładzie blacharskim. - Nigdy nie wiem, kiedy on wychodzi, czy wróci. Może być różnie, może mieć duży wylew. Staram się nie myśleć o takich rzeczach i nie wiem, co bym wtedy zrobiła - martwiła się pani Ewelina.

Katarzyna Dowbor „uratowała” rodzinę

W tak dramatycznych chwilach do akcji wkroczyła niezawodna Katarzyna Dowbor razem z ekipą programu „Nasz Nowy Dom”. Budowlańcy w siedem dni przeprowadzili generalny remont całego budynku, wnętrza zmieniły się tak bardzo, że po powrocie pani Ewelina ze wzruszeniem przyznała, że nie jest w stanie stwierdzić, w której części domu się znajduje. „Nowy” dom rodziny spod Sandomierza wygląda olśniewająco, wnętrza są bardzo funkcjonalne, a dzieci mają wreszcie warunki do nauki i normalnego rozwoju. Rodzina jest wzruszona i niezwykle szczęśliwa.

To kolejny „świętokrzyski dom” w ostatnim czasie

Program „Nasz Nowy Dom” wyremontował już wiele domów rodzin z województwa świętokrzyskiego. Niespełna miesiąc temu telewizja Polsat wyemitowała odcinek nagrany w niewielkiej miejscowości Kuliga w powiecie koneckim. W połowie starego, drewnianego domu mieszkała pani Sylwia z czwórką dzieci. Wszyscy gnieździli się w jednym pomieszczeniu, przedzielonym regałem na cześć kuchenną i sypialną. W domu nie było wody, łazienki ani kanalizacji. Przez zbutwiałe ściany do wnętrza wdzierała się chłód i wilgoć. Dwunastoletnia Patrycja, jedenastoletni Michał, dziewięcioletnia Asia i ośmioletni Dawid nie mieli swoich łóżek, nie wspomniawszy już nawet o takich luksusach jak chociaż miejsce do nauki. Program Katarzyny Dowbor odmienił nie tylko ich dom ale także życie.

POLECAMY RÓWNIEŻ:




Przygotowanie grzybów - krok po kroku - do spożycia, suszenia, mrożenia, marynowania




Praca marzeń, czyli TOP 10 wyjątkowych stanowisk pracy





TOP 10 polskich przysmaków w zagranicznym wydaniu






Oglądasz KUCHENNE REWOLUCJE? Oto QUIZ dla ciebie





Muszka owocówka. 10 sposobów jak się jej pozbyć z kuchni





Najdziwniejsze pytania w "Milionerach" [QUIZ]




ZOBACZ TAKŻE: FLESZ. Stawka Lewandowskiego, rekord Błaszczykowskiego

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

E
Eleonora Pawlak
W dniu 24.03.2019 o 16:40, onmajr napisał:

Nie podważam tego, że program pomaga, ale uważam za niedopuszczane, że w wielu odcinkach ekipa niszczy stare elementy domów, które można zachować. Np. starą kuchnię. To nasze dziedzictwo! Dlaczego do Polski sprowadza się programy z USA, gdzie nie ma takiej wiejskiej wielowiekowej tradycji budownictwa wiejskiego i małomiasteczkowego i kopiuje niemal identycznie co tam robią? To niech Polska zrobi własny program i pomaga rodzinom szanując polską architekturę! Przez to niszczenie starych kuchni, drzwi prosci ludzie w Polsce nie szanują starych domów i siedlisk. Potępiam w stu procentach niszczenie starych elementów tych domów przez ekipę programów typu Nasz Nowy Dom czy Domowe Rewolucje czy nawet amerykanizowania ogrodów w Nowa Maja w Ogrodzie. To proszę zmienić licencję programu i zachowywać dawne elementy domów w programie. Dawną kuchnię czy piec można zostawić i zrobić tam np. wnękę półkową a drzwi zabytkowe (były często z dobrego drewna) zakonserwować, pomalować i naprawić zamek.


Tak jest-) oszczędziliby na łóżkach, bo rodzina mogłby spać na przypiecku. "Jeszcze żeby tylko tej elektryki nie było..."
o
onmajr

Nie podważam tego, że program pomaga, ale uważam za niedopuszczane, że w wielu odcinkach ekipa niszczy stare elementy domów, które można zachować. Np. starą kuchnię. To nasze dziedzictwo! Dlaczego do Polski sprowadza się programy z USA, gdzie nie ma takiej wiejskiej wielowiekowej tradycji budownictwa wiejskiego i małomiasteczkowego i kopiuje niemal identycznie co tam robią? To niech Polska zrobi własny program i pomaga rodzinom szanując polską architekturę! Przez to niszczenie starych kuchni, drzwi prosci ludzie w Polsce nie szanują starych domów i siedlisk. Potępiam w stu procentach niszczenie starych elementów tych domów przez ekipę programów typu Nasz Nowy Dom czy Domowe Rewolucje czy nawet amerykanizowania ogrodów w Nowa Maja w Ogrodzie. To proszę zmienić licencję programu i zachowywać dawne elementy domów w programie. Dawną kuchnię czy piec można zostawić i zrobić tam np. wnękę półkową a drzwi zabytkowe (były często z dobrego drewna) zakonserwować, pomalować i naprawić zamek.

J
Juhas
Remont nie trwa 5 dni tylko coś koło miesiąca a ekipa jak każda lubi sobie ten no
M
Mariusz
Nie ważne ile trwał remont i takie tam spory. Faktem jest że ludzie potrzebujący dostali piękną pomoc. Życzmy im jak najlepiej.
z
zorro

Jakie 7 dni, jak jest na to 5???

H
HTP

nie ukrywam, że jestem mega ciekawy - czy ktoś z tej miejscowości może potwierdzić, że remont trwał naprawdę pięć dni?

Z
Zor
Przecież woda była już
Z
Zibi
To był jeden z najtrudniejszych domów do remontu w historii .
G
Gość

Ponawiam apel: Kasia Dowbor na prezydenta!

Więcej informacji na stronie głównej Echo Dnia Świętokrzyskie
Dodaj ogłoszenie