Negocjacje ws. kopalni Turów. Kurtyka: Trzeba przyspieszyć. Brabec: Jest postęp

Leszek Rudziński
Leszek Rudziński
Marcin Oliva Soto
Kolejna tura rozmów ws. funkcjonowania kopalni Turów nie przyniosła rozwiązania polsko-czeskiego konfliktu. - Zgadzamy się, że należy przyspieszyć rozmowy. Od środy nasze zespoły wracają do Pragi. Zależy nam na szybkim porozumieniu - przekazał w poniedziałek minister klimatu i środowiska Michał Kurtyka. Szef resortu spotkał się w Pradze ze swoim czeskim odpowiednikiem. Richard Brabec przekonywał, że Czechy i Polska zrobiły postęp w tej sprawie.

Poniedziałkowe negocjacje ws. kopalni Turów nie zażegnały konfliktu z Czechami.

Minister klimatu i środowiska Michał Kurtyka przekazał po spotkaniu ze stroną czeską, że jest wola jak najszybszego porozumienia. - Uważamy, że nie ma na co czekać. Zgadzamy się, że należy przyspieszyć rozmowy – mówił.

Dodał, że negocjacje zostaną wznowione w środę. Wolę przyspieszenia rozmów deklarował także minister środowiska Czech Richard Brabec. Wskazał, że wraz z Kurtyką będą osobiście uczestniczyć w negocjacjach i kierować zespołem ekspertów. Czeski minister środowiska Richard Brabec jest zadowolony z poczynionych postępów. – Te negocjacje nie były i nie są proste. Dziś jednak nawiązaliśmy do postępów poczynionych w piątek podczas rozmów eksperckich. Według mnie i dziś doszło do znacznego postępu – powiedział w poniedziałek minister Brabec.

Z kolei przed spotkaniem, polski minister klimatu i środowiska podkreślał, że strona polska przyjeżdża do czeskich partnerów z „propozycją bardzo konkretnych mechanizmów rozwiązywania konfliktów i działania”. - To jest bardzo konkretna oferta wsparcia bezpieczeństwa ekologicznego dla mieszkańców regionu, gwarancja dodatkowych inwestycji. To jest gwarancja na to, że będą w stanie zabezpieczyć się przed tymi okolicznościami, których chcieliby uniknąć - mówił Kurtyka.

Zarzuty Czech i kara dla Polski

Pod koniec maja Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nakazał Polsce natychmiastowe wstrzymanie wydobycia w kopalni odkrywkowej węgla brunatnego Turów, która należy do spółki PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna. Wydobycie miało być wstrzymane do czasu merytorycznego rozstrzygnięcia skargi Czech w tej sprawie.

Zdaniem strony czeskiej kopalnia w Turowie negatywnie wpływa na regiony przygraniczne, w szczególności na obniżenie poziomu wód i powstawanie osuwisk na terenie Czech. W uzasadnieniu podkreślono, że elektrownia zasilana dotychczas węglem z kopalni w Turowie, może - dzięki dostawom surowca importowanego np. z czeskich lub niemieckich kopalni - nadal funkcjonować po jej zamknięciu.

Polska strona nakazu TUSE nie wykonała. PGE wskazywało, że zamknięcie kopalni oznacza w praktyce wyłączenie również elektrowni w Turowie, a w efekcie to wszystko zagraża bytowi nawet 80 tys. Polaków, którzy stracą środki do życia.

Cały kompleks energetyczny, do którego należy także kopalnia Turów, dostarcza do 7 proc. energii zużywanej w Polsce, trafiającej do 3 mln gospodarstw domowych.

W poniedziałek Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej poinformował że ze względu na niezaprzestanie wydobycia węgla brunatnego w kopalni Turów Polska została zobowiązana do zapłaty na rzecz Komisji Europejskiej kary pieniężnej w wysokości 500 tysięcy euro dziennie (2,3 mln zł).

Zdaniem TSUE tego rodzaju środek należy uznać za „konieczny do wzmocnienia skuteczności środka tymczasowego zarządzonego postanowieniem z dnia 21 maja 2021 roku”.

Wkrótce ruszą zapisy na szczepienie trzecią dawką

Wideo

Materiał oryginalny: Negocjacje ws. kopalni Turów. Kurtyka: Trzeba przyspieszyć. Brabec: Jest postęp - Polska Times

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
TaB
28 września, 11:10, Gość:

przez usuwiska które są blisko kopalni czyli na samej granicy gdzie nikt nie mieszka nie da się żyć?

A jak się obniżył poziom wór gruntowych to woda nie zniknęła i można ją przepompować z powrotem do Czech .Kopalnę trzeba odwadniać więc pompy i tak chodzą.

....szef lokalnych związków zawodowych nadaje?

T
TaB
28 września, 08:46, Gość:

Po wyborach w Czechach dojdzie do porozumienia.

Prawdziwy prorok!

G
Gość
28 września, 11:13, ***** ***:

Zamknąć tego kopciucha,parowozy też wymarły,a dalej jeździmy pociągami .Prąd zawsze możemy kupić na Ukrainie,tak jak wszystko!!! Zamknąć tego środa; Cała Europa jest za zamknięciem!!!

28 września, 12:22, ***** ***:

Zamknąć smroda powinno być.

A masz świeczki ?

G
Gość
Jedna uwaga - nie ma czegoś takiego, jak Elektrownia czy Kopalnia w Turowie. Jest Elektrownia i Kopalnia Turów, mieszcząca się w Bogatyni. Kiedyś faktycznie była miejscowość Turów, właściwie Turoszów, ale od lat 70. jest częścią Bogatyni:)
***** ***
28 września, 11:13, ***** ***:

Zamknąć tego kopciucha,parowozy też wymarły,a dalej jeździmy pociągami .Prąd zawsze możemy kupić na Ukrainie,tak jak wszystko!!! Zamknąć tego środa; Cała Europa jest za zamknięciem!!!

Zamknąć smroda powinno być.

***** ***
Zamknąć tego kopciucha,parowozy też wymarły,a dalej jeździmy pociągami .Prąd zawsze możemy kupić na Ukrainie,tak jak wszystko!!! Zamknąć tego środa; Cała Europa jest za zamknięciem!!!
G
Gość
przez usuwiska które są blisko kopalni czyli na samej granicy gdzie nikt nie mieszka nie da się żyć?

A jak się obniżył poziom wór gruntowych to woda nie zniknęła i można ją przepompować z powrotem do Czech .Kopalnę trzeba odwadniać więc pompy i tak chodzą.
G
Gość
Po wyborach w Czechach dojdzie do porozumienia.
Dodaj ogłoszenie