Nie objadam się, jeżdżę na rolkach. Andrzej Sikorowski o swoim stylu życia

Marzena Kądziela
Marzena Kądziela
Andrzej Sikorowski od roku nie je mięsa. Raz w tygodniu stosuje głodówkę. Jeździ na rolkach, latem pływa w ciepłym morzu
Andrzej Sikorowski od roku nie je mięsa. Raz w tygodniu stosuje głodówkę. Jeździ na rolkach, latem pływa w ciepłym morzu Marzena Kądziela
Lubi biesiadowanie w stylu greckim z rodziną i przyjaciółmi. Andrzej Sikorowski, krakowski bard, kompozytor, tekściarz ma swoje sposoby na dobrą kondycję.

Andrzej Sikorowski, krakowski bard, kompozytor, tekściarz, współtwórca obchodzącej w minionym roku czterdziestolecie grupy Pod Budą, opowiada nam, jak dba o kondycję, jaką stosuje dietę, by bez większego wysiłku koncertować, podróżować, cieszyć się sześcioletnią wnuczką Różą.

Kiedyś podczas spaceru po krakowskich Błoniach mignął mi ktoś z rozwianymi włosami, jadący bardzo szybko na rolkach...
To byłem ja (śmiech). Uwielbiam jeździć na rolkach, dlatego też, jeśli tylko mam wolną chwilę, udaję się na Krakowskie Błonia, które znajdują się niemal w centrum miasta. Ścieżka obiegająca je ma około trzy i pół kilometra. Po kilkukrotnym jej przejechaniu czuję się znakomicie. Muszę zdradzić, że jeżdżę na rolkach od dawna. Nauczyłem tego moją córkę Maję, a teraz jeździmy razem z sześcioletnią wnuczką Różą.

To jedyny sport, który pan uprawia?
Jestem z tego pokolenia, które nie siedziało w młodości cały czas przed komputerem, ale grało w piłkę, jeździło na łyżwach, pływało. Ja dodatkowo uprawiałem szermierkę i lekką atletykę w krakowskich klubach. Teraz pływam zazwyczaj wtedy, gdy jedziemy na wakacje w rodzinne strony mojej żony, czyli do Grecji. W Bałtyku nie pływam. Gdy mieszkałem na wsi, często spotykałem się na pobliskim korcie tenisowym z kumplami.

To już nie mieszka pan we wspominanej w piosenkach podkrakowskiej Rząsce?
Od siedmiu lat znowu mieszkam w samym centrum Krakowa. W Rząsce żyło się fantastycznie, gdy jeszcze mieszkała z nami nasza córka. Potem jeszcze trzymał nas tam nasz pies Figa. Gdy go zabrakło, stwierdziliśmy, że lepsze będzie dla nas centrum Krakowa. Codzienne stanie w korkach stało się bardzo męczące. Ja jestem chłopakiem z czynszowej kamienicy, gdy więc przeprowadziliśmy się na ulicę świętego Tomasza, poczułem się jak ryba w wodzie. Wciąż sprawia mi przyjemność patrzenie z okna na Planty czy słuchanie hejnału z wieży Mariackiej. No i wszędzie jest blisko - do teatru, kina, klubu, na Rynek.

Od lat wygląda pan tak samo. Czy pije pan jakiś tajemniczy eliksir młodości?
Z tym wyglądem to pani przesadza, ale jedno jest pewne - nie miewam kłopotów z nadwagą. Nigdy nie ważyłem więcej niż 80 kilogramów, co przy moim wzroście 181 centymetrów nie jest chyba złym wynikiem. Na pewno jednym z czynników jest genetyka. Moja mama mimo dziewięćdziesiątki wciąż jest szczupła i sprawna. Gdy zaczyna dokuczać mi kręgosłup, głównie od długiej jazdy samochodem, stosuję poranną gimnastykę. Robię skłony, brzuszki i inne ćwiczenia. Odwiedzam też zaprzyjaźnionego masażystę, który zawsze stawia mnie na nogi.

A żadnej specjalnej diety pan nie stosuje?
Nie objadam się, to fakt. Od roku nie jadam mięsa. Tak podpowiedział mi mój organizm. Poza tym zwyczajnie zawsze było mi szkoda zwierząt... Moja żona wspaniale gotuje, mieszając style grecki i polski. Wszystkie jej potrawy smakują wybornie. Gdy jeszcze jadałem mięso, była to raczej nietypowa dla naszej polskiej kuchni kozina czy baranina, a nie wieprzowina czy wołowina. Teraz preferuję ryby i wszelkie morskie żyjątka oraz warzywa w dużej ilości. Uwielbiam greckie biesiady, gdy zasiadamy z rodziną i przyjaciółmi przy stole, na którym znajduje się mnóstwo talerzyków z przekąskami - rybami, pastami z roślin strączkowych, grillowanymi warzywami. Wtedy człowiek nie koncentruje się na tym, by szybko spożyć jakieś obfite danie, lecz delektuje się różnymi smakami. Od lat stosuję też w jeden dzień w tygodniu głodówkę. Wtedy przyjmuję tylko napoje, oczywiście niealkoholowe. To oczyszcza mój organizm.

Andrzej Sikorowski
Urodzony 10 października 1949 roku w Krakowie. Absolwent filologii polskiej na Uniwersytecie Jagiellońskim. Wokalista, kompozytor, autor tekstów, gitarzysta, współtwórca grupy Pod Budą obecnej na muzycznej scenie od 1977 roku. Wcześniej samotnie zdobywał laury na studenckim festiwalu. Nagrał kilkanaście płyt z zespołem, solowych oraz z córką Mają. Z żoną Chariklią mieszka w centrum Krakowa. Mają córkę Maję, wokalistkę, i wnuczkę Różę.

ZOBACZ TAKŻE: Strefa Zaradnych: Trzy zasady początkującego inwestora

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3