Niebezpieczne odkrycie naukowców z Podzamcza Chęcińskiego. Podczas pandemii mnóstwo osób toksycznie przekroczyło normę witaminy D [WIDEO]

Paula Goszczyńska
Paula Goszczyńska

Wideo

O niemal jedną piątą zmalała w czasie pandemii liczba osób, które miały zbyt niski poziom witaminy D w organizmie. Wzrosła oczywiście liczba tych, którzy wskaźnik mieli na odpowiednio wysokim poziomie, ale przybyło i takich, którzy witaminy D mieli w organizmie niebezpiecznie za dużo. Takie wnioski wysnuć można badań, które prowadzone były w Regionalnym Centrum Naukowo-Technologicznym w Podzamczu Chęcińskim.

Przypomnijmy, że Centrum prowadziło projekt „Ocena stężenia witaminy D we krwi, wśród mieszkańców województwa świętokrzyskiego”. W jego ramach mieszkańcy regionu mogli zgłosić się na badania i za darmo określić poziom witaminy D. To ważne, bowiem niewłaściwy jej poziom może prowadzić między innymi do wtórnej nadczynności przytarczyc, krzywicy, osteomalacji, osteoporozy i zwiększonej podatności kości na złamania. Niedobór witaminy D jest również związany z osłabieniem mięśni szkieletowych, cukrzycą, przewlekłą niewydolnością nerek, rozwojem nowotworów, chorób układu krążenia, a także zwiększoną podatnością na infekcje czy choroby autoimmunologiczne.

Badania poziomu witaminy D cieszyły się olbrzymim zainteresowaniem. Teraz dokonano pierwszych ich analiz. Okazuje się, że znacznie więcej (o 18 procent) badanych miało niedobór lub niewystarczający poziom witaminy D przed pandemią niż w miesiącach, w których obowiązywały ograniczenia w poruszaniu się: odsetek osób z niskim poziomem witaminy przed pandemią wynosił 57,24, w trakcie pandemii – 39,21.

Odsetek osób o właściwym poziomie witaminy D w organizmie w czasie pandemii wzrósł o ponad 16 procent, z 41,15 procent do 57,95 procent. Co ciekawsze, potężnie wzrósł także odsetek tych, u których w trakcie pandemii stwierdzono niebezpiecznie przekroczone poziomy witaminy. Współczynnik ten przed pandemią wynosił 0,61 procenta, w trakcie pandemii – 2,86 procent. - Widać, że pacjenci częściej i intensywniej suplementowali się w okresie od ogłoszenia pandemii. W związku z tym sześciokrotnie zwiększyła się liczba osób, które miały już poziom toksyczny. Dlatego, jeśli sięgamy po suplementy i preparaty z witaminą D to róbmy to rozważnie. I jeśli już dłuższy czas je przyjmujemy zalecamy zbadanie poziomu witaminy D, aby nie osiągnąć dawek toksycznych, które są niebezpieczne dla naszego zdrowia – podkreśla Łukasz Madej, kierownik laboratorium w Regionalnym Centrum Naukowo-Technologicznym.

Analizy wskazują również możliwe źródło takiego stanu rzeczy. W miesiącach pandemicznych znacznie więcej badanych potwierdzało, że przyjmuje suplementy witaminy D. Przed pandemią deklarowało to tylko 8 procent badanych, w trakcie pandemii aż 40 procent. Z kolei liczba osób twierdzących, że nie przyjmuje suplementów witaminy D przed okresem pandemii wynosiła 89 procent, w trakcie pandemii – 59 procent.

Analiz w obu przypadkach dokonano na grupach liczących ponad 2200 badanych. - Z badań można wnioskować, że poprawiła się świadomość dotycząca naszego zdrowia. Informacje o epidemii mogły spowodować, że częściej zastanawialiśmy się jak poprawić swoją odporność. Najczęstszym pomysłem na to było przyjmowanie suplementów. To jest jakiś sposób, ale ja proponowałbym podejście bardziej tradycyjne. Na przykład spacer w słoneczny dzień, umiarkowane opalanie się, jedzenie ryb – komentuje Marcin Zawierucha, dyrektor Regionalnego Centrum Naukowo-Technologicznego.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Toksyczny poziom 25(OH)D3 wynosi >200ng/dl. Poziom, który spełnia swoje prozdrowotne zadanie zawarty jest w przedziale [50- 100 ng/dl]. Warto zapamiętać te wartości: 50- 100 ng/dl. Z łatwością można sprawdzić własny poziom w laboratorium diagnostycznym. Spór dotyczący dawkowania witaminy D3, czyli cholekalcyferolu, jest pozbawiony sensu, dlatego, że istnieją osobnicze różnice w jego wchłanianiu. I tak np. można przyjmować 6000j. D3 dziennie, a mieć 25(OH)D3 na poziomie poniżej dolnej granicy normy. Pamiętajmy, że aż 90 proc. Polaków uznawanych za zdrowych żyje z niedoborem witaminy D, przy czym u 60 proc. jest to ciężki niedobór – poziom we krwi poniżej 20 nanogramów na mililitr – wynika z badania populacyjnego przeprowadzonego przez doktora Pawła Płudowskiego z Instytutu „Pomnik-Centrum Zdrowia Dziecka” (IPCZD) w Warszawie.

Dodaj ogłoszenie