Niezawodny Nikolić zapewnił Legii awans do kolejnej rundy kwalifikacji Ligi Mistrzów [ZDJĘCIA]

Tomasz Dębek
Legia wygrała 2:0 i awansowała do kolejnej rundy eliminacji Ligi Mistrzów Szymon Starnawski
Legia wykonała plan i pewnie awansowała do trzeciej rundy eliminacji Ligi Mistrzów. Rewanżowy mecz ze Zrinjskim Mostar, delikatnie mówiąc, nie porwał. Skutecznością znów popisał się jednak Nemanja Nikolić, który zdobył dwie bramki. Obok niego największym bohaterem wśród legionistów był jednak... Arkadiusz Malarz. Kolejną przeszkodą stojącą na drodze do fazy grupowej najbardziej prestiżowych klubowych rozgrywek będzie dla mistrza Polski AS Trenčín lub Olimpiją Lublana.

Foto Olimpik/Agencja TVN/x-news

O pierwsze zwycięstwo pod wodzą Besnika Hasiego i przedłużenie snu o Lidze Mistrzów – stawka wtorkowego spotkania Legii Warszawa ze Zrinjskim Mostar była niebagatelna. Po słabych wynikach pierwszych trzech meczów co bardziej niecierpliwi kibice zaczęli apelować o zwolnienie albańskiego trenera. Odpadnięcie z eliminacji Ligi Mistrzów już w drugiej rundzie (bez możliwości dalszej walki w Lidze Europy) dla stołecznego klubu byłoby katastrofą.

Przy Łazienkowskiej nikt nie brał jednak na poważnie takiego scenariusza. Przy wyniku 1:1 wywiezionym z Bośni nawet bezbramkowy remis dawał Legii awans. – Wynik pierwszego meczu jest dla nas niebezpieczny. Rywale mogą przecież w każdej chwili zdobyć bramkę, co postawi nas w trudnej sytuacji. Musimy wyjść na boisko z mentalnością zwycięzców i wygrać. Mam już w głowie skład na to spotkanie. Ostateczne decyzje podejmiemy jednak po poniedziałkowym treningu. Wystawimy najlepszy zespół, jaki możemy. W związku z naszymi aspiracjami w pucharach ten mecz jest dla nas kluczowy – zapowiadał Hasi. – To nie był najlepszy mecz w naszym wykonaniu, ale mamy dobry wynik przed rewanżem w Warszawie. Zrinjski to dobry zespół, ale spodziewamy się zupełnie innego meczu niż we wtorek – dodawał Nemanja Nikolić, strzelec gola dla Legii w Mostarze.

Zgodnie z zapowiedziami, mistrzowie Polski wyszli na murawę w najmocniejszym składzie. Zabrakło tylko Ondreja Dudy, który w środę ma przejść testy medyczne w Hercie Berlin i podpisać kontrakt z siódmym klubem ostatniego sezonu Bundesligi. Do gry wrócili pozostali legioniści, którzy grali na Euro 2016 – Michał Pazdan, Tomasz Jodłowiec i Nemanja Nikolić, od pierwszej minuty zagrał też Thibault Moulin, nowy pomocnik warszawskiej drużyny, który w ligowym meczu z Jagiellonią (1:1) popisał się kapitalną asystą.

Początek spotkania z mistrzem Bośni nie miał wiele wspólnego z filmami Hitchcocka. Może poza tym, że padła w nich pierwsza ofiara. Bardzo ostro przez jednego z rywali został potraktowany Guilherme. Brazylijczyk musiał opuścić boisko po niecałym kwadransie z podejrzeniem wybitego barku, zastąpił go Kasper Hamalainen.

Bezbarwne widowisko urozmaicił w 28. minucie sędzia, który podyktował rzut karny za zagranie ręką jednego z obrońców Zrinjskiego. Na bramkę pewnie zamienił go Nikolić. Bośniacy do prawda do dogrywki potrzebowali tylko jednej bramki, ale stracony gol oraz kilka pewnych interwencji Michała Pazdana dość skutecznie odebrało im chęć do gry. Legia stworzyła sobie kilka sytuacji strzeleckich, jednak do przerwy wynik nie uległ zmianie.

Na drugą połowę goście wyszli z większym animuszem. Często przedostawali się w okolice bramki Arkadiusza Malarza, ale błąkali się tam niczym młodzież szukająca pokemonów na ulicach miasta. Golkiper Legii solidnie musiał się wysilić w 60. minucie, kiedy w kapitalny sposób obronił kąśliwy strzał z dystansu. Po chwili było już jednak 2:0. Legioniści wyszli z kontrą, którą płaskim strzałem zakończył niezawodny Nikolić. W końcówce bliżej było bramki na 2:1 niż na 3:0. Kunsztem znów wykazał się jednak Malarz.

Legia wygrała pewnie, aby marzyć o fazie grupowej Ligi Mistrzów będzie musiała jednak w kolejnych meczach pokazać dużo więcej niż we wtorek. Nawet słabi w ataku Bośniacy kilka razy potrafili sprawdzić formę Malarza, z bardziej klasowymi rywalami będzie jeszcze trudniej. Kibice Wojskowych mogą liczyć na to, że po męczącym sezonie, zmianie trenera i bardzo krótkiej przerwie drużyna dopiero wejdzie na wyższe obroty. Bo jeśli gra Legii się nie zmieni, nie zanosi się na to, żeby po dwudziestu latach przerwy polski klub znów zagrał w Lidze Mistrzów.

Wideo

Materiał oryginalny: Niezawodny Nikolić zapewnił Legii awans do kolejnej rundy kwalifikacji Ligi Mistrzów [ZDJĘCIA] - Polska Times

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Apertif

I tak jak w polskiej lidze mają u sędziów farta tak i gracz francusko-belgijski w Legii dał szansę francuskiemu sędziemu.

K
Kibol

A gdzie jest Tomala?Zdaniem niejakiego Piotra Rutkowskiego miał strzelać więcej od Nikolića.

Dodaj ogłoszenie