Niezwykle wzruszające pożegnanie księdza proboszcza Grzegorza Kamińskiego w Parafii Garnizonowej w Kielcach. Zobaczcie zdjęcia

Dorota Kułaga
Dorota Kułaga

Wideo

Udostępnij:
W niedzielę w Parafii Garnizonowej w Kielcach pod wezwaniem Matki Bożej Królowej Polski odbyło się pożegnanie księdza pułkownika Grzegorza Kamińskiego. Od 2016 roku był proboszczem tej parafii, a z dniem 24 maja osiąga wiek emerytalny i kończy zawodową służbę wojskową jako kapelan Wojska Polskiego.

Na zakończenie mszy świętej o godzinie 10, której przewodniczył ksiądz Henryk Podgórski, a koncelebrował ją ksiądz Grzegorz Kamiński, wierni podziękowali proboszczowi za owocną posługę w parafii.

W związku z osiągnięciem wieku emerytalnego przez księdza proboszcz Grzegorza Kamińskiego, dekretem księdza biskupa polowego Wiesława Lechowicza, z dniem 25 maja bieżącego roku, zostaje odwołany z urzędu proboszcza naszej parafii. Ksiądz proboszcz powraca do swej rodzinnej diecezji siedleckiej i pozostaje do dyspozycji księdza biskupa Kazimierza Gurdy. Księdzu proboszczowi z serca dziękujemy za tych sześć lat wspaniałej i owocnej posługi duszpasterskiej w naszej parafii. Za liczne inicjatywy i życzliwość, którą nas wszystkich otaczał. Zapewniamy księdza proboszcza o naszej pamięci i modlitwie, życzymy zdrowia i wszelkich Bożych łask oraz opieki Maryi na dalsze lata posługi kapłańskiej

- powiedział ksiądz Dariusz Jarliński, który jest wikariuszem w Parafii Garnizonowej w Kielcach pod wezwaniem Matki Bożej Królowej Polski.

Słowa wdzięczności za te lata posługi wyrazili też Chór Garnizonowy pod dyrekcją Edyty Bobryk oraz zespół Cantus Dei, którego opiekunem jest organista Radosław Suliga. -Chór Garnizonowy powstał z inicjatywy księdza proboszcza, w tym czasie uczestniczył w wielu przedsięwzięciach, śpiewał podczas wielu koncertów, również z Piotrem Rubikiem. Taki szybki rozwój i sukces chóry był możliwy dzięki ogromnemu zaangażowaniu księdza Grzegorza. Wspierał nas duchowo i finansowo, motywował do tego, abyśmy odważnie podejmowali nowe wyzwania. Ksiądz proboszcz okazywał nam wielkie serce i za to serce dziś w imieniu całego chóru serdecznie dziękuję. Podobnie jak i za uśmiech i życzliwość księdza Grzegorza, których będzie nam bardzo brakowało. Życzymy księdzu dużo zdrowia oraz tego, aby w nowej parafii czekały księdza wielkie, wspaniałe wyzwania, bo do tego jest ksiądz stworzony, aby budować, by tworzyć wielkie dzieła. Życzymy również, aby nowi parafianie otoczyli księdza życzliwością i taką samą miłością, jaka ksiądz darzy wszystkich ludzi wokół siebie - w imieniu chóru mówiła z ogromnym wzruszeniem Iwona Banasik.

Były też podziękowania od Służby Liturgicznej, parafian i księdza Henryka. -W imieniu swoim i księży wikariuszy z tej parafii, jak również pana kościelnego, organisty i całej wspólnoty parafialnej składam Ci serdeczne podziękowania za Twoją sześcioletnią pracę duszpasterską w tej parafii. Jesteśmy wdzięczni Bogu za to, że na naszej drodze życia postawił tak mądrego i dobrego człowieka. Bóg zapłać za wszystko, za odprawione msze święte, wygłoszone kazania, udzielone sakramenty święte oraz każdą łaskę, którą dzięki Twojej posłudze otrzymaliśmy od Pana. Dziękujemy również za Twoją otwartość, za uśmiech, dobre słowo i troskę, za wzór miłości bliźniego i zaangażowanie w życie nasze wspólnoty. Za to, że każdy z nas mógł zwrócić się do Ciebie z prośbą o radę i pomoc. Ja ze swej strony dziękuję Ci księże Grzegorzu, drogi przyjacielu za miłą i serdeczną współpracę duszpasterską przez tych sześć lat. Jako emerytowany proboszcz muszę przyznać, że zdobyłem tez wiele nowych doświadczeń, także z wojskowości. Czułem się potrzebny i duszpastersko zaangażowany. Drogi księże pułkowniku, na dalszą posługę życzymy zdrowia, błogosławieństwa Bożego i opieki Matki Najświętszej - mówił ksiądz Henryk Podgórski.

Tak sobie myślę, o kim oni mówią, bo zupełnie to do mnie nie pasuje, nie odnajduję się w tym wszystkim. Jeżeli coś dobrego udało się w tej parafii zrobić i byłem przyczynkiem do tego, to tylko dzięki Panu Bogu, dzięki Jego łasce. Jeżeli było coś złego, to produkcja własna, za co przepraszam. To jest moja ostatnia niedziela w tej parafii, 24 maja kończę służbę zawodowa jako kapelan Wojska Polskiego, jednocześnie żegnam się z mundurem i odchodzę na emeryturę. Wracam do diecezji siedleckiej, jak to już było powiedziane. Przez blisko 29 lat po przywróceniu ordynariatu polowego w Polsce, w 1991 roku, mogłem z bliska obserwować przemiany mentalne, duchowe dokonujące się w środowisku wojskowym. W piątek pożegnałem się ze środowiskiem mundurowym, dziś pragnę to uczynić z wami. Jestem wdzięczny Panu Bogu za wszelkie otrzymane łaski podczas mojej posługi duchownego w mundurze. Dziękuje Bogu za lata przeżyte z dala od rodzinnej diecezji, które scementowały wiele przyjaźni, trwających do dziś - mówił ksiądz pułkownik Grzegorz Kamiński, który pracował w czterech garnizonach w Polsce - w Toruniu, Lublinie, Chełmie i Kielcach. -Dziękuję za to, że jesteście. Dzięki Wam tu obecnym czuje się spełniony jako człowiek, kapłan, oficer i nadal jestem przekonany, że warto żyć dla innych, że dobro świadczone innym wraca zwielokrotnione - mówił ksiądz pułkownik Grzegorz Kamiński.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Więcej informacji na stronie głównej Echo Dnia Świętokrzyskie
Dodaj ogłoszenie