Od roku mieszka na klatce schodowej (wideo)

Elżbieta Zemsta
Anna Pawłowicz od roku mieszka na klatce schodowej.
Anna Pawłowicz od roku mieszka na klatce schodowej. D. Łukasik
Anna Pawłowicz z Kielc od roku mieszka na klatce schodowej. Nie może wejść do swojego mieszkania.

Stary zardzewiały rower, reklamówka z jedzeniem i torebka z dokumentami - to obecnie cały majątek 53 letniej kielczanki - Anny Pawłowicz, której przed rokiem były mąż odebrał mieszkanie. Kobieta mieszka na klatce schodowej.
- Błagam o pomoc! Pomóżcie mi wejść do mojego mieszkania - ze łzami w oczach prosi Anna Pawłowicz z Kielc.

Kielczanka od roku już koczuje na klatce schodowej bloku przy ulicy Wielkopolskiej w Kielcach. W przeżyciu pomagają jej sąsiedzi, chociaż i oni zmęczeni są sytuacją kobiety.

Mieszkanie na klatce

Anna Pawłowicz w 2000 roku rozwiodła się z mężem, który, co potwierdza opieka społeczna, znęcał się nad nią fizycznie. Do 2000 roku kobieta mieszkała u rodziców, którzy w ubiegłym roku zmarli. Wcześniej jednak przekazali prawo do lokalu córce, czyli panie Annie. Po śmierci rodziców wrócił mąż Anny Pawłowicz, który siłą wypędził ją z domu i zmienił zamki w drzwiach. Mężczyzna według dokumentów, które przedstawiła nam Anna Pawłowicz nie ma żadnego prawa do mieszkania, z którego został nakazem sądu eksmitowany.

- Sąsiedzi pomagają mi przetrwać. Dają mi jedzenie i możliwość skorzystania z toalety. Mam mieszkanie, w którym nie mogę mieszkać, bo mąż mi zmienił zamki. Teraz nie ma go w Kielcach, bo wyjechał do matki. W lecie utrzymywałam się z tego, że sprzątałam mieszkania, myłam okna i plewiłam ogródki - mówi Anna Pawłowicz.
Kobieta śpi na półpiętrze czteroklatkowego bloku przy ulicy Wielkopolskiej w Kielcach. Śpi tak jak stoi w ubraniu, bez żadnych koców poduszki, czy innych ciepłych rzeczy. Otula się jedynie w wysłużony i niezbyt czysty płaszcz.
Interweniowali, bo im szkoda

Sąsiedzi pani Anny po części wzruszeni jej sytuacją a po części zirytowani tym, ze kobieta od roku śpi na klatce postanowili interweniować. Zadzwonili na policję.
- To niedopuszczalne, aby w tych czasach kobieta nocowała na wycieraczce swojego mieszkania. Wiemy, że ma problem z alkoholem, ale kto wie, jak taka sytuacje wpłynęłaby by na człowieka. To dobra kobieta trzeba jej pomóc - sugerują sąsiedzi.

W poniedziałek w tej sprawie interweniowała policja. Oficerowie policji zawieźli panią Annę do budynku Domu Pomocy Społecznej. Jednak jak pracownicy DPS przy ulicy Żeromskiego, gdzie mieści się noclegownia dla bezdomnych zorientowali się, że kobieta ma swoje mieszkanie odesłali ją do lokalu.

- Policja nie ma uprawnień, aby wejść do cudzego mieszkania, jeżeli nie ma zagrożenia życia. W tym przypadku tak właśnie jest. Ta pani ma prawo do lokalu, więc powinna z tego skorzystać - mówi Karolina Stachura, oficer prasowy policji kieleckiej.

Pomogą?

Pracownikom socjalnym sprawa Anny Pawłowicz jest doskonale znana. Na naszą prośbą obiecali ponownie interweniować w sprawie kielczanki, chociaż, jak twierdzą możliwości, aby otworzyć drzwi nie mają.

- Ta pani korzystała z naszej pomocy. Pobierała zapomogę. Rozmawialiśmy z nią wielokrotnie, i była świadoma swoich praw. Chyba jednak pod wpływem różnych czynników nastąpiło jakieś załamanie w jej życiu i nie potrafi dochodzić swoich racji - mówi pracownica Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Kielcach.

Pracownicy socjalni obiecali nam, ze sprawę pani Anny dokładnie sprawdzą i w możliwy dla niej sposób ją rozwiążą.

Najnowsze informacje dot. koronawirusa

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 37

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Sytuację pani Ani znam osobiście. Kilka lat temu , kiedy jeszcze żyli jej rodzice została wyrzucona z domu na własną prośbę z przyczyn takich , iż jest ona alkoholiczką w bardzo zaawansowanym stopniu , która notorycznie piła i okradała swoją rodzinę w tym własne dzieci została . Rodzina kilkakrotnie starała się o to , żeby pani Ania zaczęła się leczyć .Wystąpili z tą sprawą do sądu .Leczenie pani Ani nie potrwało zbyt długo gdyż uciekała ze szpitala w Morawicy . Po powrocie do domu nie mając litości nad własnymi dziećmi oraz schorowanymi rodzicami wynosiła z domu wszystko co tylko dało się spieniężyć .Rentą rodziców też nie pogardziła . Dodatkowo pożyczała pieniądze od sąsiadów. Jej rodzice zmarli w tym roku , a mąż i synowie w obawie przed wyniesieniem zawartości domu nie chcą ją tam wpuścić. Pani Ania ma rodzeństwo , które nie chce jej znać . Miejsce w schronisku dla bezdomnych również miała zapewnione , ale tam trzeba być trzeźwym , a pani Ani nie zdarza się to nawet raz w roku , toteż musi sypiać ale nie na wycieraczce tylko na pobliskich melinach w gronie prawdziwych przyjaciół dla których porzuciła rodzinę męża i synów.

G
Gość

Hehe ty "sąsiad" weź ty se skocz na glówke z balkonu!!! Też bedzie artykuł!!! I z korzyścią dla innych. Co??? Polecam!!!

"Dlaczego wszyscy zawsze się litują nad pijakami zamiast tępić ich jak zarazę."???

Alkoholizm to jest choroba!!!
Ty zdrowy(a) jestes???
Wątpie, wiec trzeba cię tępić!!! czy leczyć?
Odpowiedź sobie sam(a).
Wy sąsiedzi naglasniacie ta sprawe bo chcecie kobiecie pomóc???!!! Tak!!!??? Mało prawdopodobne. O co wam w koncu chodzi? Bo napewno nie o dobro tej kobiety. Cieszycie się że jej nie ma. A żadne z was nie wie co się z nią dzieje.Wam przeszkadzała ta kobieta. A tak na prawde w poważaniu macie jej problem. Wyobrażcie sobie co będzie jak ona odzyska to mieszkanie, tzn. zamieszka w nim. Zastanawial sie ktoś?
Poza tym czemu jej siostra i bracia nie interesują sie tym co się z nia dzieje? Zreszta rodzicami też się nie interesowali. Może już się przyzwyczajili...
Każdy teraz cieszy się rozglosem. Sasiedzi bedą mieli spokuj. Lokalna gazetka $$$, redaktor liczy na "publisher award" albo inna nagrode, hehe pomarzyc a tak na prawdę nikt nie pomoże leczyc tej kobiety, bo w inny sposób nie można jej pomóc. Sasiedzi czy wy macie gognść patrzec w oczy jej synom??? Bo oni próbowali pomoc. A wy tylko naglasniacie sytuacje. Sasiadom zyczę "Jakieś obozy albo zsyłka na księżyc" a konfliktowej parze szczesliwego zakończenia.

~Sąsiad~

Od paru dni na klatce schodowej nie śmierdzi przetrawionym alkoholem i papierosami. Gdzieś ta osoba zniknęła. I bardzo dobrze. Dość mam zapijaczonej gęby z papierosem w zębach proszącej o drobne "na jedzenie". Powinny być prawne mechanizmy na eliminację takich ludzi ze społeczeństwa. Jakieś obozy albo zsyłka na księżyc. Dlaczego wszyscy zawsze się litują nad pijakami zamiast tępić ich jak zarazę.

G
Gość

No cóz, wyrok wyrokiem ale sprawiedliwośc musi być po naszej stronie !

j
ja.....

KONFIDENCI!!!TAK TO ONI WYPISUJĄ BZDURY!!!!NIE WIEDZĄ JAK JEST NA PRAWDĘ I WKŁADAJĄ NOS W NIE SWOJE SPRAWY!!!!WIELCY OBROŃCY POSZKODOWANYCH!!!!! TA PANI W WIELKIEJ MIERZE WINNA JEST SOBIE SAMA...TO ONA Z WŁASNEJ WOLI!!!!!!ZAMIESZKAŁA POD INNYM ADRESEM!! NIKT JEJ NIE WYRZUCAŁ..WYBRAŁA PO PROSTU INNEGO MĘŻCZYZNĘ I ALKOHOL!!!!!!!!!!!!!!!!! NIE WAŻNY BYŁ DLA NIEJ WTEDY ANI MAZ...ANI SYNOWIE...ANI RODZICE!!!!!!! A WŁAŚNIE OPIEKĄ NAD JEJ RODZICAMI DO OSTATNICH CHWIL ŻYCIA ZAJMOWALI SIĘ JEJ MĄŻ I SYNOWIE!!!!!!!!!!!!!! NIE C Ó R K A!!!!!! wejdźcie z nią do tego mieszkania...niech wam pomoże ślusarz!!policja!!!!...niech zrobi tam melinę... wyniesie za alkohol to co w tym mieszkaniu jest najwartościowsze...pozbawcie jej SYNÓW domu!!!!!!!!!!!!!!!!a po za tym myślicie że ona je utrzyma...opłaci...??jesteście w ogromnym błędzie!!!!!bo jej celem obecnie jest PICIE!!!

JEJ TRZEBA POMÓC, ALE LECZĄC JĄ Z TEJ CHOROBY JAKĄ JEST ALKOHOLIZM!!! OD TEGO TRZEBA ZACZĄĆ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

G
Gość

Przeciez ta kobieta od kilku lat mieszka pod innym adresem... zadko ja bylo widac w owym mieszkaniu.
Nie chciala wracac jak zyli jej rodzice... wiec czemu teraz??? Ludzie zastanowcie sie piszecie. Nie znacie sprawy i sie udzielacie.
a co do meza to on opiekowal sie jej rodzicami przez ladne pare lat. Bo oni z domu nie wychodzili, a corki nie bylo.
To jest to czego konfidencja nie widzi. wiec przestancie z oszczerstwami.

G
Gość
W dniu 01.12.2008 o 20:55, Gość napisał:

ale piszecie bzdury, nie znacie całej historii a zabieracie głos, nikt sie nie zastanowił dlaczego doszło do takiej sytuacji,pani A sama opuściła dzieci już przed kilkoma laty,porzuciła prace,


BRAWO ! Niech żyje prawo i MIŁOSIERDZIE. Kto nie mieści się w schemacie ten na stos, oczywiście w Klerykowie.
G
Gość

ale piszecie bzdury, nie znacie całej historii a zabieracie głos, nikt sie nie zastanowił dlaczego doszło do takiej sytuacji,pani A sama opuściła dzieci już przed kilkoma laty,porzuciła prace,

G
Gość
W dniu 01.12.2008 o 10:59, St0ne napisał:

Według rozumowania policji, mogę sobie wejść do czyjegoś mieszkania pod jego nieobecność, zmienić zamki i nic mi nie zrobią ... to jest właśnie nasza niedouczona policja.


Gdy chodzi o ochronę znajomków, kolesi i przedsiębiorców to wiedzą jak kwalifikować fakty, szybko i sprawnie działają, wykonują telefony na rozkaz wpływowych partyjnych "dam ", żądając natychmiastowego ! stawienia się nocą w komisariacie ! nie zdradzając o co chodzi ... Dane zbierają dokładnie, nawet każą sobie podać imię Dygasińskiego. Ale czego można się spodziewać po moskiewskich standardach ? SAMO życie, szczegółnie w siedzibie reżimowych sukcesorów, przywiezionej służby.
S
St0ne

Według rozumowania policji, mogę sobie wejść do czyjegoś mieszkania pod jego nieobecność, zmienić zamki i nic mi nie zrobią ... to jest właśnie nasza niedouczona policja.

G
Gość
W dniu 30.11.2008 o 02:13, Gość napisał:

nie rób sobie jaj z pogrzebu, to tylko przepis i utarte slogany, czasem trzeba jeszcze zwykłej ludzkiej życzliwości, by komuś zechcieć w potrzebie pomóc.


Te jaja to chyba zostały rzucone pod niewłaściwy adres . Kto i z kogo robi jaja to chyba widać ...???
G
Gość
W dniu 27.11.2008 o 12:15, Gość napisał:

Art.119 ust.1 pkt 4 ustawy o pomocy społecznej - Do zadań pracownika socjalnego należy : pomoc w uzyskaniu dla osób będących w trudnej sytuacji życiowej poradnictwa dotyczącego możliwości rozwiązywania problemów i udzielania pomocy przez właściwe instytucje państwowe, samorządowe oraz wspieranie w uzyskaniu pomocy.



nie rób sobie jaj z pogrzebu, to tylko przepis i utarte slogany, czasem trzeba jeszcze zwykłej ludzkiej życzliwości, by komuś zechcieć w potrzebie pomóc.
I
Igasz

ależ jak najszybciej trzeba zając sie sprawa tej pani ...na co jeszcze czekają KIelce...nie sztuka jest chwalic sie lista najbogatszych 50 tek ...trzeba pomoc ...zdziwiona jestem takim nieludzkimtraktowaniem ...tymbardziej z eten byly facet nie ma zadnego prawa do tego mieszkania ...droga Polcijo w innych katkach POlski jesli jest racja po stronie pokrzywdzonej Policja wchodzi bez zadnego ale ... przeciez tak kobieta to jeszcze mloda ...widocznie nie ma sily walczyć....tRZEBA NATYCHMIAST POMOC ...

G
Gość
W dniu 27.11.2008 o 22:14, Gość napisał:

Tak wygląda nasza rzeczywistość. Trudno się dziwić, że ludzie stąd s...ją



Bez przesady, tak to mogło dziać się w XVI wieku. Nie pozwólmy karmić się takimi wyssanymi z palca małowiarygodnymi historiami, żyjemy już w Wolnej Europie XXI wieku i niech przestaną wciskać nam głodne kawałki, taki kaszan to można maluczkim żenić, być może uwierzą? Bo ktoś dziś pozostawiony na łasce losu, kiedy sroga zima nadciąga i to tak bezinteresownie może jeszcze ???
G
Gość
W dniu 27.11.2008 o 21:51, ;| napisał:

Yorkiem bez smyczy to sie policja interesuje, bo malo roboty, a za inne rzeczy to juz nie laska sie wziac i pofatygowac. ;|


Tak wygląda nasza rzeczywistość. Trudno się dziwić, że ludzie stąd s...ją
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3