Ostrowiecki strażnik miejski uratował tonącego mężczyznę

SLA
Krzysztof Karcz - strażnik miejski z Ostrowca Świętokrzyskiego, uratował życie mężczyźnie, który zaczął się topić w zalewie Lubianka w Starachowicach. Ostrowczanin był po służbie, na urlopie, ale gdy usłyszał wołanie, bez wahania ruszył na pomoc.

Zawsze na służbie
Funkcjonariusze służb mundurowych są w Ostrowcu częstym gościem spotkań z dziećmi i młodzieżą. Opowiadają na nich, jak bezpiecznie zachowywać się między innymi nad wodą. Uczą udzielania pierwszej pomocy i dzielą się doświadczeniem z akcji, w których uczestniczą w czasie służby.

Kiedy zdejmują mundur, nie są jednak zwykłymi cywilami. Udowodnił to Krzysztof Karcz, inspektor Straży Miejskiej w Ostrowcu Świętokrzyskim, którego bez przesady nazwać można bohaterem.

Do tego skromnym, bowiem o zdarzeniu nikt by się nie dowiedział, gdyby nie wpis na portalu społecznym koleżanki strażnika, która była jego świadkiem.

- To było na dzikiej plaży na Lubiance, około godziny 16, kiedy to w odległości około 30 metrów od brzegu było widać wyciągniętą rękę mężczyzny, który krzyczy: „skurcz, ratunku!”, a po kilku sekundach: „skurcz, wciąga mnie!” - opisała. - Nikt z plażowiczów nie reagował, słychać tylko jak ktoś mówi, że ktoś się topi. W jednej chwili Krzysiek zaczął biec do wody, wskoczył i zaczął płynąć w kierunku topiącego się mężczyzny. Dopłynął do niego, złapał go i prosił o zachowanie spokoju. Kiedy mężczyznę holował i wyciągnął na brzeg, ratownicy niczego nie widzieli, bo byli przy głównym molo.

Według świadka, po około 20 minutach od tej sytuacji na plaży pojawiło się trzech młodych mężczyzn, którzy od razu wskoczyli do wody i zaczęli płynąć w kierunku drugiego brzegu

- Dopiero na tę sytuację zareagował ratownik, który z głównego molo dopłynął w ich kierunku motorówką i nakazał im powrót w kierunku brzegu - dodała.

Symboliczne podziękowania
Krzysztof Karcz jest absolwentem Akademii Wychowania Fizycznego, instruktorem sportowym, sędzią i instruktorem pływackim, ratownikiem wodnym.

O wspaniałym zachowaniu kolegi, od kilku dni mówią ostrowieccy strażnicy miejscy.

- Zachował się tak, jak powinien. Zasługuje na pochwałę, kiedy wróci wróci z urlopu - uważają.

Nie jest to pierwszy przypadek bohaterskiej postawy mieszkańców powiatu ostrowieckiego, którzy po służbie nie wahają się zaryzykować własne życie, by ratować cudze.

Kilkanaście dni temu, specjalne podziękowania od Świętokrzyskiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej, odebrali dwaj mieszkańcy gminy Kunów Piotr Wojtala i Leszek Giez. Uratowali życie mężczyźnie, którego dom stanął w płomieniach.

- Dostałem sms, że na ulicy Ostrowieckiej jest pożar – opowiada Leszek Giez, który od siedmiu lat jest strażakiem – ochotnikiem w Ochotniczej Straży Pożarnej w Janiku. - To było bardzo blisko miejsca, w którym byliśmy. Zajrzeliśmy do środka, wszystko było pozamykane, a na górze pękały już szyby. Przez okno zobaczyłem, że ktoś jest w środku.

Mężczyznę, który był w domu udało się wyciągnąć z pomocą kolegi. Piotr Wojtala strażakiem nie jest. Nie służy również jako ochotnik.

- Kolega podpowiadał co robi, a ja go słuchałem – mówi Piotr Wojtala. - Na pewno zadziałała adrenalina.

- Po naszym przyjeździe została mu udzielona pomoc, ale to tym panom zawdzięcza ratunek – mówił Robert Grudzień, komendant powiatowy Państwowej Straży Pożarnej w Ostrowcu Świętokrzyskim.- Uznaliśmy, że taka postawa cywilów jest godna nagrodzenia. Jest przykładem dla innych, bowiem zareagowali natychmiast.

Dyplomy „Za wzorową postawę oraz poświęcenie w celu ratowania zdrowia i życia”, podpisane przez komendanta wojewódzkiego, zostały wręczone bohaterom w ostrowieckiej jednostce, w obecności zawodowych strażaków.

Oby podobne wyrazy uznania czekały po powrocie z urlopu ostrowieckiego strażnika.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gosc

„Kto spełnia swe obowiązki, jest wiernym sługą, ale nie ma żadnego prawa do wdzięczności”

G
Gość

no Kyniek szacun  :)  :P  :D

Dodaj ogłoszenie