PGE VIVE rozgromiło Spójnię Gdynia. Zanosiło się na rekord

Paweł Kotwica
Dawid Łukasik

Spójnia Gdynia - PGE VIVE Kielce 27:46 (12:27)

PGE VIVE: Ivić, Wałach – Strlek 8 (1) – Mamić 5, Jurkiewicz 7, Jurecki 1 – Bombac 2 (1), Zorman – Lijewski 3, A. Dujszebajew 5 – Djukić 5, Janc 3 (1) – Aginagalde 2 (1), Kus 5 (1).

Spójnia: Zimakowski, Głębocki, Michalczuk, - Męczykowski, Lisiewicz, Ćwikliński 1, Kamyszek 9, K. Pedryc 4, Kirylenko 3, Jamioł 2, Brukwicki, Rychlewski 5 (3), P. Pedryc 2, Dworaczek, Marszałek 1.

Karne. PGE VIVE:
5/5. Spójnia: 3/3.

Kary. PGE VIVE: 6 minut (Mamić 4, A. Dujszebajew 2). Spójnia: 2 minuty (Jamioł 2).

Sędziowali: Dariusz Mroczkowski, Jakub Mroczkowski (Sierpc). Widzów: 300.

Przebieg: 0:4, 1:4, 1:5, 2:5, 2:6, 3:6, 3:8, 4:8, 4;12, 5:12, 5:14, 6:14, 6:17, 7:17, 7:19, 8:19, 8:22, 10:22, 10:23, 11;23, 11:26, 12:26, 12:27 - 13:27, 13:29, 15:29, 15:30, 17:30, 17:31, 18:31, 18:32, 19:32, 19:33, 20:33, 20:35, 21:35, 21:38, 22:38, 22:41, 23:41, 23:42, 24:42, 24:43, 25:43, 25:45, 27:45, 27:46.

Kielczanie wyjechali do Gdyni rano, w dniu meczu, a trener Talant Dujszebajew dał tym razem wolne Sławomirowi Szmalowi, Karolowi Bieleckiemu, Mateuszowi Jachlewskiemu i Bartłomiejowi Bisowi. Nieobecność Szmala oznaczała, że w Gdyni będą bronić 16-letni Miłosz Wałach oraz Filip Ivić, który tydzień temu wrócił do treningów po dwumiesięcznej przerwie, spowodowanej kontuzją kolana. Chorwat wyszedł na boisko już w niedzielnym meczu z PSG - na dwa karne i ostatnie pięć minut spotkania.

Po pierwszej połowie wydawało się, że kielczanie mogą pobić klubowy rekord liczby bramek zdobytych w meczu. Od pojedynku z GSPR Gorzów w sezonie 2010/2011 wynosi on 51 bramek (51:29). Mógł też paść rekord w rozmiarach wygranej (30 bramek, 44:14 w 2012 roku z Czuwajem Przemyśl). Sam Manuel Strlek w ciągu czternastu minut aż siedem razy pokonał bramkarza Spójni.

Gdyby w drugiej połowie mistrzowie Polski rzucili Spójni tyle goli, ile w pierwszej, przynajmniej jeden rekord zostałby pobity. A tak to został wyrównany rekord tego sezonu w zdobytych bramkach, osiągnięty w poprzedniej kolejce w spotkaniu z Chrobrym Głogów (46:23). Bo w drugiej połowie goście nie grali już w takim tempie i beniaminek przegrał tę część gry różnicą tylko czterech trafień.

W sobotę o godzinie 18 PGE VIVE zagra w węgierskim Veszprem ostatni w tym roku mecz Ligi Mistrzów.

NAJWIĘCEJ INFORMACJI O ŚWIĘTOKRZYSKIEJ PIŁCE RĘCZNEJ NA:

Handball Echo Dnia

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kielczanin -1956

Po zdobyciu  przez  Vive  Kielce pucharu LM w Koloni nagle stało się coś złego w tym klubie .Zawodnicy zamiast ciężko trenować i grać  dalej na wysokim europejskim poziomie tak jak przystało na zdobywcę pucharu Europy przestali  dobrze  i skutecznie grać na boisku a zaczeli ładnie występować   w reklamach i filmach

a
alek

Jak ktoś pierdoli głupoty o VIVE i Trenerze że zwalili mecz z PSG to niech sam stanie na boisku i pokarze jak się powinno grać .

s
szyderca

no to mamy świetny zespół na naszą ligę , aż  serce boli jak widzi się poziom naszej ligii , dlatego mamy taką kadrę  Polski

j
ja

Morale wzrosło ? Powetowane porazki w lm? Dobre humory do soboty bo w Vesprem kolejne lanie.

Dodaj ogłoszenie