PGNiG Superliga. Długo zanosiło się na rekordy. Łomża Vive Kielce wysoko pokonało Zagłębie Lubin. Popis Korneckiego [ZDJĘCIA]

Paweł Kotwica
Paweł Kotwica
Udostępnij:
W meczu PGNiG Superligi piłkarzy ręcznych, Łomża Vive Kielce wygrało z Zagłębiem Lubin. Po ośmiomiesięcznej przerwie w kieleckim zespole zagrał Daniel Dujszebajew.
Po niesamowitej końcówce mecz (ostatnie siedem minut bez straconej bramki) piłkarze ręczni Łomża Vive Kielce pokonali w Lidze Mistrzów Barcę 29:27. To druga wygrana kielczan z tą drużyną w ciągu sześciu dni (!) i pierwsze w historii zwycięstwo nad katalońskim zespołem odniesione w Hali Legionów. Niesamowitą atmosferę stworzyli w niej w środę fani piłki ręcznej. Zobaczcie na kolejnych zdjęciach >>>> jak kibicowaliście kieleckim szczypiornistom.Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE GDZIE SĄ CHŁOPCY Z TAMTYCH LAT, CZYLI CO DZIŚ ROBIĄ BYŁE GWIAZDY VIVE KIELCE [ZDJĘCIA] [B]POLECAMY RÓWNIEŻ:[/B][tabela][tr][td sz=300]IGOR KARACIĆ SIĘ ZARĘCZYŁ. ZOBACZ JEGO PIĘKNĄ WYBRANKĘ[/td][td sz=300]PIĘKNOŚĆ Z UKRAINY. ZOBACZ PARTNERKĘ ARTIOMA KARALIOKA[/td][/tr][td]BYŁY ZAWODNIK VIVE KIELCE JEST CZOŁOWYM POKERZYSTĄ ŚWIATA. WYGRYWA MILIONY DOLARÓW

Liga Mistrzów piłkarzy ręcznych. Kibicowałeś Łomża Vive Kiel...

Łomża Vive Kielce - Zagłębie Lubin 38:24 (18:7)
Łomża Vive Kielce: Kornecki (1-60 min, 20/43 = 47 %) – Surgiel 2, Sanchez-Migallon 1 – Sićko 4, Kulesz 4 – Thrastarson 3 (1), Olejniczak 3, D. Dujszebajew – Vujović 3, Yusuf 5 (1) – Moryto 4, Gudjonsson 2 – Tournat 7, Domagała. Trener: Talant Dujszebajew.

Zagłębie: Bartosik (1-30, 40-55 min, 11/37 = 30 %), Byczek (31-40, 55-60 min, 1/12 = 8 %) - Sroczyk 1, Bogacz 1 - S. Gębala 2, Bekisz 3 – Moryń 2, Drozdalski 2 – Iskra 6 (1) - Hajnos 2 – Adamski 2, Pietruszko 2, Stankiewicz 1. Trener: Jarosław Hipner.

Karne. Łomża Vive Kielce: 2/3 (Bartosik obronił rzut Moryto). Zagłębie: 1/1.

Kary. Łomża Vive Kielce: 0 minut. Zagłębie: 2 minuty (Sroczyk 2).

Sędziowali: Sebastian Pelc, Jakub Pretzlaf (Rzeszów).

Widzów: 1500.

Przebieg: 4:0 (‘5), 4:1, 6:1, 6:3 (‘8), 12:3 (‘17), 12:5, 15:5, 16:15, 16:6, 17:6, 17:7, 18:7 – 19:7, 19:8, 20:8, 20:9, 21:9, 21:10, 23:10 ('36), 23:11, 27:11 (‘40), 27:13, 30:13 (‘44), 30:14, 31:14, 31:15, 32;15, 32:16, 33:16, 33:17, 33:18, 35:18, 35:19, 36:19, 36:23, 37:23, 37:24, 38:24.

Długo w sobotnim spotkaniu zanosiło się na dwa rekordy. Pierwszy to najwyższa wygrana kielczan w tym sezonie. W meczach z Gwardią Opole i Chrobrym Głogów kielczanie ustalili go na poziomie 16 bramek. Drugi to rekord PGNiG Superligi w liczbie rzutów obronionych przez bramkarza. Wynosi on 22 i należy do Marcina Schodowskiego z Zagłębia Lubin, który w tym pojedynku był wpisany do protokołu jako drugi trener Miedziowych. Bliski poprawienia tego osiągnięcia był Mateusz Kornecki, skończyło się na 20 skutecznych interwencjach. - Wysokie prowadzenie rozluźniło mnie i naszą obronę – mówił po meczu golkiper mistrzów Polski.

Wydarzeniem meczu był powrót na boisko Daniela Dujszebajewa, po ośmiomiesięcznej przerwie spowodowanej ciężką kontuzją kolana. Zagrał około 10 minut w pierwszej połowie w obronie, dwa razy pobiegł do kontrataków, ale przegrał pojedynki z bramkarzem. Po nieco krótszej pauzie wynikającej z drobnego urazu, w składzie pojawił się Faruk Yusuf. Po meczu z Barcą wolne dostali natomiast Tomasz Gębala, Dylan Nahi, Alex Dujszebajew, Artiom Karaliok i Igor Karacić. Ale pierwszy raz od bardzo dawna trener Talant Dujszebajew mógł wstawić do składu każdego ze swoich graczy, nikt nie był na tyle kontuzjowany, że nie mógł zagrać. U gości, poza Schodowskim, zabrakło skrzydłowego Marka Marciniaka oraz rozgrywających Romana Czyczykało i Mikołaja Kupca.

Goście potwierdzili opinię, że potrafią grać bardzo szybko w piłkę ręczną. Ale za tą szybkością nie szła początkowo skuteczność. Lubinianie mieli spore kłopoty z oszukaniem kieleckiej defensywy, a gdy już to się udało, to fantastycznie, wiele razy w sytuacjach sam na sam z szóstego metra, bronił Kornecki. Bramkarz gospodarzy w 18 minucie miał 79-procentową (!) skuteczność, zaś w pierwszej połowie wykręcił 68-procentowy wynik.

A że zespół z Kielc skutecznie grał także w ataku pozycyjnym i jeszcze od czasu do czasu kontrował, to jego przewaga rosła błyskawicznie. W 17 minucie było już 12:3. Potem gra się nieco wyrównała, zawodnicy Zagłębia zamienili szybkość na większą skuteczność i zdobyli kilka bramek.

Druga połowa była już bardziej wyrównana, bo nasi zawodnicy nieco stracili koncentrację, trochę odpuścili w obronie, zrobili też więcej błędów w ataku. Mimo to w 36 minucie, po golu bezbłędnego (7/7) Nicolasa Tournata było 23:10, a osiem minut potem, po przechwycie w obronie i kontrze Arkadiusza Moryto Żółto-Biało-Niebiescy wygrywali już różnicą siedemnastu trafień (31:14). Taka różnica była jeszcze w 53 minucie, po golu Faruka Yusufa (36:19). W końcówce spotkania kielczanie już tak mocno nie walczyli o powiększanie przewagi i gościom udało się nieco pomniejszyć straty, dzięki czterem bramkom zdobytym z rzędu.

W najbliższy czwartek o godzinie o godzinie 20.45 Łomża Vive zagra wyjazdowy pojedynek Ligi Mistrzów z Paris Saint-Germain Handball, a następny mecz w PGNiG Superlidze w sobotę, 4 grudnia, o godzinie 19 w Piotrkowie Trybunalskim z Piotrkowianinem.

Fight Raport odc. 2

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie