sportowy24
    Piotr Chrapkowski, "człowiek, który załatwił Vive", jest od...

    Piotr Chrapkowski, "człowiek, który załatwił Vive", jest od niedawna zawodnikiem drużyny z Kielc

    Paweł KOTWICA kotwica@echodnia.eu

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Piotra Chrapkowskiego kieleccy kibice pamiętają głównie z tego, że w 2011 roku "załatwił" Vive Targi Kielce.
    Piotr Chrapkowski, "człowiek, który załatwił Vive", jest od niedawna zawodnikiem drużyny z Kielc

    ©Sławomir Stachura

    Piotr Chrapkowski

    Piotr Chrapkowski


    Urodził się 24 marca 1988 roku w Kartuzach, jest wychowankiem tamtejszej Cartusii (podobnie jak były gracz Vive Targi Kielce, Kamil Krieger). W latach 2006-2010 grał w AZS AWFiS Gdańsk, a od 2010 do 2013 roku w Orlen Wiśle Płock, z którą zdobył mistrzostwo (2011) i dwa razy wicemistrzostwo (2012, 2013) Polski. Od sezonu 2013/2014 będzie występował w Vive Targi Kielce. W pierwszej reprezentacji Polski zagrał 3 razy, zdobywając 7 bramek. Lewy rozgrywający. Żonaty.



    W drugim finałowym meczu play off PGNiG Superligi zdobył w dogrywce wszystkie sześć bramek (w całym meczu aż 13), co sprawiło, że jego Orlen Wisła Płock doprowadziła w finałowej rywalizacji do remisu, a potem odebrała kieleckiemu zespołowi mistrzostwo Polski. Później, przez półtora roku, popularny "Chrapek" zmagał się z kontuzją barku.

    W ostatnich trzech miesiącach poprzedniego sezonu Chrapkowski był nareszcie zdrowy, ale grał niewiele, nie znajdyując uznania w oczach trenera "nafciarzy". Larsa Walthera. Między innymi z tego powodu zdecydował się na zmianę środowiska i podpisał kontrakt z największym rywalem płockiej drużyny na krajowych boiskach, Vive Targi Kielce.

    Paweł Kotwica: Jak się czujesz po pierwszych treningach z Vive Targi Kielce?

    Piotr Chrapkowski: - Na razie wszystko wygląda dobrze, chociaż po kilku dniach wychodzi już zmęczenie ciężkimi treningami. Pierwszy tydzień zajęć jest zawsze trudny, a pierwsze dwa tygodnie to dużo pracy nad siłą i mnóstwo biegania. Powoli wchodzimy w treningi z piłkami, bo już za tydzień będziemy grali w Kielcach turniej. Ale każdy musi to przejść, a turniej też będzie pożyteczny, bo im więcej grania w okresie przygotowawczym, tym lepiej, szczególnie dla nowych zawodników, takich jak ja.

    Zanim doszło do przeprowadzki, miałeś kilka tygodni wakacji.

    - Tak, i spędziłem je bardzo fajnie, na podróży na Półwysep Indochiński, do Tajlandii i Wietnamu. Wycieczka miała charakter objazdowy i zorganizowałem ją sam, polecieliśmy tam ze znajomymi. Podróż była w zasadzie poślubna, bo w grudniu zmieniłem stan cywilny, ale od tego czasu nie było czasu, żeby się gdzieś wybrać z żoną.

    Załatwiłeś już wszystkie sprawy związane z przeprowadzką do Kielc?

    - Jeszcze nie. Żona dołączy do mnie dopiero w październiku, bo teraz jest na stażu. Jestem w trakcie szukania mieszkania w Kielcach, mam kilka do obejrzenia, na razie mieszkam w hotelu.
    Zmiana pracodawcy, zmiana otoczenia, wszystko jest dla ciebie nowe...

    - Dokładnie. Nowe środowisko, nowi koledzy w zespole, nowe wyzwania. Ale ja się tego nie boję. Nawet mnie to ekscytuje. To nowy etap w życiu.

    Przejścia zawodników na linii Płock - Kielce i odwrotnie, nie są częste, dotyczą kilku nazwisk, jak Tomasz Paluch, Mariusz Jurasik, Witalij Nat, Artur Niedzielski, Daniel Grobelny, Marek Witkowski...

    - Wiem, że przez kibiców moje przyjście z Płocka zostało przyjęte różnie, spodziewałem się tego. Transfer do Vive Targi Kielce to dla mnie nowe wyzwanie, krok naprzód w karierze i postaram się udowodnić, że zasługuję na grę w tym zespole. Poza tym, ja nie jestem rodowitym płocczaninem, tylko Kaszubem z Kartuz (śmiech).

    Konkurencję na swojej pozycji masz ogromną, na lewym rozegraniu grają Michał Jurecki i Karol Bielecki, a mogą grać również Tomasz Rosiński i Grzegorz Tkaczyk. Z tobą to aż pięciu zawodników.

    - Od początku moich rozmów z Vive zdawałem sobie z tego sprawę, że będzie z kim rywalizować o miejsce na boisku. Ale trudno się spodziewać czego innego po zespole, który zajął trzecie miejsce w Lidze Mistrzów. A ja chcę się rozwijać jako piłkarz ręczny, a nic tak temu nie służy, jak mocna konkurencja.


    Czytaj treści premium w Echu Dnia Plus Świętokrzyskim

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (7)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (7) forum.echodnia.eu

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Studniówki

    Miss i Mister Studniówki 2019| Zgłoś się!

    Miss i Mister Studniówki 2019| Zgłoś się!

    Miss Studniówki 2019| Zobacz kandydatki [ZDJĘCIA]

    Miss Studniówki 2019| Zobacz kandydatki [ZDJĘCIA]

    Mister Studniówki 2019| Zobacz kandydatów [ZDJĘCIA]

    Mister Studniówki 2019| Zobacz kandydatów [ZDJĘCIA]