Plaga muszek owocówek. - Samce mogą popaść... w alkoholizm - mówi Piotr Sołkiewicz Centrum Edukacji Entomologicznej w Kielcach

(imo)
Udostępnij:
Muszki owocówki w ostatnim czasie opanowały nasze kuchnie. Skąd się biorą w takich ilościach i jak sobie z nimi radzić? Rozmawiamy z Piotrem Sołkiewiczem, z zamiłowania entomologiem, prowadzącym Centrum Edukacji Entomologicznej w Kielcach.

Izabela Mortas: Czym spowodowana jest tak ogromna aktywność muszek owocówek?

Piotr Sołkiewicz: Aby odpowiedzieć na to pytanie, wyjaśnię najpierw skąd wzięła się nazwa tych owadów. Po łacińsku Drosophila melanogaster, czyli „kochająca rosę”. Muszka lubi miejsca wilgotne. Jest zależna od zewnętrznej temperatury.Im jest ona większa, tym większa aktywność samej muszki. Na obecną dużą aktywność owocówek wpływ maja dwa czynniki - wysokie temperatury, które sprzyjają ich rozwojowi, a także ogromna ilość owoców, których mamy teraz urodzaj.

Zapewne podobnie jak wiele innych osób mam wrażenie, że muszek nieustannie przybywa. Skąd takie ich ilości?

Odpowiedź jest dosyć ciekawa - muszka żyje co prawda bardzo krótko, średnio 30 dni do maksymalnie 6 tygodni, ale za to ma bardzo krótki cykl rozrodczy. Od złożenia jajeczka do imago - dorosłego owada mija tylko 10 dni. Zważywszy na to, że samiczka jednego dnia może złożyć nawet do stu jajeczek, mamy prosty rachunek- tworzy się cała armia. Warunki do rozwoju muszek są do tego bardzo sprzyjające.

Piotr Sołkiewicz, prowadzący Centrum Edukacji Entomologicznej w Kielcach, mówi o muszkach owocówkach.
Piotr Sołkiewicz, prowadzący Centrum Edukacji Entomologicznej w Kielcach, mówi o muszkach owocówkach. Aleksander Piekarski

Czy poza tym, że są uciążliwe, mogą stanowić dla nas jakieś zagrożenie?

W pewnym sensie tak - mogą przenosić bakterie i wirusy. Tym bardziej, jeśli wcześniej, zanim trafiły do naszego domu, egzystowały w śmietniku.

A czy możemy mówić o nich - szkodniki?

Nie do końca. Ludzie myślą, że skoro egzystują na owocach, to muszą się nimi żywić. Tymczasem muszki karmią się wyłącznie drożdżami, które tworzą się w czasie fermentacji owoców. Owocówka ma doskonały zmysł orientacji zapachowej - my często nie widzimy, że owoc gnije, tymczasem muszka wyczuwa już pierwsze symptomy fermentacji. Gdy pojawiają się muszki, to znak, że owoce trzeba już szybko zjeść.

Jak możemy walczyć z muszkami?

Przede wszystkim -profilaktyka. Zjadajmy owoce jak najszybciej, dokładnie sprzątajmy obierki. Nawet malutki ich kawałek może spowodować, że muszka złoży na nim swoje jajeczka. Nie zostawiajmy otwartych soków, dżemów. Niedojedzone owoce foliujmy i wkładajmy do lodówki, owocówki nie lubią niskich temperatur.

A gdy to okaże się za mało?

Może komuś wydać się to śmieszne, ale polecam walczyć z nimi za pomocą... odkurzacza. Muszka owocówka nie jest głupia - jej oczy reagują błyskawicznie na zmiany częstotliwości światła. Reagują szybciej niż oko ludzkie, przez co trudno je złapać. Gdy chcemy się pozbyć muszek podczas naszej nieobecności w domu, polecam równie prostą metodę - pułapkę. Do szklaneczki wlejmy odrobinę octu jabłkowego, kawałek zgniłego jabłka - niech będzie to coś, co wytwarza dużo zapachowych substancji chemicznych. Szklankę przykryjmy folią i zróbmy na niej małe nakłucia wykałaczką - tak by zmieściły się w niej owocówki. To spontaniczne owady i z wyjściem będą miały już problem.

Czy środowisko będzie znacznie biedniejsze, jeśli pozbędziemy go muszek owocówek?

Owocówki są też pożyteczne. Mało kto wie, ale stanowią wspaniały materiał do badań genetycznych. Chyba na każdym uniwersytecie bada się ich chromosomy. Warto dodać, że dwóch wybitnych botaników zawdzięcza owocówkom za odkrycia genetyczne Nagrody Nobla! Co więcej, muszki udoskonaliły algorytmy w informatyce. Proszę mnie nie pytać o szczegóły, bo na tym się nie znam, ale badano, jak przetwarzają dane, jak działa ich sieć neuronowa... Co jeszcze niesamowite - zauważono u nich zachowania pragmatyczne, co oznacza, że potrafią się... uczyć. Z takich ciekawostek mogę zdradzić jeszcze jedną. Samce, którym nie bardzo wychodzą tańce godowe - a te są konieczne, by samiczka dopuściła do kopulacji - popadają w alkoholizm. Zestresowane siadają na owocach i spijają alkohol, bo ten jest przecież elementem fermentacji.

POLECAMY RÓWNIEŻ:




TOP10 najbardziej niebezpiecznych krajów na wakacje 2018





Wakacje 2018. Jedziesz do tych krajów? Sprawdź na co warto się zaszczepić!






TOP 10: Plaże nudystów w Polsce [18+] Jak wyglądają?





Nietypowe zwyczaje ślubne na świecie - TOP 10





Czy wiesz co zamówić w smażalni? Sprawdź, których ryb powinno się unikać!






Tego musisz spróbować. TOP 12 sportów wodnych



ZOBACZ TAKŻE: FLESZ - oddając krew ratujesz życie

(Źródło: Newsroom 360)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kasztelan

Jak w zyciu,jak w zyciu :D To ze te wkurzajace muszki sa inteligentne slyszalem juz dawno temu.Nawet ze ich inteligencja przewyzszaja kroliki.Sa upierdliwe ale swoja obecnoscia daja do zrozumienia ze cos gdzies nam w domu gnije lub fermentuje.W sumie to juz lepsze te muszki niz karaluszki.  :ph34r:

Przejdź na stronę główną Echo Dnia Świętokrzyskie
Dodaj ogłoszenie